
Dowcipy o pociągu
Jedzie sobie pociągiem dwóch panów. Jeden do drugiego:
- Wie Pan co? Może się poznamy? W końcu kilka godzin spędzimy razem, bez sensu żebyśmy tak siedzieli w ciszy. Bułka jestem!
- Milo mi. Pieczywko.
Po chwili ciszy.
- Wie Pan co, Panie Pieczywko? Wymyśliłem na Pana taki wierszyk, humoreskę taka. Mam nadzieje, że się Pan nie obrazi?
- Ależ proszę.
- Pieczywko, pieczywko, skocz po piwko! Śmieszne prawda?
- Niesamowicie ... Wie Pan co? Ja też ułożyłem taki wierszyk na Pana, taka humoreskę. Chce Pan usłyszeć?
- Ależ proszę.
- Bułka, Bułka. Ty ch*ju.
- Wie Pan co? Może się poznamy? W końcu kilka godzin spędzimy razem, bez sensu żebyśmy tak siedzieli w ciszy. Bułka jestem!
- Milo mi. Pieczywko.
Po chwili ciszy.
- Wie Pan co, Panie Pieczywko? Wymyśliłem na Pana taki wierszyk, humoreskę taka. Mam nadzieje, że się Pan nie obrazi?
- Ależ proszę.
- Pieczywko, pieczywko, skocz po piwko! Śmieszne prawda?
- Niesamowicie ... Wie Pan co? Ja też ułożyłem taki wierszyk na Pana, taka humoreskę. Chce Pan usłyszeć?
- Ależ proszę.
- Bułka, Bułka. Ty ch*ju.
2316
Dowcip #22750. Jedzie sobie pociągiem dwóch panów. w kategorii: „Żarty o pociągu”.
W przedziale pociągu siedzi masa ludzi i nagle jeden facet zaczyna czegoś gorączkowo szukać, zagląda pod wszystkie siedzenia, przetrzepuje kieszenie, pasażerowie się pytają:
- Coś pan zgubił?
- Tak, kuleczkę.
To wszyscy pomagają mu szukać. W końcu zrezygnowani mówią:
- Nie raczej nie uda się jej już znaleźć.
A koleś na to wsadzając palec do nosa:
- Trudno, ulepię sobie nową.
- Coś pan zgubił?
- Tak, kuleczkę.
To wszyscy pomagają mu szukać. W końcu zrezygnowani mówią:
- Nie raczej nie uda się jej już znaleźć.
A koleś na to wsadzając palec do nosa:
- Trudno, ulepię sobie nową.
1512
Dowcip #9708. W przedziale pociągu siedzi masa ludzi i nagle jeden facet zaczyna w kategorii: „Kawały o pociągu”.
Stany Zjednoczone. Rozpoczyna się otwarcie nowych torów kolejowych. Wódz Indian przystrojony w odświętny strój stoi na środku tych torów. Nagle nadjeżdża pociąg i gwiżdże, ale Indianin dalej stoi. Pociąg uderza w niego. Nagle Indianin budzi się. Przy ogniu gwiżdże czajnik, a wódz zrywa się z łóżka i zaczyna walić w ten czajnik. Żona go pyta:
- Co ty robisz, to przecież nowy czajnik!
- Zabić póki małe, zabić póki małe! - odpowiada Indianin.
- Co ty robisz, to przecież nowy czajnik!
- Zabić póki małe, zabić póki małe! - odpowiada Indianin.
1118
Dowcip #15131. Stany Zjednoczone. Rozpoczyna się otwarcie nowych torów kolejowych. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pociągu”.
Idzie po torach trzech facetów: głuchy, ślepy i kulawy.
- Słyszycie? Pociąg jedzie! - krzyczy głuchy.
- Widzę go, widzę! - mówi ślepy.
- No to w nogi! - dodaje kulawy.
- Słyszycie? Pociąg jedzie! - krzyczy głuchy.
- Widzę go, widzę! - mówi ślepy.
- No to w nogi! - dodaje kulawy.
1511
Dowcip #16074. Idzie po torach trzech facetów: głuchy, ślepy i kulawy. w kategorii: „Śmieszny humor o pociągu”.

Spotyka się dwóch kolegów:
- Skąd wracasz taki wesoły? - pyta jeden.
- Z dworca, odprowadzałem teściową.
- A dlaczego masz takie brudne ręce?
- Bo z radości poklepałem lokomotywę!
- Skąd wracasz taki wesoły? - pyta jeden.
- Z dworca, odprowadzałem teściową.
- A dlaczego masz takie brudne ręce?
- Bo z radości poklepałem lokomotywę!
1018
Dowcip #14779. Spotyka się dwóch kolegów w kategorii: „Dowcipy o pociągu”.
W przedziale pociągu siedzi matka z dzieckiem, a naprzeciw nich zadbany pan w średnim wieku.
- Ma pan żonę? - pyta dziecko.
- Nie mam. - odpowiada mężczyzna.
- A dużo pan zarabia?
- Owszem niemało.
- A ma pan samochód?
- Mam.
- Mamo, o co miałem jeszcze zapytać tego pana?
- Ma pan żonę? - pyta dziecko.
- Nie mam. - odpowiada mężczyzna.
- A dużo pan zarabia?
- Owszem niemało.
- A ma pan samochód?
- Mam.
- Mamo, o co miałem jeszcze zapytać tego pana?
548
Dowcip #15940. W przedziale pociągu siedzi matka z dzieckiem w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pociągu”.

Polak, Anglik, Rusek i murzyn jadą pociągiem. Murzyn wyciąga bezcenne cygaro, trochę popalił, otworzył okno i wyrzucił. Reszta krzyczy:
- Co Ty robisz?! Toż to takie drogie i prawie nigdzie tego nie można znaleźć!
Ten odpowiada:
- Ee. U nas tego tyle, że ...
Potem Rusek wyciąga drogie wino, sześćdziesiąty rocznik. Trochę wypija, otwiera okno i wyrzuca. Reszta krzyczy:
- Co Ty robisz?! Toż to takie drogie i prawie nigdzie nie można takiego znaleźć!
Ten odpowiada:
- Ee. U nas tego tyle, że ...
Anglik bierze Polaka i wyrzuca przez okno. Reszta krzyczy:
- Co Ty robisz?!
Ten odpowiada:
- Ee. U nas tego tyle, że ...
- Co Ty robisz?! Toż to takie drogie i prawie nigdzie tego nie można znaleźć!
Ten odpowiada:
- Ee. U nas tego tyle, że ...
Potem Rusek wyciąga drogie wino, sześćdziesiąty rocznik. Trochę wypija, otwiera okno i wyrzuca. Reszta krzyczy:
- Co Ty robisz?! Toż to takie drogie i prawie nigdzie nie można takiego znaleźć!
Ten odpowiada:
- Ee. U nas tego tyle, że ...
Anglik bierze Polaka i wyrzuca przez okno. Reszta krzyczy:
- Co Ty robisz?!
Ten odpowiada:
- Ee. U nas tego tyle, że ...
3684
Dowcip #10345. Polak, Anglik, Rusek i murzyn jadą pociągiem. w kategorii: „Śmieszne żarty o pociągu”.
Siedzi wilk w pociągu. Dosiada się zajączek, który zaczyna śpiewać:
- Szedł sobie wilk przez las, w krowie łajno wlazł!
I tak śpiewał trzy razy.
- Jeszcze raz to zaśpiewasz, a wyrzucę twój bagaż przez okno! - ostrzegł wilk.
Zając zaśpiewał, a wilk wyrzucił bagaż przez okno.
- Ale z wilka zbój, to nie był bagaż mój!
Zaczął śpiewać dalej.
- Przestań, bo wyrzucę cię przez okno!
Zajączek zaśpiewał. Wilk wyrzucił go przez okno, a z oddali doszedł go złośliwy śmiech:
- Ale z wilka zbój, to właśnie przystanek mój!
- Szedł sobie wilk przez las, w krowie łajno wlazł!
I tak śpiewał trzy razy.
- Jeszcze raz to zaśpiewasz, a wyrzucę twój bagaż przez okno! - ostrzegł wilk.
Zając zaśpiewał, a wilk wyrzucił bagaż przez okno.
- Ale z wilka zbój, to nie był bagaż mój!
Zaczął śpiewać dalej.
- Przestań, bo wyrzucę cię przez okno!
Zajączek zaśpiewał. Wilk wyrzucił go przez okno, a z oddali doszedł go złośliwy śmiech:
- Ale z wilka zbój, to właśnie przystanek mój!
532
Dowcip #16008. Siedzi wilk w pociągu. w kategorii: „Śmieszny humor o pociągu”.

Idzie trzech policjantów po torach. Jeden mówi:
- Ale te schody wysokie. Po co my tam idziemy?
Na to drugi:
- Bo tam jest wypadek. Najgorsze, że barierki tak nisko.
Trzeci obraca się i mówi:
- Czekajcie! Winda jedzie.
- Ale te schody wysokie. Po co my tam idziemy?
Na to drugi:
- Bo tam jest wypadek. Najgorsze, że barierki tak nisko.
Trzeci obraca się i mówi:
- Czekajcie! Winda jedzie.
823
Dowcip #12324. Idzie trzech policjantów po torach. w kategorii: „Dowcipy o pociągu”.
Rozmowa matki z sześcioletnim synkiem na dworcu kolejowym:
- Mamo, a co to jest za pociąg?
- Pośpieszny, kochanie.
- A jakie są jeszcze pociągi?
- Np. osobowe.
- A ilu osobowe?
- Mamo, a co to jest za pociąg?
- Pośpieszny, kochanie.
- A jakie są jeszcze pociągi?
- Np. osobowe.
- A ilu osobowe?
1811
Dowcip #14364. Rozmowa matki z sześcioletnim synkiem na dworcu kolejowym w kategorii: „Śmieszne żarty o pociągu”.
