Dowcipy o pociągu
Ostatnio pojawiła się możliwość płacenia komórką za przejazd pociągiem do Wołomina. Jeden przejazd - jedna komórka.
29
Dowcip #27002. Ostatnio pojawiła się możliwość płacenia komórką za przejazd w kategorii: „Żarty o pociągu”.
Jadą pociągiem dwaj chłopcy. Jeden z nich wyciąga kanapkę i zaczyna jeść. Drugi szeptem napomina go:
- Nie jedz tak głośno, bo Cię konduktor usłyszy i wyrzuci z pociągu.
- Za co? - dziwi się jedzący.
- Tu jest wyraźnie napisane, że zabrania się przewożenia materiałów żrących.
- Nie jedz tak głośno, bo Cię konduktor usłyszy i wyrzuci z pociągu.
- Za co? - dziwi się jedzący.
- Tu jest wyraźnie napisane, że zabrania się przewożenia materiałów żrących.
111
Dowcip #27418. Jadą pociągiem dwaj chłopcy. w kategorii: „Kawały o pociągu”.
Do przedziału wagonu sypialnego przez pomyłkę sprzedano bilet mężczyźnie i kobiecie. Lekko zażenowani kładą się spać, mężczyzna na górnej koi. Zanim zasnęli, kobieta widzi spuszczoną na sznureczku kartkę, a tam napisane: ”Jeśli chce pani spędzić ze mną tę noc, proszę delikatnie pociągnąć za sznurek. Jeśli nie, proszę pociągnąć sto razy, z tym że ostatnie dwadzieścia bardzo szybko”.
29
Dowcip #24501. Do przedziału wagonu sypialnego przez pomyłkę sprzedano bilet w kategorii: „Dowcipy o pociągu”.
Pewien facet jedzie pociągiem, potwornie się nudząc z braku towarzystwa. Zagadałby do siedzącego obok Azjaty, ale nie zna języków obcych. Postanawia więc chociaż zapytać, z jakiego kraju pochodzi nieznajomy:
- Bangladesz?
Tamten patrzy na niego i nic nie mówi. Po chwili bohater powtarza pytanie:
- Bangladesz?
Reakcja jest podobna, więc po chwili oczekiwania próbuje jeszcze raz:
- Bangladesz?
Na to Azjata wstaje, otwiera okno, wystawia przez nie rękę, po czym odpowiada:
- Nie, nie bangla.
- Bangladesz?
Tamten patrzy na niego i nic nie mówi. Po chwili bohater powtarza pytanie:
- Bangladesz?
Reakcja jest podobna, więc po chwili oczekiwania próbuje jeszcze raz:
- Bangladesz?
Na to Azjata wstaje, otwiera okno, wystawia przez nie rękę, po czym odpowiada:
- Nie, nie bangla.
28
Dowcip #27752. Pewien facet jedzie pociągiem w kategorii: „Kawały o pociągu”.
Atrakcyjna dziewczyna siedzi w przedziale pociągu wraz z mężczyzną starającym się ją poderwać. W pewnym momencie dziewczyna patrząc mu głęboko w oczy pyta się:
- Czy chciałby pan zobaczyć miejsce, w którym operowany był mój wyrostek?
- Oczywiście.
- Niech pan wyjrzy przez okno. To jest właśnie ten szpital na górce.
- Czy chciałby pan zobaczyć miejsce, w którym operowany był mój wyrostek?
- Oczywiście.
- Niech pan wyjrzy przez okno. To jest właśnie ten szpital na górce.
511
Dowcip #21643. Atrakcyjna dziewczyna siedzi w przedziale pociągu wraz z mężczyzną w kategorii: „Śmieszne kawały o pociągu”.
Promocja PKP?
- Jedziesz dwa razy dłużej za tę samą cenę!
- Jedziesz dwa razy dłużej za tę samą cenę!
621
Dowcip #24721. Promocja PKP? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pociągu”.
Idzie trzech wariatów po torach i mówi pierwszy:
- Ale płaskie te schody.
Na to drugi:
- No i barierki tak nisko!
A trzeci dodał:
- O winda jedzie!
- Ale płaskie te schody.
Na to drugi:
- No i barierki tak nisko!
A trzeci dodał:
- O winda jedzie!
216
Dowcip #27372. Idzie trzech wariatów po torach i mówi pierwszy w kategorii: „Żarty o pociągu”.
Zdyszany podróżny wbiega na peron i pyta konduktora:
- Jaki to pociąg?
- Niebieski.
- Ale dokąd?!
- Do połowy.
- Jaki to pociąg?
- Niebieski.
- Ale dokąd?!
- Do połowy.
310
Dowcip #28207. Zdyszany podróżny wbiega na peron i pyta konduktora w kategorii: „Śmieszny humor o pociągu”.
Jasio pyta się taty:
- Tato wiesz, który pociąg się najbardziej spóźnia?
- Nie wiem synku.
- Ten, który obiecałeś mi w zeszłym roku na urodziny.
- Tato wiesz, który pociąg się najbardziej spóźnia?
- Nie wiem synku.
- Ten, który obiecałeś mi w zeszłym roku na urodziny.
39
Dowcip #24586. Jasio pyta się taty w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pociągu”.
W pociągu dalekobieżnym spotkali się starszy Żyd i nastolatek. Po rozlokowaniu bagaży usiedli naprzeciwko siebie i wtedy młodzian zapytał:
- Przepraszam Szanownego Pana. Która godzina?
Nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Tak jakby go nie zauważył.
” Co za cham!” - pomyślał młody i ostentacyjnie odwrócił się na bok i zasnął. Na drugi dzień rano, krótko przed stacją docelową Żyd spojrzał na zegarek i nie pytany poinformował:
- Jest punktualnie dziewiąta godzina.
Młody zdziwił się niezmiernie i pragnął się dowiedzieć, dlaczego wieczorem nie otrzymał odpowiedzi.
- Bo to jest młody człowieku tak. - wyjaśniał żyd - Jak bym panu wczoraj powiedział, która godzina, to by się mogła wywiązać między nami rozmowa. Nie jest wykluczone, że przegadalibyśmy całą podróż. Nie jest również wykluczone, że przypadłby mi pan do serca. Może nawet zaprosiłbym pana do siebie do domu na kolacje. A tam mieszka ze mną moja piękna córka Rywka. Jak ja tak pana widzę, to pan by się jej może i spodobał. A że ona by się panu spodobała, to ja jestem tego pewny. I tak może byście się zaczęli spotykać i wreszcie pewnego dnia pan by przyszedł do mnie i poprosił o jej rękę.
- To ja się wczoraj wieczorem sam siebie zapytałem, po co mnie potrzebny jest zięć, który nie ma własnego zegarka!?
- Przepraszam Szanownego Pana. Która godzina?
Nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Tak jakby go nie zauważył.
” Co za cham!” - pomyślał młody i ostentacyjnie odwrócił się na bok i zasnął. Na drugi dzień rano, krótko przed stacją docelową Żyd spojrzał na zegarek i nie pytany poinformował:
- Jest punktualnie dziewiąta godzina.
Młody zdziwił się niezmiernie i pragnął się dowiedzieć, dlaczego wieczorem nie otrzymał odpowiedzi.
- Bo to jest młody człowieku tak. - wyjaśniał żyd - Jak bym panu wczoraj powiedział, która godzina, to by się mogła wywiązać między nami rozmowa. Nie jest wykluczone, że przegadalibyśmy całą podróż. Nie jest również wykluczone, że przypadłby mi pan do serca. Może nawet zaprosiłbym pana do siebie do domu na kolacje. A tam mieszka ze mną moja piękna córka Rywka. Jak ja tak pana widzę, to pan by się jej może i spodobał. A że ona by się panu spodobała, to ja jestem tego pewny. I tak może byście się zaczęli spotykać i wreszcie pewnego dnia pan by przyszedł do mnie i poprosił o jej rękę.
- To ja się wczoraj wieczorem sam siebie zapytałem, po co mnie potrzebny jest zięć, który nie ma własnego zegarka!?
1272