Dowcipy o profesorach
Student wchodzi do sali egzaminacyjnej. Profesor, siedzący obok swojego asystenta trzyma w ręku trzy kartki z zestawami pytań i każe zdającemu wylosować jeden z nich. Student bierze jedną z kartek, lecz po przeczytaniu prosi o pozwolenie na kolejne losowanie. Profesor zgodził się. Następny zestaw pytań także nie odpowiadał studentowi, więc prosi profesora o kolejne losowanie. Profesor na to:
- Idź już. Dostajesz tróję.
Ucieszony student wychodzi z sali. Po chwili asystent profesora zadaje profesorowi pytanie:
- Dlaczego ten student dostał tróję, przecież nie odpowiedział na żadne pytanie!
- Ale coś wiedział, bo szukał! - odpowiada profesor.
- Idź już. Dostajesz tróję.
Ucieszony student wychodzi z sali. Po chwili asystent profesora zadaje profesorowi pytanie:
- Dlaczego ten student dostał tróję, przecież nie odpowiedział na żadne pytanie!
- Ale coś wiedział, bo szukał! - odpowiada profesor.
011
Dowcip #2734. Student wchodzi do sali egzaminacyjnej. w kategorii: „Śmieszny humor o profesorach”.
Autentyk u profesora S. z Poznania.
Na egzamin z logiki studentka przyszła bardzo wydekoltowana i w mini. Myślała, że łatwo jej pójdzie. Weszła do sali, profesor zadał jej kolejno trzy pytania, na które oczywiście nie znała odpowiedzi. Wdzięczyła się za to strasznie, więc w końcu zdenerwowany profesor wpisał jej dwóję i wywalił za drzwi. Na korytarzu kumple od razu pytają jak poszło. Ona na to:
- Ten alfons wpisał mi dwóję!
Profesor usłyszał to przez uchylone drzwi, wybiegł na korytarz i poprosił ją o indeks. Przepisał ocenę na trzy i powiedział:
- Może i jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.
Na egzamin z logiki studentka przyszła bardzo wydekoltowana i w mini. Myślała, że łatwo jej pójdzie. Weszła do sali, profesor zadał jej kolejno trzy pytania, na które oczywiście nie znała odpowiedzi. Wdzięczyła się za to strasznie, więc w końcu zdenerwowany profesor wpisał jej dwóję i wywalił za drzwi. Na korytarzu kumple od razu pytają jak poszło. Ona na to:
- Ten alfons wpisał mi dwóję!
Profesor usłyszał to przez uchylone drzwi, wybiegł na korytarz i poprosił ją o indeks. Przepisał ocenę na trzy i powiedział:
- Może i jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.
28
Dowcip #6281. Autentyk u profesora S. z Poznania. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o profesorach”.
Profesor egzaminuje studenta z wydziału historii.
- Jakie wydarzenie miało miejsce w 1794 roku?
Student milczy.
- Powstanie... - podpowiada profesor.
Student milczy.
- Kościuszko!... - ułatwia profesor.
Student wychodzi.
- A pan gdzie? - pyta wykładowca.
- Przecież pan profesor wołał następnego.
- Jakie wydarzenie miało miejsce w 1794 roku?
Student milczy.
- Powstanie... - podpowiada profesor.
Student milczy.
- Kościuszko!... - ułatwia profesor.
Student wychodzi.
- A pan gdzie? - pyta wykładowca.
- Przecież pan profesor wołał następnego.
48
Dowcip #13652. Profesor egzaminuje studenta z wydziału historii. w kategorii: „Śmieszne kawały o profesorach”.
Na wykładzie w akademii medycznej.
- Sperma oprócz innych związków zawiera również glukozę konieczną plemnikom do życia.
Studentka:
- Panie profesorze, glukozę taką jak owoce?
- Jak najbardziej!
Studentka:
- To dlaczego nie czuć iż jest ona słodka?
- Albowiem receptory smaku znajdują się na czubku języka, a nie na migdałach!
- Sperma oprócz innych związków zawiera również glukozę konieczną plemnikom do życia.
Studentka:
- Panie profesorze, glukozę taką jak owoce?
- Jak najbardziej!
Studentka:
- To dlaczego nie czuć iż jest ona słodka?
- Albowiem receptory smaku znajdują się na czubku języka, a nie na migdałach!
720
Dowcip #8710. Na wykładzie w akademii medycznej. w kategorii: „Kawały o profesorach”.
Baca oprowadza turystów po Tatrach.
- Tatry mają dwa miliony lat i trzy miesiące. - mówi góral.
- Baco, skąd wy to wiecie tak doskonale?
- A był tu jeden profesor trzy miesiące temu i gadał, że mają dwa miliony lat. To ile mogą mieć teraz?!?
- Tatry mają dwa miliony lat i trzy miesiące. - mówi góral.
- Baco, skąd wy to wiecie tak doskonale?
- A był tu jeden profesor trzy miesiące temu i gadał, że mają dwa miliony lat. To ile mogą mieć teraz?!?
312
Dowcip #9754. Baca oprowadza turystów po Tatrach. w kategorii: „Śmieszne kawały o profesorach”.
Student zaczepia profesora na korytarzu uniwersytetu.
- Pan wybaczy, panie profesorze, czy mogę zadać jedno pytanie?
- Ależ naturalnie, młody człowieku, po to tu jesteśmy!
- Panie profesorze, czy pan śpi z brodą pod kołdrą, czy na kołdrze?
- Hmm, nigdy się nad tym nie zastanawiałem.
- No trudno, dziękuję, przepraszam.
Po tygodniu student znów natyka się na profesora. Profesor wycieńczony, twarz ziemista, ciemne kręgi pod oczami. Ujrzawszy studenta ryknął:
- A bodaj pana pokręciło, łajdaku! Od tygodnia spać nie mogę. I tak źle i tak niewygodnie.
- Pan wybaczy, panie profesorze, czy mogę zadać jedno pytanie?
- Ależ naturalnie, młody człowieku, po to tu jesteśmy!
- Panie profesorze, czy pan śpi z brodą pod kołdrą, czy na kołdrze?
- Hmm, nigdy się nad tym nie zastanawiałem.
- No trudno, dziękuję, przepraszam.
Po tygodniu student znów natyka się na profesora. Profesor wycieńczony, twarz ziemista, ciemne kręgi pod oczami. Ujrzawszy studenta ryknął:
- A bodaj pana pokręciło, łajdaku! Od tygodnia spać nie mogę. I tak źle i tak niewygodnie.
214
Dowcip #10181. Student zaczepia profesora na korytarzu uniwersytetu. w kategorii: „Żarty o profesorach”.
Po co są wykłady?
- Żeby profesorowie ugruntowali swoją wiedzę.
- Żeby profesorowie ugruntowali swoją wiedzę.
49
Dowcip #6825. Po co są wykłady? w kategorii: „Kawały o profesorach”.
Co powinien wiedzieć student?
- Wszystko!
Co powinien wiedzieć asystent?
- Prawie to wszystko, co student.
A adiunkt?
- W jakiej książce jest to, co powinien wiedzieć student.
Docent?
- Gdzie jest ta książka.
A co powinien wiedzieć profesor?
- Gdzie jest docent.
- Wszystko!
Co powinien wiedzieć asystent?
- Prawie to wszystko, co student.
A adiunkt?
- W jakiej książce jest to, co powinien wiedzieć student.
Docent?
- Gdzie jest ta książka.
A co powinien wiedzieć profesor?
- Gdzie jest docent.
28
Dowcip #4252. Co powinien wiedzieć student? w kategorii: „Dowcipy o profesorach”.
Zezowaty profesor zatrzymał trzech bijących się chłopców.
- Jak się nazywasz? - pyta pierwszego, patrząc na drugiego.
- Franek Mucha - odpowiada grzecznie drugi.
- Ciebie nie pytałem - mówi profesor do drugiego, patrząc na trzeciego.
- Ja nic nie mówiłem - odpowiada trzeci.
- Ty się Mucha nie odzywaj! - mówi profesor do trzeciego patrząc na pierwszego.
- Jak się nazywasz? - pyta pierwszego, patrząc na drugiego.
- Franek Mucha - odpowiada grzecznie drugi.
- Ciebie nie pytałem - mówi profesor do drugiego, patrząc na trzeciego.
- Ja nic nie mówiłem - odpowiada trzeci.
- Ty się Mucha nie odzywaj! - mówi profesor do trzeciego patrząc na pierwszego.
28
Dowcip #4503. Zezowaty profesor zatrzymał trzech bijących się chłopców. w kategorii: „Śmieszne żarty o profesorach”.
- Dzisiaj proszę państwa będziemy mówić o kłamstwie - zaczął profesor.
Po czym zadał pytanie grupie studentów:
- Kto przeczytał moją książkę? Wszyscy podnieśli ręce.
- A więc proszę państwa, to był przykład kłamstwa. Owszem książkę napisałem, ale jeszcze nie oddałem do druku.
Po czym zadał pytanie grupie studentów:
- Kto przeczytał moją książkę? Wszyscy podnieśli ręce.
- A więc proszę państwa, to był przykład kłamstwa. Owszem książkę napisałem, ale jeszcze nie oddałem do druku.
19