Dowcipy o oskarżonych
- Oskarżony! Ukradliście poszkodowanemu ubranie w czasie, gdy kąpał się w jeziorze. Co macie na swoje usprawiedliwienie?
- Wysoki sądzie w tym miejscu nie można się kąpać!
- Wysoki sądzie w tym miejscu nie można się kąpać!
311
Dowcip #1718. - Oskarżony! w kategorii: „Dowcipy o oskarżonych”.
Sędzia pyta:
- Zawód oskarżonego?
- Akrobata, Wysoki Sądzie.
- Woźny, proszę pozamykać okna!
- Zawód oskarżonego?
- Akrobata, Wysoki Sądzie.
- Woźny, proszę pozamykać okna!
23
Dowcip #9351. Sędzia pyta w kategorii: „Dowcipy o oskarżonych”.
Proces sądowy:
- Jest pan oskarżony o to, że uderzył pan poszkodowanego dwa razy w twarz. Oskarżony, chce pan coś dodać?
- Nie Wysoki Sądzie, myślę, że mu to wystarczy.
- Jest pan oskarżony o to, że uderzył pan poszkodowanego dwa razy w twarz. Oskarżony, chce pan coś dodać?
- Nie Wysoki Sądzie, myślę, że mu to wystarczy.
38
Dowcip #9470. Proces sądowy w kategorii: „Dowcipy o oskarżonych”.
Na sali sądowej:
- Czy oskarżony dawał świadkowi narkotyki?
- Nie dawałem.
- A żona oskarżonego dawała?
- Nadal mówimy o narkotykach?
- Czy oskarżony dawał świadkowi narkotyki?
- Nie dawałem.
- A żona oskarżonego dawała?
- Nadal mówimy o narkotykach?
015
Dowcip #3040. Na sali sądowej w kategorii: „Dowcipy o oskarżonych”.
Sala rozpraw sądowych:
- Czy podejrzany rozumie, że postrzelił poszkodowanego?!
- Tak, wysoki sądzie.
- Czy podejrzany zdaje sobie sprawę z wagi tego czynu?!
- Tak.
- A czy podejrzany mógłby podać jakiekolwiek okoliczności łagodzące i usprawiedliwiające ten czyn?!
- Owszem, podam: poszkodowany nazywa się Zając.
- Czy podejrzany rozumie, że postrzelił poszkodowanego?!
- Tak, wysoki sądzie.
- Czy podejrzany zdaje sobie sprawę z wagi tego czynu?!
- Tak.
- A czy podejrzany mógłby podać jakiekolwiek okoliczności łagodzące i usprawiedliwiające ten czyn?!
- Owszem, podam: poszkodowany nazywa się Zając.
15
Dowcip #15472. Sala rozpraw sądowych w kategorii: „Śmieszne dowcipy o oskarżonych”.
Przed sądem oskarżony wyjaśnia, dlaczego zabił przechodnia:
- Jadę sobie spokojnie ulicą, nagle jakiś facet zatrzymuje mnie i mówi: ”Dawaj pieniądze!” ”Dlaczego?” - pytam groźnie. ”Prima Aprilis!”. To ja mu naplułam w oko i mówię: ”Śmigus Dyngus!”. Wtedy on gasi papierosa na moim czole i mówi: ”Popielec!”. No więc ja go przydusiłem i mówię: ”Zaduszki!”
- Jadę sobie spokojnie ulicą, nagle jakiś facet zatrzymuje mnie i mówi: ”Dawaj pieniądze!” ”Dlaczego?” - pytam groźnie. ”Prima Aprilis!”. To ja mu naplułam w oko i mówię: ”Śmigus Dyngus!”. Wtedy on gasi papierosa na moim czole i mówi: ”Popielec!”. No więc ja go przydusiłem i mówię: ”Zaduszki!”
08
Dowcip #16743. Przed sądem oskarżony wyjaśnia, dlaczego zabił przechodnia w kategorii: „Śmieszne dowcipy o oskarżonych”.
Przed sądem stoi facet:
- Czy to prawda, że oskarżony sprzedawał sok poziomkowy w butelkach twierdząc, że to eliksir młodości?
- Tak wysoki sądzie.
- Czy oskarżony był już wcześniej za to karany?
- Tak, w 1321 roku, w 1956 i w 1728 też.
- Czy to prawda, że oskarżony sprzedawał sok poziomkowy w butelkach twierdząc, że to eliksir młodości?
- Tak wysoki sądzie.
- Czy oskarżony był już wcześniej za to karany?
- Tak, w 1321 roku, w 1956 i w 1728 też.
210
Dowcip #8821. Przed sądem stoi facet w kategorii: „Śmieszne dowcipy o oskarżonych”.
Na sali rozpraw sądowych:
- Czy oskarżony może wyjaśnić, dlaczego oskarżony próbował udusić poszkodowanego?
- Tak, wysoki sądzie, już wyjaśniam! A więc, idę sobie spokojnie chodnikiem, aż tu nagle podchodzi do mnie jakiś facet i mówi do mnie: ”Dawaj forsę!”. Więc ja go pytam: ”Dlaczego?”, na to on do mnie” ”Prima Aprilis!”, no to ja mu przygasiłem papierosa na czole i mówię: ”Popielec!”, no on mi napluł na czoło i mówi: ”Śmigus Dyngus!”, więc ja go przydusiłem i wołam: ” Zaduszki!”.
- Czy oskarżony może wyjaśnić, dlaczego oskarżony próbował udusić poszkodowanego?
- Tak, wysoki sądzie, już wyjaśniam! A więc, idę sobie spokojnie chodnikiem, aż tu nagle podchodzi do mnie jakiś facet i mówi do mnie: ”Dawaj forsę!”. Więc ja go pytam: ”Dlaczego?”, na to on do mnie” ”Prima Aprilis!”, no to ja mu przygasiłem papierosa na czole i mówię: ”Popielec!”, no on mi napluł na czoło i mówi: ”Śmigus Dyngus!”, więc ja go przydusiłem i wołam: ” Zaduszki!”.
17
Dowcip #9953. Na sali rozpraw sądowych w kategorii: „Śmieszne kawały o oskarżonych”.
Sędzia do oskarżonego:
- Czy przyznaje się pan do winy?
- Nie, wysoki sądzie. Mowa mego obrońcy i zeznania świadków przekonały mnie, że jestem niewinny.
- Czy przyznaje się pan do winy?
- Nie, wysoki sądzie. Mowa mego obrońcy i zeznania świadków przekonały mnie, że jestem niewinny.
29
Dowcip #7458. Sędzia do oskarżonego w kategorii: „Dowcipy o oskarżonych”.
Sędzia pyta oskarżonego:
- Czy to prawda że sprzedawał pan sok poziomkowy, twierdząc że to eliksir długowieczności?
- Tak! Wysoki sądzie!
- Czy oskarżony był już za to karany?
- Tak. W 1367 roku, a później w 1875.
- Czy to prawda że sprzedawał pan sok poziomkowy, twierdząc że to eliksir długowieczności?
- Tak! Wysoki sądzie!
- Czy oskarżony był już za to karany?
- Tak. W 1367 roku, a później w 1875.
113