Dowcipy o mężu i żonie
Rozmawia dwóch mężczyzn:
- Ja z żoną przed ślubem zawarłem układ. Co zbierzemy na weselu, przeznaczamy, pół na pół, na ulubione zajęcia. Ona wczoraj poleciała na Kanary, a zachodzę w głowę...
- Co ona tam sama robi?! - pyta kolega.
- Nie. Gdzie ustawić w kuchni dwieście butelek wódki.
- Ja z żoną przed ślubem zawarłem układ. Co zbierzemy na weselu, przeznaczamy, pół na pół, na ulubione zajęcia. Ona wczoraj poleciała na Kanary, a zachodzę w głowę...
- Co ona tam sama robi?! - pyta kolega.
- Nie. Gdzie ustawić w kuchni dwieście butelek wódki.
27
Dowcip #31514. Rozmawia dwóch mężczyzn w kategorii: „Śmieszny humor o mężu i żonie”.
Żona dzwoni do męża do pracy:
- Kochanie rano przez pomyłkę zamiast tabletek na rozwolnienie dałam Ci na uspokojenie. Wszystko w porządku u Ciebie? Jak się czujesz?
- Osrany, ale spokojny.
- Kochanie rano przez pomyłkę zamiast tabletek na rozwolnienie dałam Ci na uspokojenie. Wszystko w porządku u Ciebie? Jak się czujesz?
- Osrany, ale spokojny.
461
Dowcip #31464. Żona dzwoni do męża do pracy w kategorii: „Śmieszne kawały o mężu i żonie”.
Siedzi małżeństwo w restauracji. Podchodzi do nich elegancka laska i całuje męża mówiąc:
- No cześć!
Żona ze zdziwieniem:
- O co chodzi? Kto to był?
Mąż na to:
- Jak kto? Kochanka!
Żona zdenerwowana:
- Oż Ty! Składam pozew o rozwód. Nie chcę Cię znać!
- Spoko, spoko. - mówi mąż - Przemyśl to bo skończą się wycieczki na Majorkę, złoto, srebro, brylanty, samochody.
Żona zamilkła i dalej konsumuje. Za pięć minut wchodzi do restauracji znajomy z niezłą laską. Żona mówi:
- Zobacz, Waldek przyszedł z jakąś nieznajomą kobietą. Kto to?
- No jak kto? Kochanka.
A na to żona:
-Eee, nasza ładniejsza!
- No cześć!
Żona ze zdziwieniem:
- O co chodzi? Kto to był?
Mąż na to:
- Jak kto? Kochanka!
Żona zdenerwowana:
- Oż Ty! Składam pozew o rozwód. Nie chcę Cię znać!
- Spoko, spoko. - mówi mąż - Przemyśl to bo skończą się wycieczki na Majorkę, złoto, srebro, brylanty, samochody.
Żona zamilkła i dalej konsumuje. Za pięć minut wchodzi do restauracji znajomy z niezłą laską. Żona mówi:
- Zobacz, Waldek przyszedł z jakąś nieznajomą kobietą. Kto to?
- No jak kto? Kochanka.
A na to żona:
-Eee, nasza ładniejsza!
011
Dowcip #31409. Siedzi małżeństwo w restauracji. w kategorii: „Śmieszne żarty o mężu i żonie”.
Zapytałem wczoraj żonę:
- Kochanie, gdybym stracił pracę i wszystkie oszczędności, to czy nadal byś mnie kochała?
Odpowiedziała bez zastanowienia:
- Oczywiście Skarbie, że bym Cię kochała. Tęskniłabym, ale kochała.
- Kochanie, gdybym stracił pracę i wszystkie oszczędności, to czy nadal byś mnie kochała?
Odpowiedziała bez zastanowienia:
- Oczywiście Skarbie, że bym Cię kochała. Tęskniłabym, ale kochała.
633
Dowcip #31391. Zapytałem wczoraj żonę w kategorii: „Śmieszne żarty o mężu i żonie”.
Siedemdziesięcioletni mężczyzna i jego dwudziestoletnia żona przyjeżdżają do hotelu. Przyciągają spojrzenia pracowników i gości. Idą do swojego pokoju. Następnego ranka staruszek schodzi na śniadanie zadowolony, uśmiechnięty. Z błyskiem w oku zamawia szynkę i jajka. Chwilę później schodami ostatkiem sił schodzi młoda dziewczyna. Siada przy stole i ochrypłym głosem zamawia tosty i kawę. Mąż przeprasza ją na chwilę i wychodzi na cygaro. Wtedy kelnerka przynosi jej śniadanie i pyta:
- Dziewczyno. Jesteś młoda, śliczna. Co Ty robisz z tym staruchem. I co Ci się stało, że jesteś taka słaba?
- Powiedział mi, że oszczędzał 50 lat. Myślałam, że mówił o pieniądzach.
- Dziewczyno. Jesteś młoda, śliczna. Co Ty robisz z tym staruchem. I co Ci się stało, że jesteś taka słaba?
- Powiedział mi, że oszczędzał 50 lat. Myślałam, że mówił o pieniądzach.
17
Dowcip #31296. Siedemdziesięcioletni mężczyzna i jego dwudziestoletnia żona w kategorii: „Kawały o mężu i żonie”.
Małżeństwo jechało polną drogą kilka mil, nie odzywając się do siebie ani słowem. Wcześniejsza dyskusja zakończyła się kłótnią i żadne z nich nie zamierzało dać za wygraną. Gdy mijali stado krów, mułów, osłów i świń mąż zapytał sarkastycznie:
- Czy to nie są przypadkiem Twoi krewni?
Na co żona:
- Owszem, teściowie!
- Czy to nie są przypadkiem Twoi krewni?
Na co żona:
- Owszem, teściowie!
216
Dowcip #31195. Małżeństwo jechało polną drogą kilka mil w kategorii: „Śmieszny humor o mężu i żonie”.
Typ je kolację, nagle wpada żona i wyrzuca mu talerz z jedzeniem na podłogę.
- Co Ty odwalasz kobieto?
- Ty mnie bzykałeś jak sukę, to teraz żryj jak pies!
- Co Ty odwalasz kobieto?
- Ty mnie bzykałeś jak sukę, to teraz żryj jak pies!
46
Dowcip #28968. Typ je kolację w kategorii: „Śmieszny humor o mężu i żonie”.
Wraca żona po pracy i od razu wściekle atakuje swojego oglądającego telewizję męża:
- Co robiłeś przez cały dzień? Nie ma obiadu, dookoła syf, a Ty chodzisz w samych gaciach!
- Stwierdziłem, że będę robił to, co Ty robisz całymi dniami kiedy nie chodzisz do pracy. - odpowiedział mąż.
- Tak? Więc jak smakował Ci kutas listonosza?
- Co robiłeś przez cały dzień? Nie ma obiadu, dookoła syf, a Ty chodzisz w samych gaciach!
- Stwierdziłem, że będę robił to, co Ty robisz całymi dniami kiedy nie chodzisz do pracy. - odpowiedział mąż.
- Tak? Więc jak smakował Ci kutas listonosza?
316
Dowcip #29027. Wraca żona po pracy i od razu wściekle atakuje swojego oglądającego w kategorii: „Kawały o mężu i żonie”.
Kiedy mąż w swym widzie pijackim chce mnie bić to tulę to dziecię czteroletnie do swego łona, niczym tarczą osłaniając się od zadawania razów ręką zbestwionego pijaka, a czasem i czymś cięższym.
112
Dowcip #29244. Kiedy mąż w swym widzie pijackim chce mnie bić to tulę to dziecię w kategorii: „Śmieszne dowcipy o mężu i żonie”.
Spotykają się trzy murzynki i kłócą się, która ma najczarniejszego męża. Pierwsza mówi:
- Jak mój mąż zranił się w rękę to czarna krew leciała.
Na to druga:
- E tam, jak mój mąż złamał sobie nogę to czarna kość wystawała.
Na to trzecia:
- Pff... To jeszcze nic, jak mój mąż piernie to dwa wiadra sadzy z pokoju wynoszę.
- Jak mój mąż zranił się w rękę to czarna krew leciała.
Na to druga:
- E tam, jak mój mąż złamał sobie nogę to czarna kość wystawała.
Na to trzecia:
- Pff... To jeszcze nic, jak mój mąż piernie to dwa wiadra sadzy z pokoju wynoszę.
519