Dowcipy o piersiach
Co ma teściowa po osiemdziesiątce między piersiami?
- Pępek.
- Pępek.
1114
Dowcip #16511. Co ma teściowa po osiemdziesiątce między piersiami? w kategorii: „Dowcipy o piersiach”.
Pewien facet leżąc na łożu śmierci zawołał pielęgniarkę i przyznał się jej, że marzeniem jego życia było zawsze pocałować w głowę Nikitę Chruszczowa. Pielęgniarka zdziwiła się nieco.
- Nikitę Chruszczowa? Obawiam się, że to niemożliwe!
- Nie dbam o to. Tak bardzo chciałbym to zrobić. To jest moje ostatnie życzenie!
Pielęgniarka pomyślała przez chwilę. Ponieważ facet był krótkowidzem i nie miał na sobie okularów, pielęgniarka wyjęła jedną ze swych pięknych piersi i podała umierającemu. Ten trzymał ją przez chwilę, pieścił i niesamowicie się wzruszył.
- Och Nikita, mój drogi, mój stary przyjacielu! Jestem tak szczęśliwy że jesteś tu dziś ze mną.
I ucałował pierś. Pielęgniarkę zaczyna bawić ta cała sytuacja.
- A nie chciałby pan pocałować w głowę Eisenhowera? - spytała.
- Ależ tak! Czy on także jest tutaj?
- Oczywiście, że tak! - odpowiedziała i podała mu drugą pierś.
- Och prezydencie, mój drogi, jaki jestem szczęśliwy że i Ty tu jesteś. - mówi facet całując ”Eisenhowera” raz za razem.
Pielęgniarce, starej figlarce, spodobało się to wszystko, więc zagaja znowu:
- A co z Fidelem Castro?
- Nikitę Chruszczowa? Obawiam się, że to niemożliwe!
- Nie dbam o to. Tak bardzo chciałbym to zrobić. To jest moje ostatnie życzenie!
Pielęgniarka pomyślała przez chwilę. Ponieważ facet był krótkowidzem i nie miał na sobie okularów, pielęgniarka wyjęła jedną ze swych pięknych piersi i podała umierającemu. Ten trzymał ją przez chwilę, pieścił i niesamowicie się wzruszył.
- Och Nikita, mój drogi, mój stary przyjacielu! Jestem tak szczęśliwy że jesteś tu dziś ze mną.
I ucałował pierś. Pielęgniarkę zaczyna bawić ta cała sytuacja.
- A nie chciałby pan pocałować w głowę Eisenhowera? - spytała.
- Ależ tak! Czy on także jest tutaj?
- Oczywiście, że tak! - odpowiedziała i podała mu drugą pierś.
- Och prezydencie, mój drogi, jaki jestem szczęśliwy że i Ty tu jesteś. - mówi facet całując ”Eisenhowera” raz za razem.
Pielęgniarce, starej figlarce, spodobało się to wszystko, więc zagaja znowu:
- A co z Fidelem Castro?
3728
Dowcip #32826. Pewien facet leżąc na łożu śmierci zawołał pielęgniarkę i przyznał w kategorii: „Kawały o piersiach”.
W dzisiejszych czasach o wiele więcej funduszy przeznaczane jest na badania nad podniesieniem skuteczności Viagry i doskonaleniem implantów piersi niż nad chorobą Alzheimer’a. Skutek? W 2040 roku będzie znaczny odsetek populacji żeńskiej z dużym biustem i męskiej z ogromną erekcją, zupełnie nie wiedzącej jak to wykorzystać...
718
Dowcip #32677. W dzisiejszych czasach o wiele więcej funduszy przeznaczane jest na w kategorii: „Śmieszne kawały o piersiach”.
Facet może bez końca patrzeć na dwie rzeczy. Na lewego cycka i na prawego.
1320
Dowcip #24524. Facet może bez końca patrzeć na dwie rzeczy. w kategorii: „Dowcipy o piersiach”.
Murzynka do dziecka:
- Masz cycka, tylko nie odchodź daleko.
- Masz cycka, tylko nie odchodź daleko.
229
Dowcip #25653. Murzynka do dziecka w kategorii: „Dowcipy o piersiach”.
Rodzina siedzi przy obiedzie. Syn pyta ojca:
- Tato, ile jest rodzajów biustów?
Ojciec, nieco zaskoczony, odpowiada:
- Cóż, właściwie trzy, zależnie od wieku kobiety: jak ma dwadzieścia lat są jak melony, okrągłe i twarde. Jak ma trzydzieści- czterdzieści lat są jak gruszki, wciąż ładne, ale nieco
wydłużone, a po pięćdziesiątce są jak cebule ...
- Cebule? - dziwi się syn.
- Tak, patrzysz i płaczesz.
Wkurzyło to nieco żonę i córkę, która zapytała matkę:
- Mamo, a ile jest rodzajów ptaszków?
Mama uśmiechnęła się i odpowiedziała:
- Też trzy, zależnie od wieku faceta. U dwudziestolatka jest jak dąb, twardy i potężny. Jak facet ma trzydzieści- czterdzieści lat jest jak brzoza, elastyczny, ale niezawodny. A po
pięćdziesiątce jest jak choinka na Boże Narodzenie.
- Jak choinka? - dziwi się córka.
- Tak, drzewko jest martwe, a bombki wiszą tylko dla ozdoby ...
- Tato, ile jest rodzajów biustów?
Ojciec, nieco zaskoczony, odpowiada:
- Cóż, właściwie trzy, zależnie od wieku kobiety: jak ma dwadzieścia lat są jak melony, okrągłe i twarde. Jak ma trzydzieści- czterdzieści lat są jak gruszki, wciąż ładne, ale nieco
wydłużone, a po pięćdziesiątce są jak cebule ...
- Cebule? - dziwi się syn.
- Tak, patrzysz i płaczesz.
Wkurzyło to nieco żonę i córkę, która zapytała matkę:
- Mamo, a ile jest rodzajów ptaszków?
Mama uśmiechnęła się i odpowiedziała:
- Też trzy, zależnie od wieku faceta. U dwudziestolatka jest jak dąb, twardy i potężny. Jak facet ma trzydzieści- czterdzieści lat jest jak brzoza, elastyczny, ale niezawodny. A po
pięćdziesiątce jest jak choinka na Boże Narodzenie.
- Jak choinka? - dziwi się córka.
- Tak, drzewko jest martwe, a bombki wiszą tylko dla ozdoby ...
218
Dowcip #24183. Rodzina siedzi przy obiedzie. w kategorii: „Dowcipy o piersiach”.
Siedzą kobiety i opowiadają o bólach. Pierwsza mówi:
- Jak mnie samochód potrącił to był taki ból ...
Druga:
- Jak rodziłam to był jeszcze większy ból
Trzecia:
- Te wasze bóle to nic, jak ja jechałam na rowerze i mi się cycek w łańcuch wkręcił to aż z bólu dzwonek pogryzłam.
- Jak mnie samochód potrącił to był taki ból ...
Druga:
- Jak rodziłam to był jeszcze większy ból
Trzecia:
- Te wasze bóle to nic, jak ja jechałam na rowerze i mi się cycek w łańcuch wkręcił to aż z bólu dzwonek pogryzłam.
33121
Dowcip #20973. Siedzą kobiety i opowiadają o bólach. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o piersiach”.
W IV kl Maciuś spytał Kasię:
- Kasiu, a ty to mas cycki?
- No pewnie!
- No to dlacego nie nosis?
- Kasiu, a ty to mas cycki?
- No pewnie!
- No to dlacego nie nosis?
920
Dowcip #20986. W IV kl Maciuś spytał Kasię w kategorii: „Kawały o piersiach”.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam gwiżdżące piersi!
Lekarz na to:
- Proszę się rozebrać.
Baba ściągnęła stanik, a piersi gwizdnęły o podłogę.
- Panie doktorze, mam gwiżdżące piersi!
Lekarz na to:
- Proszę się rozebrać.
Baba ściągnęła stanik, a piersi gwizdnęły o podłogę.
318
Dowcip #20885. Przychodzi baba do lekarza i mówi w kategorii: „Kawały o piersiach”.
Dwudziesta rocznica ślubu, małżonkowie siedzą przy stole, spożywają w milczeniu uroczysty obiad. Żona nagle się odzywa:
- Wiesz co, kochanie? Jak pomyślę, że to już dwadzieścia lat, to mi się ciepło robi pod sercem.
- Nie truj, to tylko biust wpadł ci do zupy.
- Wiesz co, kochanie? Jak pomyślę, że to już dwadzieścia lat, to mi się ciepło robi pod sercem.
- Nie truj, to tylko biust wpadł ci do zupy.
114