Dowcipy o nauce
Pewien dziennikarz postanowił zrobić wywiad na uczelni technicznej. Jednym z podstawowych pytań było określenie czasu jaki potrzeba na opanowanie języka chińskiego. Podchodzi do prof. dr hab. i pyta:
- Panie profesorze, ile pan potrzebuje czasu, aby nauczyć się chińskiego?
- No tak, aby dość dobrze się nim posługiwać to siedem lat.
Idzie do doktora:
- Panie doktorze, ile pan potrzebuje czasu, aby nauczyć się chińskiego?
- Sądzę, że w ciągu pięciu lat to bym się nauczył.
Idzie do doktoranta i zadaje to samo pytanie. Doktorant odpowiada, że dwa lata wystarczą. W końcu podchodzi do studenta:
- Te stary, ile potrzebujesz czasu, aby nauczyć się chińskiego?
Na co student spojrzał się ze zdziwieniem i pyta:
- A na kiedy trzeba?
- Panie profesorze, ile pan potrzebuje czasu, aby nauczyć się chińskiego?
- No tak, aby dość dobrze się nim posługiwać to siedem lat.
Idzie do doktora:
- Panie doktorze, ile pan potrzebuje czasu, aby nauczyć się chińskiego?
- Sądzę, że w ciągu pięciu lat to bym się nauczył.
Idzie do doktoranta i zadaje to samo pytanie. Doktorant odpowiada, że dwa lata wystarczą. W końcu podchodzi do studenta:
- Te stary, ile potrzebujesz czasu, aby nauczyć się chińskiego?
Na co student spojrzał się ze zdziwieniem i pyta:
- A na kiedy trzeba?
013
Dowcip #27751. Pewien dziennikarz postanowił zrobić wywiad na uczelni technicznej. w kategorii: „Śmieszne kawały o nauce”.
W domu profesora o czwartej rano rozlega się dźwięk telefonu. Zaspany profesor podnosi słuchawkę i słyszy:
- Śpisz?
- Śpię.
- A my się jeszcze uczymy!
- Śpisz?
- Śpię.
- A my się jeszcze uczymy!
39
Dowcip #14680. W domu profesora o czwartej rano rozlega się dźwięk telefonu. w kategorii: „Kawały o nauce”.
- Synku, tak źle się uczysz, a przecież masz wszystko! Ja w twoim wieku nie miałem nawet piłki, a o rowerze mogłem jedynie pomarzyć.
- No, widzisz tatusiu, przy nas jest ci o wiele lepiej.
- No, widzisz tatusiu, przy nas jest ci o wiele lepiej.
01
Dowcip #15479. - Synku, tak źle się uczysz, a przecież masz wszystko! w kategorii: „Śmieszne dowcipy o nauce”.
Moja mama nauczyła mnie wiele. Od wczesnej młodości sączyła we mnie wiedzę, jaka się nie śniła filozofom ... Nauczyła mnie doceniać dobrze wykonaną pracę:
- Jeśli zamierzacie się pozabijać, zróbcie to na zewnątrz, przed chwilą skończyłam sprzątać!
Nauczyła mnie religii:
- Lepiej się módl, żeby na dywanie nie było śladu.
Nauczyła mnie podróży w czasie:
- Jeśli się nie wyprostujesz, strzelę cię, że się znajdziesz w przyszłym tygodniu!
Nauczyła mnie logiki:
- Dlaczego? Bo ja tak powiedziałam!
Nauczyła mnie przewidywania:
- Tylko załóż czystą bieliznę, na wypadek gdybyś miał wypadek.
Nauczyła mnie ironii:
- Śmiej się, a zaraz ci dam powód do płaczu!
Nauczyła mnie tajemniczego zjawiska osmozy:
- Zamknij się i jedz kolację!
Nauczyła mnie wiele o wytrzymałości:
- Będziesz tu siedział, póki nie zjesz tego szpinaku.
Nauczyła mnie meteorologii:
- Wygląda, jakby tornado przeszło przez twój pokój
Nauczyła mnie o zagadnieniach fizyki:
- Gdybym krzyczała, że spada na ciebie meteor, czy byś raczył mnie wysłuchać?
Nauczyła mnie hipokryzji:
- Powtarzałam ci milion razy, nie wyolbrzymiaj!
Nauczyła mnie o kręgu życia:
- Wydałam cię na ten świat, to mogę i na tamten.
Nauczyła mnie modyfikacji zachowań:
- Przestań zachowywać się jak twój ojciec!
Nauczyła mnie zazdrości:
- Są miliony dzieci, które mają mniej szczęścia i nie mają takich wspaniałych rodziców jak ty.
- Jeśli zamierzacie się pozabijać, zróbcie to na zewnątrz, przed chwilą skończyłam sprzątać!
Nauczyła mnie religii:
- Lepiej się módl, żeby na dywanie nie było śladu.
Nauczyła mnie podróży w czasie:
- Jeśli się nie wyprostujesz, strzelę cię, że się znajdziesz w przyszłym tygodniu!
Nauczyła mnie logiki:
- Dlaczego? Bo ja tak powiedziałam!
Nauczyła mnie przewidywania:
- Tylko załóż czystą bieliznę, na wypadek gdybyś miał wypadek.
Nauczyła mnie ironii:
- Śmiej się, a zaraz ci dam powód do płaczu!
Nauczyła mnie tajemniczego zjawiska osmozy:
- Zamknij się i jedz kolację!
Nauczyła mnie wiele o wytrzymałości:
- Będziesz tu siedział, póki nie zjesz tego szpinaku.
Nauczyła mnie meteorologii:
- Wygląda, jakby tornado przeszło przez twój pokój
Nauczyła mnie o zagadnieniach fizyki:
- Gdybym krzyczała, że spada na ciebie meteor, czy byś raczył mnie wysłuchać?
Nauczyła mnie hipokryzji:
- Powtarzałam ci milion razy, nie wyolbrzymiaj!
Nauczyła mnie o kręgu życia:
- Wydałam cię na ten świat, to mogę i na tamten.
Nauczyła mnie modyfikacji zachowań:
- Przestań zachowywać się jak twój ojciec!
Nauczyła mnie zazdrości:
- Są miliony dzieci, które mają mniej szczęścia i nie mają takich wspaniałych rodziców jak ty.
27
Dowcip #10023. Moja mama nauczyła mnie wiele. w kategorii: „Dowcipy o nauce”.
Studenci się uczą przed egzaminem. Po kilku godzinach w środku nocy postanowili zadzwonić do profesora:
- Śpisz?
- Tak, śpię.
- A my się, cholera jeszcze uczymy.
- Śpisz?
- Tak, śpię.
- A my się, cholera jeszcze uczymy.
111
Dowcip #6278. Studenci się uczą przed egzaminem. w kategorii: „Śmieszne kawały o nauce”.
Spotykają się dwie przyjaciółki.
- Jak leci?
- Znakomicie! Moje kochanie obiecało kupić mi futro z norek.
- Jestem pod wrażeniem!
- ... i jeszcze kupi mi Jaguara!
- Jestem pod wrażeniem!
- ... i jeszcze razem pojedziemy na Wyspy Kanaryjskie!
- Jestem pod wrażeniem!
- A co nowego u Ciebie?
- Uczę się w szkole dobrych manier.
- A czego Was tam uczą?
- No na przykład wczoraj, na ostatnich zajęciach uczyli nas jak zamiast ”Nie pier.ol” mówić ”Jestem pod wrażeniem”.
- Jak leci?
- Znakomicie! Moje kochanie obiecało kupić mi futro z norek.
- Jestem pod wrażeniem!
- ... i jeszcze kupi mi Jaguara!
- Jestem pod wrażeniem!
- ... i jeszcze razem pojedziemy na Wyspy Kanaryjskie!
- Jestem pod wrażeniem!
- A co nowego u Ciebie?
- Uczę się w szkole dobrych manier.
- A czego Was tam uczą?
- No na przykład wczoraj, na ostatnich zajęciach uczyli nas jak zamiast ”Nie pier.ol” mówić ”Jestem pod wrażeniem”.
320