Dowcipy o psach
Rozmawiają dwaj koledzy:
- Mój pies, jak wraca ze spaceru, to naciska nosem o dzwonek, żeby mu otworzyć drzwi, tak go wyszkoliłem.
- Mój nie musi, ma swoje klucze.
- Mój pies, jak wraca ze spaceru, to naciska nosem o dzwonek, żeby mu otworzyć drzwi, tak go wyszkoliłem.
- Mój nie musi, ma swoje klucze.
36
Dowcip #14277. Rozmawiają dwaj koledzy w kategorii: „Żarty o psach”.
Nowak kupił psa, spotyka Kowalskiego, a ten go pyta:
- Dlaczego kupiłeś właśnie jamnika?
- Bo mam pięcioro dzieci i chciałem, żeby wszystkie go mogły głaskać równocześnie.
- Dlaczego kupiłeś właśnie jamnika?
- Bo mam pięcioro dzieci i chciałem, żeby wszystkie go mogły głaskać równocześnie.
26
Dowcip #14291. Nowak kupił psa, spotyka Kowalskiego, a ten go pyta w kategorii: „Śmieszne żarty o psie”.
Wracają dwaj myśliwi z nieudanego polowania na kaczki:
- Franek, odpowiedz ty mi: dlaczego nigdy nie możemy nic upolować?
- Może kaczki latały za wysoko?
- Nie, już raczej psa rzucaliśmy za nisko.
- Franek, odpowiedz ty mi: dlaczego nigdy nie możemy nic upolować?
- Może kaczki latały za wysoko?
- Nie, już raczej psa rzucaliśmy za nisko.
36
Dowcip #14360. Wracają dwaj myśliwi z nieudanego polowania na kaczki w kategorii: „Humor o psach”.
Na przyjęciu gospodarz domu oznajmia gościom:
- A teraz mój pies zaśpiewa państwu swoją ulubioną arię.
Goście ukradkiem pukają się w głowy, że pewnie gospodarz za dużo wypił. Jednak do pokoju wchodzi pies i zaczyna śpiewać wspaniałym barytonem. Goście są oszołomieni.
- Ten pana pies ma wielki talent! Powinien śpiewa w operze! Niech go pan zapisze na studia muzyczne!
- Próbowałem, ale on się uparł. Chce zostać lekarzem.
- A teraz mój pies zaśpiewa państwu swoją ulubioną arię.
Goście ukradkiem pukają się w głowy, że pewnie gospodarz za dużo wypił. Jednak do pokoju wchodzi pies i zaczyna śpiewać wspaniałym barytonem. Goście są oszołomieni.
- Ten pana pies ma wielki talent! Powinien śpiewa w operze! Niech go pan zapisze na studia muzyczne!
- Próbowałem, ale on się uparł. Chce zostać lekarzem.
38
Dowcip #14410. Na przyjęciu gospodarz domu oznajmia gościom w kategorii: „Dowcipy o psach”.
Krupówkami idzie góral, a za nim biegnie pies. Nagle do górala podchodzi policjant.
- Baco, czemu idziecie z psem bez smyczy i bez kagańca?
- To nie mój pies.
- Jak to? Przecież idzie za wami.
- On się tak samo do mnie przyczepił jak i wy.
- Baco, czemu idziecie z psem bez smyczy i bez kagańca?
- To nie mój pies.
- Jak to? Przecież idzie za wami.
- On się tak samo do mnie przyczepił jak i wy.
28
Dowcip #14600. Krupówkami idzie góral, a za nim biegnie pies. w kategorii: „Humor o psie”.
- Kupiłem od pana tego psa, ale chciałbym się jeszcze upewnić, czy on jest wierny.
- Mogę za to ręczyć. Sprzedałem go już trzy razy i trzy razy do mnie wrócił.
- Mogę za to ręczyć. Sprzedałem go już trzy razy i trzy razy do mnie wrócił.
26
Dowcip #14821. - Kupiłem od pana tego psa, ale chciałbym się jeszcze upewnić w kategorii: „Śmieszny humor o psach”.
Przychodzi facet z jamnikiem do weterynarza i mówi:
- Panie doktorze, proszę mu obciąć ogon, najkrócej jak się da.
Na co weterynarz:
- Ale panie, to jamnik, jak on będzie bez ogona wyglądał, to nie ta rasa, żeby ogon przycinać.
- Ja płacę - ja wymagam, tak jak już powiedziałem, ciąć i to przy samym tyłku - żąda zbulwersowany właściciel.
- No dobrze - odpowiada weterynarz. - Ale niech mi pan chociaż powie, dlaczego?
- Przyjeżdża teściowa! Nie ma być żadnych oznak radości!
- Panie doktorze, proszę mu obciąć ogon, najkrócej jak się da.
Na co weterynarz:
- Ale panie, to jamnik, jak on będzie bez ogona wyglądał, to nie ta rasa, żeby ogon przycinać.
- Ja płacę - ja wymagam, tak jak już powiedziałem, ciąć i to przy samym tyłku - żąda zbulwersowany właściciel.
- No dobrze - odpowiada weterynarz. - Ale niech mi pan chociaż powie, dlaczego?
- Przyjeżdża teściowa! Nie ma być żadnych oznak radości!
29
Dowcip #8272. Przychodzi facet z jamnikiem do weterynarza i mówi w kategorii: „Humor o psie”.
Kobieta powinna traktować mężczyznę jak psa:
1. Dobrze nakarmić.
2. Nie drażnić.
3. Wypuszczać na wieczór.
1. Dobrze nakarmić.
2. Nie drażnić.
3. Wypuszczać na wieczór.
310
Dowcip #8306. Kobieta powinna traktować mężczyznę jak psa w kategorii: „Śmieszne dowcipy o psach”.
Lekarz mówi do pacjenta, wariata ciągnącego cegłę na sznurku:
- Wiesiu, czemu ciągniesz tą cegłę na sznurku?
- No co pan?! To przecież Azorek!
Sytuacja powtarza się przez kilka dni. Któregoś dnia lekarz mówi do pacjenta:
- Szkoda Wiesiu, że myślisz iż ta cegła jest psem, gdybyś myślał, że to jest naprawdę cegła to dałbym ci przepustkę.
Następnego dnia lekarz znowu zagaduje pacjenta:
- Wiesiu, jak tam się ma twój Azorek?
- Co pan wygaduje?! To przecież zwykła cegła!
Lekarz dał Wiesiowi przepustkę zadowolony poprawą stanu pacjenta. Gdy Wiesio wyszedł ze szpitala, mówi do cegły:
- Widzisz Azorku jak go oszukaliśmy?!
- Wiesiu, czemu ciągniesz tą cegłę na sznurku?
- No co pan?! To przecież Azorek!
Sytuacja powtarza się przez kilka dni. Któregoś dnia lekarz mówi do pacjenta:
- Szkoda Wiesiu, że myślisz iż ta cegła jest psem, gdybyś myślał, że to jest naprawdę cegła to dałbym ci przepustkę.
Następnego dnia lekarz znowu zagaduje pacjenta:
- Wiesiu, jak tam się ma twój Azorek?
- Co pan wygaduje?! To przecież zwykła cegła!
Lekarz dał Wiesiowi przepustkę zadowolony poprawą stanu pacjenta. Gdy Wiesio wyszedł ze szpitala, mówi do cegły:
- Widzisz Azorku jak go oszukaliśmy?!
419
Dowcip #8661. Lekarz mówi do pacjenta, wariata ciągnącego cegłę na sznurku w kategorii: „Śmieszne żarty o psie”.
Dwie pchły wychodzą z kina:
- Idziemy pieszo czy czekamy na psa?
- Idziemy pieszo czy czekamy na psa?
26