Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o pieniądzach


Masztalski i Zyguś Materzok zakończyli biesiadę w restauracji, włożyli płaszcze i wyszli.
- Coś ty! Jużeś cołkiem zgłupioł. - karci Zyguś Masztalskiego.
- Czamu dołeś szatniarzowi aże piendziesiont złotych?
- A czyś ty widzioł, jaki on mi doł płaszcz?
637

Dowcip #23213. Masztalski i Zyguś Materzok zakończyli biesiadę w restauracji w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.

Stoi przy drodze bezdomny i łapie stopa. Oczywiście nikt się nie zatrzymuje. Nagle staje piękny Merc. Opuszcza się ciemna szyba i siedzący w środku dres pyta:
- Gdzie Ty śmierdzący capie jedziesz?
- Do Warszawy.
- No przecież nie wsadzę Ciebie do mojego pięknego auta ze skórzaną tapicerką, całą mi zabrudzisz.
- Jak mnie zabierzesz dam Ci piętnaście tysięcy dolarów.
Dres myśli. W końcu pranie tapicerki to najwyżej dwieście baksów.
- No to wsiadaj śmierdzielu.
Bezdomny wsiada. Za chwile mówi do dresa:
- Daj mi papierosa.
- Spadaj, zaraz cię wykopię z mojego auta, palić ci się zachciało!
- Dam ci za jednego papierosa pięć tysięcy baksów!
Dres myśli, no w końcu za jednego papierosa pięć tysiączków:
- Masz brudasie i zadław się!
Za chwilę bezdomny mówi:
- Może masz jakieś piwko?
Dres znowu wkurzył się ale bezdomny mówi:
- Dam Ci dziesięć tysięcy dolców za jedno.
Więc dres wyciągnął zza siedzenia piwko. W końcu bezdomny jedzie zadowolony, siedzi wygodnie popijając piwko i paląc papieroska. W pewnym momencie mówi do siebie:
- Kurwa, jeszcze nigdy się tak nie zadłużyłem!
824

Dowcip #30356. Stoi przy drodze bezdomny i łapie stopa. w kategorii: „Dowcipy o pieniądzach”.

U dentysty:
- Ile kosztuje ekstrakcja zęba?
- Pięćdziesiąt złotych.
- Za kilka minut pracy?!
- Mogę wyrywać powoli jeśli pan chce.
314

Dowcip #24814. U dentysty w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.

Informatyk do informatyka:
- Pożycz mi 500zł? Albo nie, 512 dla równego rachunku.
721

Dowcip #2597. Informatyk do informatyka w kategorii: „Śmieszne kawały o pieniądzach”.

U księdza prałata Henryka J. spowiada się pewien polityk:
- Proszę księdza! Ukradłem pięć milionów złotych.
- Podzielisz się ze mną, to dostaniesz rozgrzeszenie.
- Wziąłem także kilka najnowszych modeli mercedesa jako łapówkę.
- Podzielisz się ze mną, to dostaniesz rozgrzeszenie.
- Proszę księdza, miałem, jeszcze powiedzieć, że molestowałem mojego dziesięcioletniego syna, ale uprzedzam, że nie zamierzam się z nikim dzielić!
2924

Dowcip #23010. U księdza prałata Henryka J. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.

Przychodzi facet do sklepu i pyta:
- Ma pan rozmienić dwieście złotych, tak po pięćdziesiąt złotych?
- Nie, nie mam ...
- Aaa ... To poproszę gumę.
1019

Dowcip #16508. Przychodzi facet do sklepu i pyta w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.

Późnym wieczorem w Warszawie bandyta w czarnej masce wyskakuje na chodnik przed dobrze ubranego mężczyznę i przykłada mu broń między żebra:
- Dawaj swoje pieniądze! - żąda.
Napadnięty odpowiada oburzony:
- Nie możesz tego zrobić! Jestem posłem!
- W takim razie - odpowiedział rabuś - oddawaj mi moje pieniądze!
422

Dowcip #27824. Późnym wieczorem w Warszawie bandyta w czarnej masce wyskakuje na w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.

W Irlandii przewodnik w górach objaśnia:
- Te wydrążenia w skale powstały dzięki Szkotowi, który zgubił pensa i powiedział o tym znajomym.
411

Dowcip #8660. W Irlandii przewodnik w górach objaśnia w kategorii: „Śmieszne kawały o pieniądzach”.

Mąż przychodzi do domu i pyta się żony:
- Co byś zrobiła jak bym wygrał w totolotka?
A żona odpowiada:
- Wzięła bym połowie i odeszła od Ciebie.
A mąż:
To masz tutaj siedem pięćdziesiąt i wypad.
416

Dowcip #27623. Mąż przychodzi do domu i pyta się żony w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.

Do agencji towarzyskiej przyszedł facet. Zamówił panienkę i spędził z nią fantastyczną noc. Rano idzie do szefowej uregulować należność.
- Ile się należy? - pyta.
- Nic. Był pan świetny!
- Co? Cała noc seksu z rewelacyjną dziewczyną i nic nie płacę?
- Nic. Proszę, to jeszcze dla pana - szefowa podaje mu dwieście złotych.
Faceta zamurowało. Nie dosyć, że poużywał w najlepsze, to jeszcze dostał dwie stówy. Tego samego dnia opowiedział o wszystkim koledze, więc on też postanowił odwiedzić agencję. Też spędził fantastyczną noc z panienką, rano idzie do szefowej i pyta:
- Ile się należy?
- Nic, był pan świetny - mówi szefowa i wręcza mu pięćdziesiąt złotych.
- Dziękuję. - mówi facet - Nie dosyć, że było fajnie, to jeszcze dostaje kasę.
- Ale wie pani, co? Mam pytanie. Dlaczego dostałem pięćdziesiąt złotych, a mój kolega wczoraj dostał dwieście?
- Wczoraj wszystko szło na satelitę, a dzisiaj tylko na kablówkę.
638

Dowcip #94. Do agencji towarzyskiej przyszedł facet. w kategorii: „Humor o pieniądzach”.

Kawały o pieniądzachŚmieszne dowcipy o pieniądzachŚmieszny humor o pieniądzachŚmieszne żarty o pieniądzachŚmieszne kawały o pieniądzachDowcipy o pieniądzachŻarty o pieniądzachHumor o pieniądzach




Przydatne zasoby» Darmowa strona z ogłoszeniami nieruchomości» Anonse motoryzacyjne» Deklinacja rzeczowników» Zagadki edukacyjne z odpowiedziami do wydruku dla dzieci» Zmiana czasu na czas zimowy» Wyszukiwarka rymów do słów» Kod alfabetu Morse'a» Słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Oferty pracy opieka seniora» Stopniowanie przymiotników i przysłówków online» Słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Wyliczanki» Słownik definicji
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost