Dowcipy o podróżach
Blondynka wsiada do autobusu. Wyjęła bilet i podeszła do kasownika. Nagle autobus ruszył. Blondynka straciła równowagę i upadła siedzącemu obok facetowi na kolana mówiąc:
- Przepraszam, ale myślałam, że zdążę, kiedy jeszcze stał.
- Przepraszam, ale myślałam, że zdążę, kiedy jeszcze stał.
210
Dowcip #7916. Blondynka wsiada do autobusu. Wyjęła bilet i podeszła do kasownika. w kategorii: „Humor o podróżach”.
W chodzi mężczyzna do przedziału w pociągu. W środku zastaje płaczącą blondynkę i pyta się:
- Dlaczego płaczesz?
- Bo wszyscy uważają, że blondynki są głupie.
- A ja ci udowodnię, że brunetki są głupie!
Następnie przywołał brunetkę i mówi:
- Jedź do domu i zobacz czy mnie tam nie ma.
Brunetka szybko pobiegła zobaczyć. Blondynka zaczęła się śmiać. Mężczyzna pyta:
- Dlaczego się śmiejesz?
- Bo ja bym zadzwoniła .
- Dlaczego płaczesz?
- Bo wszyscy uważają, że blondynki są głupie.
- A ja ci udowodnię, że brunetki są głupie!
Następnie przywołał brunetkę i mówi:
- Jedź do domu i zobacz czy mnie tam nie ma.
Brunetka szybko pobiegła zobaczyć. Blondynka zaczęła się śmiać. Mężczyzna pyta:
- Dlaczego się śmiejesz?
- Bo ja bym zadzwoniła .
211
Dowcip #7961. W chodzi mężczyzna do przedziału w pociągu. w kategorii: „Śmieszne żarty o podróżach”.
Mały Jasio na wakacje pojechał do dziadka na wieś. Któregoś dnia dziadek zabrał go na przejażdżkę furmanką. Przyzwyczajony do jazdy samochodem obok taty, Jasio pyta:
- Dziadku, a jak nas złapie policja? Przecież jedziemy bez zapiętych pasów!
- Dziadku, a jak nas złapie policja? Przecież jedziemy bez zapiętych pasów!
53107
Dowcip #8096. Mały Jasio na wakacje pojechał do dziadka na wieś. w kategorii: „Kawały o podróżowaniu”.
Małżonkowie wpadają na dworzec kolejowy, co sił biegną na peron. Niestety, za późno ... Mąż odwraca się do żony i krzyczy:
- Gdybyś się tak nie guzdrała, to byśmy zdążyli!
- Gdybyś mnie tak nie poganiał, to byśmy krócej czekali na następny!
- Gdybyś się tak nie guzdrała, to byśmy zdążyli!
- Gdybyś mnie tak nie poganiał, to byśmy krócej czekali na następny!
39
Dowcip #8349. Małżonkowie wpadają na dworzec kolejowy, co sił biegną na peron. w kategorii: „Dowcipy o podróżowaniu”.
Jedzie polskie małżeństwo angielskim pociągiem. Na przeciwko siedzi zasłonięty gazetą zaczytany Anglik. Mąż nagle sięga po kanapkę, bo zgłodniał, ale trąca go żona i mówi:
- To niekulturalnie tak. Może zapytaj go, czy chce też kanapkę.
Mąż zapukał w kolano Anglika. Ten wychyla się zza gazety.
- A sandwich? - pyta mąż.
- No, thanks - mówi Anglik.
Mąż zjadł kanapkę, chce popić herbatą, ale żona znowu mówi do niego:
- Słuchaj, jest piąta. Oni mają teraz czas na herbatę, może go poczęstujemy?
Dobra. Mąż znowu zaczepia Anglika:
- A cup of tea?
- No, thanks - odmawia Anglik.
Żona jednak kombinuje dalej:
- Ja wiem. My się nie przedstawiliśmy, to bardzo niekulturalne.
Mąż westchnął, ale znów zaczepia Anglika. Ten wychyla się zza gazety ... Mąż zaczyna przedstawiać żonę:
- My wife.
- No thanks - przerywa mu Anglik.
- To niekulturalnie tak. Może zapytaj go, czy chce też kanapkę.
Mąż zapukał w kolano Anglika. Ten wychyla się zza gazety.
- A sandwich? - pyta mąż.
- No, thanks - mówi Anglik.
Mąż zjadł kanapkę, chce popić herbatą, ale żona znowu mówi do niego:
- Słuchaj, jest piąta. Oni mają teraz czas na herbatę, może go poczęstujemy?
Dobra. Mąż znowu zaczepia Anglika:
- A cup of tea?
- No, thanks - odmawia Anglik.
Żona jednak kombinuje dalej:
- Ja wiem. My się nie przedstawiliśmy, to bardzo niekulturalne.
Mąż westchnął, ale znów zaczepia Anglika. Ten wychyla się zza gazety ... Mąż zaczyna przedstawiać żonę:
- My wife.
- No thanks - przerywa mu Anglik.
413
Dowcip #8363. Jedzie polskie małżeństwo angielskim pociągiem. w kategorii: „Humor o podróżach”.
Leci dziadek z wnuczkiem na wycieczkę do Bankoku samolotem. Stewardesa opowiada różne ciekawostki o tym mieście i na zakończenie dodaje:
- Proszę uważać, 80% kobiet w Bankoku jest zarażona wirusem HIV, a pozostałe 20% cierpi na gruźlicę.
- Co, co mówiła? - pyta wnuczka przygłuchy dziadek.
- Dziadek, rwiemy tylko te co kaszlą - odpowiada wnuczek.
- Proszę uważać, 80% kobiet w Bankoku jest zarażona wirusem HIV, a pozostałe 20% cierpi na gruźlicę.
- Co, co mówiła? - pyta wnuczka przygłuchy dziadek.
- Dziadek, rwiemy tylko te co kaszlą - odpowiada wnuczek.
312
Dowcip #8890. Leci dziadek z wnuczkiem na wycieczkę do Bankoku samolotem. w kategorii: „Dowcipy o podróżach”.
Jechała blondynka samochodem i stanęła na światłach. Zmieniło się na zielone, a ta dalej stoi. Po kilku kolejnych zmianach świateł podchodzi do niej policjant, puka w szybę i pyta:
- A pani co, na jakiś nowy kolor czeka?
- A pani co, na jakiś nowy kolor czeka?
23
Dowcip #10787. Jechała blondynka samochodem i stanęła na światłach. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o podróżowaniu”.
Blondynka czeka na przystanku tramwajowym. Przejeżdża jeden tramwaj, drugi, dziesiąty, a blondynka nie wsiada. Zdziwiony staruszek pyta:
- Dlaczego pani nie wsiada?
- Bo czekam na dziesiątkę.
- Ale dziesiątka jeździ tylko w święta.
- Tak, a ja mam dzisiaj urodziny.
- Dlaczego pani nie wsiada?
- Bo czekam na dziesiątkę.
- Ale dziesiątka jeździ tylko w święta.
- Tak, a ja mam dzisiaj urodziny.
35
Dowcip #10849. Blondynka czeka na przystanku tramwajowym. w kategorii: „Humor o podróżowaniu”.
- Gdzie jedziecie w podróż poślubną? - Pyta przyjaciółka blondynki, która niedługo wychodzi za mąż.
- Do Francji.
- To ekstra! Dlaczego się nie cieszysz?
- Bo on powiedział, że musi mi koniecznie pokazać miejsca, gdzie walczył w czasie II wojny światowej.
- Do Francji.
- To ekstra! Dlaczego się nie cieszysz?
- Bo on powiedział, że musi mi koniecznie pokazać miejsca, gdzie walczył w czasie II wojny światowej.
28
Dowcip #10876. - Gdzie jedziecie w podróż poślubną? w kategorii: „Humor o podróżowaniu”.
Jaś siedzi z mamą w przedziale i żuje gumę. Na przeciwko niego siedzi starsza pani, która ciągle się do niego uśmiecha. W pewnej chwili staruszka zwraca się do mamy Jasia:
- Ma pani bardzo mądrego synka, ale niech on już nic nie mówi, bo bez aparatu słuchowego jestem kompletnie głucha.
- Ma pani bardzo mądrego synka, ale niech on już nic nie mówi, bo bez aparatu słuchowego jestem kompletnie głucha.
38