Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o mandatach


Do komisariatu policji przychodzi facet i mówi:
- Skradziono mi rower.
- Czy miał dzwonek?
- Nie.
- A światło odblaskowe?
- Nie.
- W takim razie płacisz mandat.
315

Dowcip #32091. Do komisariatu policji przychodzi facet i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o mandatach”.

Policja zatrzymuje samochód, który jechał sporo ponad ograniczenie prędkości. Policjant podchodzi do kierowcy i przyjaźnie zagaduje:
- No i dokąd tak się spieszymy Panie Kierowco?
- Przywieźć Panu ta stówę, Panie Władzo.
26

Dowcip #17930. Policja zatrzymuje samochód w kategorii: „Śmieszny humor o mandatach”.

Pojechałem autem do sklepu, gdzie byłem na zakupach ok. piętnaście minut. Kiedy już wychodziłem, moim oczom ukazał się strażnik miejski wypisujący mandat za złe parkowanie. Podszedłem do niego i mówię:
- Może byś się odpieprzył, co?
W odpowiedzi strażnik zaczął na koła samochodu zakładać blokadę.
- Mam cię w dupie, gnoju! - rzuciłem patrząc na niego obojętnie.- Dla mnie zawsze byłeś i będziesz śmieciem.
- Zobaczymy kto kogo ma w dupie, jak dostaniesz wezwanie na policję - odparł strażnik.
- Skocz mi na pagony, cieciu.
Poszedłem spokojnie przed siebie, a po chwili skręciłem na rogu ulicy gdzie zostawiłem swoje auto.
113

Dowcip #17937. Pojechałem autem do sklepu, gdzie byłem na zakupach ok. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o mandatach”.

Policjant wręcza facetowi mandat, mówiąc:
- Proszę, oto mandat za sto PLN.
- Panie władzo, czy pan wie, co znaczy: PLN?
- Nie wiem, ale komendant kazał tak mówić.
- To znaczy: Palanty Ludzi Nękają.
- Zaraz od razu nękają? Ja jestem tylko upierdliwy.
40

Dowcip #21093. Policjant wręcza facetowi mandat, mówiąc w kategorii: „Humor o mandatach”.

Siedzi facet nad rzeką i łowi ryby. Podchodzi do niego policjant i pyta:
- Co Pan robi?
- Nic.
- A co ma Pan w ręce.
- Kij.
- A na końcu kija co?
- Sznurek.
- A na końcu sznurka.
- Robaka.
- No co pan robi?
- Uczę go pływać.
- No to będzie mandat.
- Ale za co?
- Bo bez kamizelki ratunkowej.
111

Dowcip #17933. Siedzi facet nad rzeką i łowi ryby. w kategorii: „Śmieszny humor o mandatach”.

- Płaci pani mandat! - mówi dwóch policjantów, zatrzymując samochód, jadący z nadmierną prędkością.
- A czy nie mogłabym zapłacić w naturze?
- Co to znaczy: ”w naturze”?
- No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać ...
Policjant odwraca się do kolegi i pyta:
- Potrzebne Ci są majtki?
- Nie!
- Mnie też nie.
119

Dowcip #28343. - Płaci pani mandat! w kategorii: „Humor o mandatach”.

Rozmawiają dwaj koledzy, którzy spędzili bardzo rozrywkowo wieczór.
- Aleś ty wczoraj był zalany! Nie wlepili ci przypadkiem mandatu za zakłócanie ciszy nocnej? Całą drogę do domu śpiewałeś w taksówce.
- Rzeczywiście, policja w nocy interweniowała, ale grzywnę wlepili nie mnie, tylko mojej starej, ona naprawdę zachowywała się zbyt głośno.
06

Dowcip #18958. Rozmawiają dwaj koledzy, którzy spędzili bardzo rozrywkowo wieczór. w kategorii: „Śmieszny humor o mandatach”.

Dwaj policjanci drogówki zatrzymują samochód za przekroczenie prędkości. Kierowcą okazuje się być, piękna, młoda kobieta.
- Dzień dobry.Przekroczyła pani dozwoloną prędkość, będzie mandacik.
- Ależ panowie na pewno się możemy dogadać.
- A co pani ma na myśli?
- No, a gdybym tak ściągnęła majteczki i wam dała?
Na to policjant:
- Zenek potrzebujesz majtki?
- Nie.
- Ja też nie, a więc będzie mandacik.
010

Dowcip #31671. Dwaj policjanci drogówki zatrzymują samochód za przekroczenie w kategorii: „Kawały o mandatach”.

BMW, dresiarz, łokieć przez okno, w drugiej ręce papierosek i kierownica, w podłokietniku otwarte piwo, jedna laska robi mu loda, druga z tylnego siedzenia masuje kark. Nagle dzwoni komórka. Dresiarz mówi:
- E, lachociągi, wyjmij która no fona ze schowka, co mam kasę na mandaty przetracić?!
154

Dowcip #30821. BMW, dresiarz, łokieć przez okno w kategorii: „Śmieszny humor o mandatach”.

Do Warszawy, od strony Grójca, jedzie chłop furmanką wyładowaną warzywami. Na rogatkach miasta pojazd zatrzymuje patrol policyjny:
- Gospodarzu, nie widzieliście znaku zakazu poruszania się pojazdów konnych?! Albo zawracacie, albo pięćset zł mandatu.
Chłop posłusznie zawrócił, a za najbliższym zakrętem posadził konia na wozie, a sam zaprzągł się do wozu i skierował się z powrotem w kierunku stolicy.
Gdy dojeżdżał do patrolu policyjnego, do furmanki podbiega policjant i krzyczy:
- Płacicie gospodarzu teraz tysiąc zł!
- A odczep się Pan ode mnie. - mówi gospodarz. - Gadaj pan z woźnicą!
28

Dowcip #14979. Do Warszawy, od strony Grójca w kategorii: „Śmieszny humor o mandatach”.

Śmieszne żarty o mandatachHumor o mandatachKawały o mandatachŚmieszne dowcipy o mandatachŚmieszny humor o mandatachDowcipy o mandatachŻarty o mandatachŚmieszne kawały o mandatach




Przydatne zasoby» Bezpłatne ogłoszenia sprzedaży nieruchomości» Ogłoszenia motoryzacyjne» Stopniowanie przysłówków i przymiotników» Słownik antonimów» Opiekun do osoby starszej» Wyliczanki do pokazywania» Zmiana czasu na czas letni» Słownik synonimów» Słownik rymów do słów» Tłumacz alfabetu Morse'a» Odmiana wyrazów» Definicje krzyżówkowe» Zagadki dla dzieci do druku
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost