
Dowcipy o mechaniku
Przyjeżdża facio do warsztatu z usterką i pyta się mechanika ile to będzie kosztowało. Na to mechanik:
- U nas się liczy godzinowo, niezależnie od usterki. Płaci pan nam za godzinę.
- Rozumiem, a jaka jest stawka godzinowa?
- Tam jest tabela, proszę sobie obejrzeć.
Facio podchodzi do tablicy i czyta: ”Stawka godzinowa - piętnaście złotych. Stawka godzinowa jeżeli klient siedzi obok i patrzy - dwadzieścia pięć złotych. Stawka godzinowa jeżeli klient siedzi obok, patrzy i komentuje -trzydzieści pięć złotych. Stawka godzinowa jeżeli klient patrzy, komentuje i pomaga - sto złotych.
- U nas się liczy godzinowo, niezależnie od usterki. Płaci pan nam za godzinę.
- Rozumiem, a jaka jest stawka godzinowa?
- Tam jest tabela, proszę sobie obejrzeć.
Facio podchodzi do tablicy i czyta: ”Stawka godzinowa - piętnaście złotych. Stawka godzinowa jeżeli klient siedzi obok i patrzy - dwadzieścia pięć złotych. Stawka godzinowa jeżeli klient siedzi obok, patrzy i komentuje -trzydzieści pięć złotych. Stawka godzinowa jeżeli klient patrzy, komentuje i pomaga - sto złotych.
826
Dowcip #32727. Przyjeżdża facio do warsztatu z usterką i pyta się mechanika ile to w kategorii: „Dowcipy o mechaniku”.
Był sobie pewnego razu bardzo dobry ginekolog miał wszystko co dusza zapragnie i był nieszczęśliwy. Pytacie się dlaczego. Dlatego, że on całe życie marzył aby być mechanikiem samochodowym. Pewnego dnia podjął decyzje. Zapisał się na kurs, uczył się z wielkim zapałem i następnie przystąpił do egzaminu. Po egzaminach czeka dzień, dwa, trzy - żadnej wiadomości. Zdenerwowany dzwoni do egzaminatora z zapytaniem czy zdał.
- Proszę pana, - odpowiada egzaminator - za teorie ma pan sto procent, a za praktykę ma pan dwieście procent.
- Jak to? Dwieście procent to jest niemożliwe.
- Możliwe, sto procent za rozebranie i złożenie silnika samochodu, a następne sto za to, że zrobił pan to wszystko przez rurę wydechowa.
- Proszę pana, - odpowiada egzaminator - za teorie ma pan sto procent, a za praktykę ma pan dwieście procent.
- Jak to? Dwieście procent to jest niemożliwe.
- Możliwe, sto procent za rozebranie i złożenie silnika samochodu, a następne sto za to, że zrobił pan to wszystko przez rurę wydechowa.
234
Dowcip #23734. Był sobie pewnego razu bardzo dobry ginekolog miał wszystko co dusza w kategorii: „Śmieszne kawały o mechaniku”.

Ogłoszenie:
”Myślącego mechanika samochodowego”.
”Myślącego mechanika samochodowego”.
106
Dowcip #21504. Ogłoszenie w kategorii: „Śmieszne kawały o mechaniku”.
Siedzi Bush i premier Pakistanu w knajpie. Wchodzi jakiś gość i pyta barmana:
- Czy to nie Bush i premier Pakistanu?
Barman na to:
- Tak.
Gość podchodzi do nich i pyta:
- Co robicie chłopaki?
- Planujemy wojnę w Afganistanie.
- I co się wydarzy?
- Zabijemy czternaście milionów Afgańczyków i jednego mechanika rowerowego.
- Jednego mechanika rowerowego?
Na to Bush do premiera:
- Widzisz, mówiłem Ci, że nikogo nie obchodzi czternaście milionów Afgańczyków.
- Czy to nie Bush i premier Pakistanu?
Barman na to:
- Tak.
Gość podchodzi do nich i pyta:
- Co robicie chłopaki?
- Planujemy wojnę w Afganistanie.
- I co się wydarzy?
- Zabijemy czternaście milionów Afgańczyków i jednego mechanika rowerowego.
- Jednego mechanika rowerowego?
Na to Bush do premiera:
- Widzisz, mówiłem Ci, że nikogo nie obchodzi czternaście milionów Afgańczyków.
426
Dowcip #28925. Siedzi Bush i premier Pakistanu w knajpie. w kategorii: „Śmieszne kawały o mechaniku”.

W warsztacie samochodowym klient pyta mechanika:
- Kiedy mam na liczniku dwieście na godzinę, to coś mi puka w silniku. Jak pan myśli co to może być?
- Anioł stróż.
- Kiedy mam na liczniku dwieście na godzinę, to coś mi puka w silniku. Jak pan myśli co to może być?
- Anioł stróż.
232
Dowcip #21590. W warsztacie samochodowym klient pyta mechanika w kategorii: „Śmieszne żarty o mechaniku”.
Ile razy mechanicy się mylą?
- Oni mylą się do skutku.
- Oni mylą się do skutku.
416
Dowcip #21284. Ile razy mechanicy się mylą? w kategorii: „Humor o mechaniku”.

Blondynka zarżnęła auto. Zaholowali je do majstra, on gruntownie obejrzał. Auto zajeżdżone i obite na maksa. Blondynka pyta:
- Czy da się jeszcze go naprawić?
- Jasne, trzeba tylko zdjąć przedni i tylni zderzak i pomiędzy nie wsadzić nowy samochód.
- Czy da się jeszcze go naprawić?
- Jasne, trzeba tylko zdjąć przedni i tylni zderzak i pomiędzy nie wsadzić nowy samochód.
018
Dowcip #33454. Blondynka zarżnęła auto. w kategorii: „Śmieszne kawały o mechaniku”.
Samochodem jedzie chemik, mechanik samochodowy i informatyk. Nagle samochód staje bez powodu w szczerym polu. Każdy z pasażerów próbuje na swój sposób wyjaśnić przyczynę awarii.
Chemik:
- To pewnie problem mieszanki paliwowej.
Mechanik samochodowy:
- To pewnie problem silnika.
Informatyk:
- A może wyjdźmy i wejdźmy jeszcze raz?
Chemik:
- To pewnie problem mieszanki paliwowej.
Mechanik samochodowy:
- To pewnie problem silnika.
Informatyk:
- A może wyjdźmy i wejdźmy jeszcze raz?
331
Dowcip #33010. Samochodem jedzie chemik, mechanik samochodowy i informatyk. w kategorii: „Śmieszne żarty o mechaniku”.

Pewna staruszka wezwała mechanika do naprawy zmywarki i zanim go wpuściła, pouczyła:
- Tutaj jest mój rottweiler Reks. Wygląda groźnie, ale nie zrobi panu krzywdy. Natomiast z papugą nie wolno panu rozmawiać pod żadnym pozorem!
Ledwo wyszła, a papuga zaczęła się naigrywać:
- Hej Ty dupo wołowa! Ty gruba świnio! Ty byś nawet nie umiał baterii w latarce wymienić, a co dopiero naprawić zmywarkę!
Mechanik się w końcu wkurzył i odparł:
- A Ty idiotko się zamknij! Masz ptasi móżdżek nie większy od ziarnka grochu!
- Taaak? Reks, bierz go!
- Tutaj jest mój rottweiler Reks. Wygląda groźnie, ale nie zrobi panu krzywdy. Natomiast z papugą nie wolno panu rozmawiać pod żadnym pozorem!
Ledwo wyszła, a papuga zaczęła się naigrywać:
- Hej Ty dupo wołowa! Ty gruba świnio! Ty byś nawet nie umiał baterii w latarce wymienić, a co dopiero naprawić zmywarkę!
Mechanik się w końcu wkurzył i odparł:
- A Ty idiotko się zamknij! Masz ptasi móżdżek nie większy od ziarnka grochu!
- Taaak? Reks, bierz go!
316
Dowcip #32519. Pewna staruszka wezwała mechanika do naprawy zmywarki i zanim go w kategorii: „Humor o mechaniku”.
Potrącił facet samochodem przechodnia, zatrzymał się i podbiega do poszkodowanego, który, jak się okazało był jego znajomym mechanikiem. Pyta więc:
- Wszystko w porządku?
- Ze mną tak, ale pan ma nieszczelność przy kolektorze wydechowym.
- Wszystko w porządku?
- Ze mną tak, ale pan ma nieszczelność przy kolektorze wydechowym.
08
Dowcip #32238. Potrącił facet samochodem przechodnia w kategorii: „Śmieszne żarty o mechaniku”.
