Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o restauracji i barze


Gość luksusowego hotelu składa u kelnera zamówienie:
- Poproszę dwa gotowane jajka, ale żeby w jednym żółto i białko były w stanie płynnym, a w drugim tak twarde, że nie będę rady dał pogryźć. Proszę również dwa plasterki boczku, zimne ale z jednej strony zwęglone oraz spalonego, kruszącego się w dłoniach tosta. Masełko niech będzie tak zamrożone, żebym za nic w świecie nie mógł go rozsmarować. Do tego wszystkiego bardzo słabą kawę o temperaturze pokojowej.
- To bardzo nietypowe zamówienie proszę pana, nie wiem czy nasi kucharze potrafią je zrealizować.
- Wczoraj potrafili!
06

Dowcip #25549. Gość luksusowego hotelu składa u kelnera zamówienie w kategorii: „Śmieszne kawały o restauracji i barze”.

Przychodzi facet do restauracji, siada przy stoliku. Podchodzi kelner i pyta:
- Co podać?
- Chciałbym prosić o pieczoną kaczkę, ale żeby była z Krakowa.
Kelner przyjmuje zamówienie, idzie do kuchni i woła do kucharza:
- Słuchaj przyszedł jakiś gość i chce pieczoną kaczkę z Krakowa ... Dawaj co masz i niech nie pieprzy!
Kelner wraca z przyrządzonym daniem do klienta.
- Proszę.
Facet wkłada w kuper kaczki palec wskazujący, oblizuje go i mówi:
- Ta kaczka jest z Poznania. Prosiłem o kaczkę z Krakowa? Tak?! Proszę to zabrać!
Kelner wraca ogłupiały do kuchni.
- Ty, Józek gość twierdzi, że ta jest z Poznania. Dawaj drugą.
Z wymienioną kaczką wraca do klienta. Ten robi dokładnie to samo czyli palec w dupę, oblizuje i krzyczy:
- No nie przecież to kaczka z Warszawy! Panie, czy ja się nie wyraźnie wypowiadam? Z Krakowa!
Kelner biegnie do kuchni.
- Wsiadajcie w samochód jedźcie do Krakowa kupić kaczkę bo oszaleję.
Po jakimś czasie kelner wraca z uśmiechem.
- Proszę!
Gość ładuje palucha w kaczą dupę, oblizuje i mówi uradowany:
- No nareszcie kaczka z Krakowa! Dziękuję.
I bierze się do jedzenia. Całej tej sytuacji z boku przyglądał się kompletnie nawalony facet. Wstaje od swojego stolika, chwiejnym krokiem podchodzi do gościa jedzącego kaczkę, ściąga spodnie, wypina swoja dupę i mówi:
- Panie, piję już trzy tygodnie, mógłbyś pan sprawdzić gdzie ja mieszkam?
325

Dowcip #24151. Przychodzi facet do restauracji, siada przy stoliku. w kategorii: „Śmieszny humor o restauracji i barze”.

Klient w restauracji:
- Kelner! W mojej zupie utopiona jest mucha! To nie do pomyślenia!
Kelner przychodzi, spogląda w talerz z zupą i mówi:
- Ma pan rację. To rzeczywiście nie do pomyślenia. Zwykle muchy bardzo dobrze pływają!
38

Dowcip #25626. Klient w restauracji w kategorii: „Humor o restauracji i barze”.

Gość zamawia zupę w restauracji i zauważa w zupie muchę:
- Panie kelner, co ta mucha robi w mojej zupie?
Kelner troskliwie nachyla się nad talerzem i stwierdza:
- Wygląda na to, że pływa.
310

Dowcip #18635. Gość zamawia zupę w restauracji i zauważa w zupie muchę w kategorii: „Kawały o restauracji i barze”.

Do saloonu w Virginia City wchodzi podpity kowboj, patrzy dookoła i woła na cały głos:
- Wiecie kim jesteście? Ja Wam powiem! Wy z prawej strony - same gamonie, a wy z lewej - głupcy!
Nagle zza stołu podnosi się potężny gość:
- Nie wiedziałem, że jestem gamoniem!
- Przepraszam Cię kolego. Jeśli nie jesteś gamoniem, przejdź na drugą stronę!
07

Dowcip #21827. Do saloonu w Virginia City wchodzi podpity kowboj w kategorii: „Śmieszne żarty o restauracji i barze”.

Ksiądz z organistą idą do baru. Zakonnica mówi:
- Jeszcze raz tu przyjdziecie to wam odetnę jaja.
Przyszła następna niedziela. Ksiądz się pyta organisty:
- Idziesz do baru?
- Nie bo zakonnica odetnie nam jaja.
Ksiądz poszedł do baru, wypił piwko. Zakonnica odcięła mu jaja. A ksiądz na mszy świętej:
- Alleluja mi odcięli wielkiego ch*ja.
A organista:
- Ram pam pam, a ja jeszcze go mam.
2325

Dowcip #23014. Ksiądz z organistą idą do baru. w kategorii: „Dowcipy o restauracji i barze”.

Pyta kelnera gość:
- Czemu w wazonach na stołach macie sztuczne kwiaty? Przecież w tak eleganckim lokalu należałoby postarać się o choćby skromne, ale naturalne.
Kelner wzrusza ramionami:
- Niestety, od czasu kiedy jesteśmy restauracją jarską, goście traktują je jako zakąskę.
16

Dowcip #15247. Pyta kelnera gość w kategorii: „Śmieszne kawały o restauracji i barze”.

Rozmowa w kawiarni:
- Proszę wodę sodową.
- Z sokiem czy bez soku?
- Proszę z sokiem.
- Z jakim sokiem?
- Z pomarańczowym.
- Pomarańczowego nie ma.
- To z malinowym.
- Malinowego też nie ma.
- A jaki sok jest?
- Nie ma żadnego.
- No to poproszę wodę bez soku.
- A bez jakiego soku?
74

Dowcip #15428. Rozmowa w kawiarni w kategorii: „Śmieszne dowcipy o restauracji i barze”.

W barze przy drodze kierowca pyta kelnera:
- Jakieś kilka tygodni temu jadłem u was pyszna golonkę.
- Proszę zaczekać, zapytam czy jej jeszcze coś zostało.
16

Dowcip #15470. W barze przy drodze kierowca pyta kelnera w kategorii: „Humor o restauracji i barze”.

Wpada klient do baru i mówi do kelnera:
- Dwa piwa zanim się zacznie.
Gdy wypił znowu zawołał:
- Dwa piwa zanim się zacznie.
I tak kilka razy, aż kelner spytał:
- A kto zapłaci rachunek?
Na to klient:
- No i się zaczęło!
14

Dowcip #15529. Wpada klient do baru i mówi do kelnera w kategorii: „Śmieszny humor o restauracji i barze”.

Kawały o restauracji i barzeHumor o restauracji i barzeŚmieszne kawały o restauracji i barzeŚmieszne dowcipy o restauracji i barzeŚmieszny humor o restauracji i barzeŚmieszne żarty o restauracji i barzeŻarty o restauracji i barzeDowcipy o restauracji i barze




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia wynajmu nieruchomości» Motocykle darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Praca dla opiekunki» Wyliczanki do klaskania» Stopniowanie przysłówków» Alfabet Morse'a» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych» Następna zmiana czasu» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych» Słownik rymów imiona» Hasła i odpowiedzi do krzyżówek» Słownik odmiany wyrazów» Zagadki dla dzieci do drukowania
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost