Dowcipy o muzykach
Spotykają się dwaj muzycy jazzowi i jeden mówi do drugiego:
- Wiesz wydałem płytę!
- Świetnie, a ile sprzedałeś?
- Eee, niewiele - dom, samochód.
- Wiesz wydałem płytę!
- Świetnie, a ile sprzedałeś?
- Eee, niewiele - dom, samochód.
27
Dowcip #9448. Spotykają się dwaj muzycy jazzowi i jeden mówi do drugiego w kategorii: „Humor o muzykach”.
Kompozytor mówi do śpiewaczki:
- Czy nie zechciałaby pani nauczyć się kilku moich pieśni?
- Ależ, mistrzu, przecież często śpiewam pana pieśni na koncertach!
- To wiem. Ja tylko pytam, czy nie zechciałaby się pani ich nauczyć?
- Czy nie zechciałaby pani nauczyć się kilku moich pieśni?
- Ależ, mistrzu, przecież często śpiewam pana pieśni na koncertach!
- To wiem. Ja tylko pytam, czy nie zechciałaby się pani ich nauczyć?
212
Dowcip #9570. Kompozytor mówi do śpiewaczki w kategorii: „Dowcipy o muzykach”.
Pewien muzykant zapragnął zatrudnić się w filharmonii. Dyrygent pyta się go z uśmiechem.
- A zna pan Bacha, Mozarta?
- Tych akurat nie znam, widać grali w innych wsiach.
- A zna pan Bacha, Mozarta?
- Tych akurat nie znam, widać grali w innych wsiach.
25
Dowcip #9689. Pewien muzykant zapragnął zatrudnić się w filharmonii. w kategorii: „Humor o muzykach”.
Spotyka się dwóch Czechów i jeden mówi do drugiego:
- Słyszałem, że grasz w kwartecie smyczkowym?
- No tak. - odpowiada drugi.
- No ale ilu Was tam gra? - pyta pierwszy.
- No trzech.
- Jak to trzech? - dziwi się pierwszy.
- No ja z bratem.
- To Ty masz brata?
- Nie, dlaczego?
- Słyszałem, że grasz w kwartecie smyczkowym?
- No tak. - odpowiada drugi.
- No ale ilu Was tam gra? - pyta pierwszy.
- No trzech.
- Jak to trzech? - dziwi się pierwszy.
- No ja z bratem.
- To Ty masz brata?
- Nie, dlaczego?
1725
Dowcip #9989. Spotyka się dwóch Czechów i jeden mówi do drugiego w kategorii: „Żarty o muzykach”.
Przychodzi facet do sklepu i pyta:
- Czy jest kiełbacha?
- Nie, jest tylko trzonowy Mozarta.
- Czy jest kiełbacha?
- Nie, jest tylko trzonowy Mozarta.
38
Dowcip #7486. Przychodzi facet do sklepu i pyta w kategorii: „Dowcipy o muzykach”.
Rozmawia dwóch dresiarzy:
- Znasz takich: Beethoven, Mozart?
- A co? Kroimy ich?
- Nie. Spoko goście. Melodyjki do komórek piszą.
- Znasz takich: Beethoven, Mozart?
- A co? Kroimy ich?
- Nie. Spoko goście. Melodyjki do komórek piszą.
218
Dowcip #698. Rozmawia dwóch dresiarzy w kategorii: „Śmieszny humor o muzykach”.
Jacques Thibault, wiolonczelista został poproszony o wpisanie dedykacji do swojej autobiografii, przez swojego wielbiciela po koncercie.
- Tu jest tak mało miejsca na tej stronie, co by tu wpisać? - zastanawiał się na głos.
- Wpisz swój repertuar. - doradził inny wiolonczelista.
- Tu jest tak mało miejsca na tej stronie, co by tu wpisać? - zastanawiał się na głos.
- Wpisz swój repertuar. - doradził inny wiolonczelista.
04
Dowcip #16776. Jacques Thibault w kategorii: „Śmieszny humor o muzykach”.
Pani w szkole kazała narysować dzieciom coś, co kojarzy im się z jakimś utworem Beethovena. Ania narysowała księżyc.
- A z czym Ci się kojarzy ten księżyc? - Pyta nauczycielka.
- Z Sonatą Księżycową proszę Pani. - Odpowiada Ania.
Kasia narysowała kwiatki i słoneczko.
- A to z czym Ci się kojarzy Kasiu?
- Z Sonatą Wiosenną proszę Pani.
- Bardzo dobrze Kasiu, mówi Pani nauczycielka. A Ty Jasiu, pokaż co narysowałeś.
Pani patrzy na kartkę Jasia, a tam narysowany wielki penis.
- Co to ma być? - Pyta oburzona nauczycielka. - To Ci się kojarzy z utworem Beethovena?
- Tak. Odpowiada zadowolony Jaś.
- Niby z jakim? - Pyta nauczycielka.
- Dla Elizy proszę Pani. Dla Elizy.
- A z czym Ci się kojarzy ten księżyc? - Pyta nauczycielka.
- Z Sonatą Księżycową proszę Pani. - Odpowiada Ania.
Kasia narysowała kwiatki i słoneczko.
- A to z czym Ci się kojarzy Kasiu?
- Z Sonatą Wiosenną proszę Pani.
- Bardzo dobrze Kasiu, mówi Pani nauczycielka. A Ty Jasiu, pokaż co narysowałeś.
Pani patrzy na kartkę Jasia, a tam narysowany wielki penis.
- Co to ma być? - Pyta oburzona nauczycielka. - To Ci się kojarzy z utworem Beethovena?
- Tak. Odpowiada zadowolony Jaś.
- Niby z jakim? - Pyta nauczycielka.
- Dla Elizy proszę Pani. Dla Elizy.
05
Dowcip #16878. Pani w szkole kazała narysować dzieciom coś w kategorii: „Śmieszny humor o muzykach”.
The Prodigy przyjechało z koncertami do Polski. Wysiadają z samolotu, patrzą, a tu parka ubrana na ludowo wita ich chlebem i solą. Schodzą po schodkach na płytę lotniska i wokalista mówi:
- No, tak to nas jeszcze nikt nie witał.
Pochyla się nad solą, zatyka dziurkę palcem, a drugą wciąga.
- No, tak to nas jeszcze nikt nie witał.
Pochyla się nad solą, zatyka dziurkę palcem, a drugą wciąga.
27
Dowcip #7378. The Prodigy przyjechało z koncertami do Polski. w kategorii: „Śmieszny humor o muzykach”.
W salonie Rotszyldów wystąpił młody, obiecujący pianista. Po skończonym koncercie podszedł doń baron Louis i oświadczył:
- Słyszałem Karola Lafite.
Młodzieniec ukłonił się nisko.
- Słyszałem Artura Rubinsteina.
Młodzieniec ukłonił się jeszcze niżej.
- Słyszałem Ignacego Paderewskiego.
Młodzieniec ukłonił się najniżej jak mógł.
- Ale żaden z nich nie pocił się tak, jak pan!
- Słyszałem Karola Lafite.
Młodzieniec ukłonił się nisko.
- Słyszałem Artura Rubinsteina.
Młodzieniec ukłonił się jeszcze niżej.
- Słyszałem Ignacego Paderewskiego.
Młodzieniec ukłonił się najniżej jak mógł.
- Ale żaden z nich nie pocił się tak, jak pan!
13