Dowcipy o poruczniku Rżewskim
- Doktorze, po raz ostatni mówię, że to wstążka z gorsetu Nataszy Rostowej, który rozwiązywałem bez użycia rąk, a nie tasiemiec!- Mówi porucznik Rżewski.
419
Dowcip #4452. - Doktorze, po raz ostatni mówię w kategorii: „Śmieszne kawały o poruczniku Rżewskim”.
Natasza i porucznik leżą w łóżku. Świeczka płonie, romantycznie się zrobiło.
- A pamięta pan poruczniku swoją pierwszą nauczycielkę? - pyta Rostowa.
- Hmmmm... Nauczycielkę? Pierwsza była pielęgniarka - odpowiada Rżewski.
- A pamięta pan poruczniku swoją pierwszą nauczycielkę? - pyta Rostowa.
- Hmmmm... Nauczycielkę? Pierwsza była pielęgniarka - odpowiada Rżewski.
216
Dowcip #6355. Natasza i porucznik leżą w łóżku. w kategorii: „Śmieszne żarty o poruczniku Rżewskim”.
Rżewski przejeżdżając z ordynansem nad jeziorem dostrzegł w oddali kąpiącą się blondynkę - długie jasne włosy, białe ciało...
- Popłyń do niej - mówi do ordynansa - i zaproponuj, żeby się ze mną wybrała do miasta na wino, tańce, karty i tak dalej.
Po chwili ordynans wraca wykonawszy zadanie:
- Na wino, tańce i karty zgoda. Na ”i tak dalej” nie, bo to pop.
- Popłyń do niej - mówi do ordynansa - i zaproponuj, żeby się ze mną wybrała do miasta na wino, tańce, karty i tak dalej.
Po chwili ordynans wraca wykonawszy zadanie:
- Na wino, tańce i karty zgoda. Na ”i tak dalej” nie, bo to pop.
018
Dowcip #6359. Rżewski przejeżdżając z ordynansem nad jeziorem dostrzegł w oddali w kategorii: „Śmieszne żarty o poruczniku Rżewskim”.
Rżewski odwiedził wieś, gdzie spędził najpiękniejsze lata swojej młodości. Przemierzając dziarskim krokiem jedyną bitą drogę, z satysfakcją stwierdził, że nie całkiem go zapomniano. Owce, które spokojnie wypasały się na łące, ze strachem w oczach przysiadły na zadach ...
2544
Dowcip #7741. Rżewski odwiedził wieś w kategorii: „Śmieszny humor o poruczniku Rżewskim”.
- Niech pan wejdzie w moje położenie - poprosiła Natasza Rostowa porucznika Rżewskiego.
Rżewski wszedł, wszedł jeszcze raz i zostawił ją w tym położeniu.
Rżewski wszedł, wszedł jeszcze raz i zostawił ją w tym położeniu.
115
Dowcip #2777. - Niech pan wejdzie w moje położenie - poprosiła Natasza Rostowa w kategorii: „Śmieszne kawały o poruczniku Rżewskim”.
- Poruczniku Rżewski, co to za hałasy z pana kwatery dochodziły w nocy? Jakieś rżenie, jak by pan klacz sprowadził, nie dziewczynę.
- A to w rzeczy samej dobra myśl panie pułkowniku, następnym razem dziewczynę sprowadzę.
- A to w rzeczy samej dobra myśl panie pułkowniku, następnym razem dziewczynę sprowadzę.
019
Dowcip #3038. - Poruczniku Rżewski w kategorii: „Śmieszne dowcipy o poruczniku Rżewskim”.
- Dlaczego nie?!
Pomyślał Rżewski wchodząc do stajni.
Pomyślał Rżewski wchodząc do stajni.
119
Dowcip #3039. - Dlaczego nie?! w kategorii: „Śmieszne dowcipy o poruczniku Rżewskim”.
Porucznik Rżewski pyta adiutanta:
- Słuchaj no, co takiego mam zrobić, żeby mnie dzisiaj na przyjęciu wszyscy podziwiali?
- Powinien Pan, poruczniku doprowadzić do tego, żeby księżna Woroncewa publicznie zaklęła.
- To niemożliwe! Ona takich słów nawet nie zna!
- To bardzo prosta sprawa mówi adiutant: Podchodzi Pan, poruczniku do księżnej i pyta: ”Księżno, była Pani w Pskowskiej Gubernii?” Gdy odpowie ”tak”, pyta pan porucznik dalej ”A w Michajłowskiej guberni też księżna była?” I gdy znowu odpowie ”tak” pyta Pan porucznik dalej ”To znaczy, że zna księżna hrabinę Janichu?” I wtedy księżna odpowie ”Nie, Janichu ja nie znam!” I tu ją Pan, panie poruczniku masz!
Wieczór, przyjęcie. Porucznik podchodzi do księżnej Woroncewej i pyta:
- Księżno, była pani w pskowskiej guberni?
- Nie - odpowiada księżna.
- To i w Michajłowskiej guberni też księżna nie była?
- Nie.
- To Wy co, nichuja nie znacie?
- Słuchaj no, co takiego mam zrobić, żeby mnie dzisiaj na przyjęciu wszyscy podziwiali?
- Powinien Pan, poruczniku doprowadzić do tego, żeby księżna Woroncewa publicznie zaklęła.
- To niemożliwe! Ona takich słów nawet nie zna!
- To bardzo prosta sprawa mówi adiutant: Podchodzi Pan, poruczniku do księżnej i pyta: ”Księżno, była Pani w Pskowskiej Gubernii?” Gdy odpowie ”tak”, pyta pan porucznik dalej ”A w Michajłowskiej guberni też księżna była?” I gdy znowu odpowie ”tak” pyta Pan porucznik dalej ”To znaczy, że zna księżna hrabinę Janichu?” I wtedy księżna odpowie ”Nie, Janichu ja nie znam!” I tu ją Pan, panie poruczniku masz!
Wieczór, przyjęcie. Porucznik podchodzi do księżnej Woroncewej i pyta:
- Księżno, była pani w pskowskiej guberni?
- Nie - odpowiada księżna.
- To i w Michajłowskiej guberni też księżna nie była?
- Nie.
- To Wy co, nichuja nie znacie?
123
Dowcip #18688. Porucznik Rżewski pyta adiutanta w kategorii: „Śmieszne kawały o poruczniku Rżewskim”.
Katarzyna II, oparłszy się na poręczy, patrzy z mostu na rzekę, z mocno wypiętą pupą.
- Aaa! Kto to? - sapnęła przez zęby, lubieżnie mrużąc oczy.
- Porucznik Rżewski melduje się na rozkaz. - powiedział uderzając obcasami.
- Kontynuujcie, poruczniku, kontynuujcie!
- Aaa! Kto to? - sapnęła przez zęby, lubieżnie mrużąc oczy.
- Porucznik Rżewski melduje się na rozkaz. - powiedział uderzając obcasami.
- Kontynuujcie, poruczniku, kontynuujcie!
116
Dowcip #16758. Katarzyna II, oparłszy się na poręczy, patrzy z mostu na rzekę w kategorii: „Żarty o poruczniku Rżewskim”.
Rżewski tańczy na balu z siedemnastoletnią Olgą Iwanowną:
- A skądże u panienki takie białe i gładkie rączki?
- Bo ja noszę zawsze białe rękawiczki.
- A to panienka, za przeproszeniem, farmazony jakieś opowiada, bo ja od dwudziestu lat noszę białe kalesony, a dupa czerwona i pryszczata.
- A skądże u panienki takie białe i gładkie rączki?
- Bo ja noszę zawsze białe rękawiczki.
- A to panienka, za przeproszeniem, farmazony jakieś opowiada, bo ja od dwudziestu lat noszę białe kalesony, a dupa czerwona i pryszczata.
320