Dowcipy o robakach
Stary wędkarz postanowił połowić trochę pod lodem. Wybrał się więc na zamarznięte jezioro, wyciął przerębel, zarzucił wędkę i czeka. Mija godzina, dwie, żadnego brania. Zmarzł na kość, już miał wracać do domu gdy zauważył młodego chłopaka, który wybrał stanowisko obok. Wyciął przerębel, zarzucił wędkę i wyciągnął piękną sztukę. Po kilku minutach następną, i następną...
- Słuchaj, jak ty to robisz? - zapytał zaskoczony weteran - ja tu cały dzień siedzę i nic nie złapałem, a ty w kwadrans wyciągnąłeś 3 piękne sztuki.
- Uoaki ucha yc euue.
- Co powiedziałeś?
- Uoaki ucha yc euue.
- Nic nie rozumiem chłopcze, powiedz to powoli.
Chłopak zniecierpliwiony wypluł coś na rękę i powiedział:
- Robaki muszą być ciepłe.
- Słuchaj, jak ty to robisz? - zapytał zaskoczony weteran - ja tu cały dzień siedzę i nic nie złapałem, a ty w kwadrans wyciągnąłeś 3 piękne sztuki.
- Uoaki ucha yc euue.
- Co powiedziałeś?
- Uoaki ucha yc euue.
- Nic nie rozumiem chłopcze, powiedz to powoli.
Chłopak zniecierpliwiony wypluł coś na rękę i powiedział:
- Robaki muszą być ciepłe.
214
Dowcip #1326. Stary wędkarz postanowił połowić trochę pod lodem. w kategorii: „Dowcipy o robakach”.
Siedzi gość nad rzeką i łowi rybki. Wtem z tyłu nachodzi go strażnik.
- Dzień dobry, ma pan oczywiście kartę wędkarską?
- Nie, a po co?
- Jak to po co? A co pan tu robi?
- Siedzę.
- A co pan ma w ręce?
- Kijek.
- A na kijku?
- Sznurek.
- A na sznurku?
- Robak.
- No i co pan robi z tym robakiem?
- Uczę go pływać.
- To płaci pan mandacik.
- Za co?
- Za brak kamizelki ratunkowej!
- Dzień dobry, ma pan oczywiście kartę wędkarską?
- Nie, a po co?
- Jak to po co? A co pan tu robi?
- Siedzę.
- A co pan ma w ręce?
- Kijek.
- A na kijku?
- Sznurek.
- A na sznurku?
- Robak.
- No i co pan robi z tym robakiem?
- Uczę go pływać.
- To płaci pan mandacik.
- Za co?
- Za brak kamizelki ratunkowej!
29
Dowcip #14527. Siedzi gość nad rzeką i łowi rybki. Wtem z tyłu nachodzi go strażnik. w kategorii: „Kawały o robakach”.
Co jest gorsze od znalezienia robaka w właśnie ugryzionym jabłku?
- Znalezienie połowy robaka.
- Znalezienie połowy robaka.
58
Dowcip #9471. Co jest gorsze od znalezienia robaka w właśnie ugryzionym jabłku? w kategorii: „Kawały o robakach”.
Spotykają się dwa robaki.
- Czemu wczoraj wieczorem były u was takie krzyki?
- A, chcieli ojca wyciągnąć na ryby.
- Czemu wczoraj wieczorem były u was takie krzyki?
- A, chcieli ojca wyciągnąć na ryby.
210
Dowcip #9769. Spotykają się dwa robaki. w kategorii: „Humor o robakach”.
Siedzą w gównie dwa robaczki, tatuś i synek.
Synek pyta:
- Tato, tyle lat mieszkamy już tutaj, w tym gównie.. a powiedz tato, moglibyśmy mieszkać w jabłuszku?
- Tak synku, moglibyśmy.
- A moglibyśmy mieszkać w gruszeczce?
- Tak synku, w gruszeczce też.
- A w brzoskwince?
- W brzoskwince też.
- A na przykład... w winogronku?
- W winogronku też byśmy mogli.
- To czemu ciągle mieszkamy w tym gównie?
- Bo, synu, jest takie pojęcie: OJCZYZNA.
Synek pyta:
- Tato, tyle lat mieszkamy już tutaj, w tym gównie.. a powiedz tato, moglibyśmy mieszkać w jabłuszku?
- Tak synku, moglibyśmy.
- A moglibyśmy mieszkać w gruszeczce?
- Tak synku, w gruszeczce też.
- A w brzoskwince?
- W brzoskwince też.
- A na przykład... w winogronku?
- W winogronku też byśmy mogli.
- To czemu ciągle mieszkamy w tym gównie?
- Bo, synu, jest takie pojęcie: OJCZYZNA.
26
Dowcip #6251. Siedzą w gównie dwa robaczki, tatuś i synek. w kategorii: „Dowcipy o robakach”.
- Mamo, mamo, udawałam ptaszka!
- - O, to cudownie! A co robiłaś, śpiewałaś?
- Nie.
- To może ćwierkałaś?
- Nie.
- To co robiłaś?
- Jadłam robaki.
- - O, to cudownie! A co robiłaś, śpiewałaś?
- Nie.
- To może ćwierkałaś?
- Nie.
- To co robiłaś?
- Jadłam robaki.
112
Dowcip #4133. - Mamo, mamo, udawałam ptaszka! w kategorii: „Śmieszne żarty o robakach”.
Do Jasia łowiącego ryby nad rzeką podchodzi policjant.
- Chłopcze, tu nie wolno łowić ryb. Będziesz musiał zapłacić mandat.
- Ależ ja wcale nie łowię ryb! Ja uczę robaka pływać!
Policjant zbity z tropu milknie, a po chwili nie dając za wygraną mówi:
- A jednak będziesz musiał zapłacić mandat! Ten robak nie ma stroju kąpielowego!
- Chłopcze, tu nie wolno łowić ryb. Będziesz musiał zapłacić mandat.
- Ależ ja wcale nie łowię ryb! Ja uczę robaka pływać!
Policjant zbity z tropu milknie, a po chwili nie dając za wygraną mówi:
- A jednak będziesz musiał zapłacić mandat! Ten robak nie ma stroju kąpielowego!
110
Dowcip #2277. Do Jasia łowiącego ryby nad rzeką podchodzi policjant. w kategorii: „Śmieszny humor o robakach”.
Dlaczego teściową chowa się w stringach?
- Żeby robaki szybciej jej do dupy się dobrały.
- Żeby robaki szybciej jej do dupy się dobrały.
612