Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o lwie


Żona do męża:
- Gdzie byłeś?
- Z dzieciakami w zoo.
- Widzieliście coś fajnego?
- Tak, lwa. Podszedł do kraty i zrobił głośno ”pfffff!”
- Co Ty bredzisz? Lwy robią ”roooaaaar”.
- Ale ten podszedł tyłem.
525

Dowcip #31613. Żona do męża w kategorii: „Humor o lwie”.

Król lew wydał zarządzenie:
- Każde zwierze ma mi przynieść kawał mięsa. Jeśli tego nie zrobi, to będę go bił gołym penisem po plecach.
Króliczek zaczął się zastanawiać skąd wytrzaśnie kawał mięsa dla lwa?! Pomyślał sobie, że weźmie dwie marchewki, może lew się nie skapnie. Poszedł do lwa... Ten się zdenerwował i zaczął bić króliczka gołym penisem po plecach. Króliczek płakał i śmiał się jednocześnie. Na to lew zdziwiony pyta:
- Króliczku czemu płaczesz?
- Bo boli.- odpowiada króliczek.
- To czemu się śmiejesz?
- Bo jeżyk jabłuszko niesie...
634

Dowcip #31586. Król lew wydał zarządzenie w kategorii: „Śmieszny humor o lwie”.

Pewien mężczyzna przyszedł do szefa cyrku, ponieważ był zainteresowany dołączeniem do cyrku jako pogromca lwa. Szef zapytał:
- Masz jakieś doświadczenie?
- Mężczyzna powiedział:
- Pewnie, że tak. Mój ojciec był jednym z najbardziej znanych pogromców lwów na świecie. On nauczył mnie wszystkiego.
- Naprawdę? a nauczył Cię jak zrobić skok lwa przez płonącą obręcz?
- Tak uczynił. - odpowiedział mężczyzna.
- A nauczył Cię z sześciu lwów stworzyć piramidę?
- Tak, nauczył mnie. - odpowiedział mężczyzna.
- A czy kiedykolwiek trzymałeś głowę w ustach lwa?
- Tylko raz. - odpowiedział mężczyzna.
- Dlaczego tylko raz?
Mężczyzna powiedział:
- Szukałem mojego ojca.
38

Dowcip #31265. Pewien mężczyzna przyszedł do szefa cyrku w kategorii: „Śmieszne żarty o lwie”.

Przez las biegnie króliczek i widzi liska siedzącego i palącego jointa. Króliczek podbiega i strzela go z liścia mówiąc:
- Co ty robisz? Nie psuj sobie zdrowia! Chodź, lepiej razem pobiegamy.
Lisek się ogarnął i tak biegną we dwójkę. Po chwili widzą niedźwiedzia, który wciąga nosem kreskę. Króliczek nie myśląc długo podbiega i wypala niedźwiedziowi sowitego liścia krzycząc:
- Niedźwiedź, oszalałeś? Taki duży i tak głupi! Nie niszcz sobie zdrowia. Chodź, lepiej razem pobiegamy.
I tak biegną we trójkę by po chwili zobaczyć lwa, który już przyszykował strzykawkę i aplikuje sobie kompot. Tak więc króliczek wypalił mu liścia na co Lew nie pozostając dłużny wygarnął ostrą bombę króliczkowi co sprawiło, że króliczek padł jak rażony piorunem. Lisek i niedźwiedź podchodzą wystraszeni do Lwa i mówią:
- Lew, dlaczego to zrobiłeś? Przecież króliczek chciał dobrze, żebyś się nie truł i dołączył do nas i zaczął z nami biegać.
Na to Lew:
- Taa, zawsze tak gada po kwasie.
823

Dowcip #31375. Przez las biegnie króliczek i widzi liska siedzącego i palącego w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lwie”.

Po lesie biega zajączek i woła:
- Wyruchałem lwicę... Wyruchałem lwicę!!!
Spotyka go lis i mówi:
-Zając nie mów o tym tak głośno bo i tak nikt Ci w to nie uwierzy, a jak Cię Lew spotka to zobaczysz.
Ale zając dalej swoje:
- Wyruchałem lwicę.
Spotyka go wilk i też mówi:
-Zając nie mów o tym tak naokoło bo i tak nikt Ci w to nie uwierzy, a jak Cię Lew spotka to zobaczysz.
A zając dalej swoje. No i nagle pojawia się Lew. Jak tylko to usłyszał to uderzył w pościg za zającem. Lew goni go ale jak to zając, mały, zwinny, wskoczył w stary, lezący konar. Lew za nim ale, że jest duży to się zaklinowali i miota się. Zając zaszedł unieruchomionego Lwa od tylu, rozpina spodnie i mówi:
- No w to, to już mi nikt nie uwierzy!!!
124

Dowcip #31367. Po lesie biega zajączek i woła w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lwie”.

Do koła myśliwskiego dołączył nowy członek. Koledzy postanowili oprowadzić go po klubie. W trakcie zwiedzania napotkali śpiącego przy kominku staruszka.
- Widzisz tego staruszka? To najstarszy członek klubu. Obudzimy go, on na pewno opowie Ci jakąś ciekawą historię.
Jak powiedział tak zrobił. Staruszek przeciągnął się i przystąpił do opowiadania.
- Pewnego dnia wybraliśmy się na polowanie. To było polowanie na lwy w Afryce. Chodziliśmy od trzech dni i nie mogliśmy złapać tropu. Byłem bardzo zmęczony więc postanowiłem odpocząć. Znalazłem powalone drzewo, oparłem się o nie i zasnąłem. Nie wiem ile spałem ale nagle obudził mnie przeraźliwy ryk: Rooooaaaaarrrrrr!!!
Aż się zesrałem.
Młodzieńcy spojrzeli zdziwieni. Jeden z nich odzywa się:
- Nie ma się co dziwić. W końcu zaatakował Cię lew. Każdy by się zesrał.
- Nie, nie... Zesrałem się jak mówiłem: Rooooaaarrrrr!!!
1015

Dowcip #31330. Do koła myśliwskiego dołączył nowy członek. w kategorii: „Humor o lwie”.

Pewnego dnia lew przechodził sobie w dżungli i usłyszał smutne trąbienie. To Słoń wpadł do jamy wykopanej przez kłusowników. Lew szybko pobiegł po Jaguara i wspólnie jakoś wyciągnęli biednego Słonia z opresji. Minęło parę dni i Słoń usłyszał smutne nawoływane o pomoc. Pobiegł w to samo miejsce i jakżeby inaczej, lew wpadł do tej samej jamy. Słoń szybko wyjął przyrodzenie, wpuścił je do jamy, a lew wdrapał się po nim aż do wyjścia i został uratowany.
Jaki morał tej historii?
Jak masz duże przyrodzenie to Jaguar ci nie jest potrzebny.
127

Dowcip #24103. Pewnego dnia lew przechodził sobie w dżungli i usłyszał smutne w kategorii: „Żarty o lwie”.

Król Lew postanowił wybudować na polanie dla swoich poddanych schronienie, ale to wymagało szeregu zezwoleń, wniosków i podań. Trzeba się było udać do Urzędu by tę sprawę załatwić, zwołał więc miejscową społeczność by wybrała przedstawiciela, zadecydowano więc by był to niedźwiedź, bo duży, silny i wzbudza respekt. Po ośmiu godzinach wraca z urzędu, lew się go pyta co tam załatwił, a on mówi, że nic. Jak to nic! Ty taki wielki i nic?! Wydelegowano więc lisa, chytry i przebiegły i sprytu ma dużo, wraca po ośmiu godzinach i też nic. Lew mówi, to może wiewiórkę, taka delikatna, ładna, szybka i zgrabna, podobnie jak poprzednicy też nic nie załatwiła. No to koniec naszych marzeń orzekł Król Lew, a może ktoś na ochotnika? Zgłosił się osioł, wszyscy pękali ze śmiechu, przecież Ty nic nie potrafisz załatwić, ale osioł się uparł i poszedł. Wraca pod dwóch godzinach uradowany, z zezwoleniem w ręku, ogólne zdziwienie, królowi szczęka opadła. Pytają się więc jak to załatwił, a osioł na to:
- Gdzie otworzyłem drzwi to ktoś z rodziny.
319

Dowcip #27558. Król Lew postanowił wybudować na polanie dla swoich poddanych w kategorii: „Dowcipy o lwie”.

Sędziwy hrabia opowiada w klubie swoją przygodę myśliwską z lat dzieciństwa:
- Było to w Afryce ... Podchodzę do lwa, jestem już blisko, składam się do strzału ... On mnie zobaczył, skoczył ... Zesrałem się.
- Oj, panie hrabio, nic dziwnego, w takim momencie ...
- Nie, teraz się zesrałem ...
421

Dowcip #23664. Sędziwy hrabia opowiada w klubie swoją przygodę myśliwską z lat w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lwie”.

Misjonarza idącego przez pustynię goni lew, nagle misjonarz upada ze zmęczenia, klęka i zaczyna się modlić:
- Boże! Spraw by to zwierzę miało duszę chrześcijanina!
Lew:
- Panie! Pobłogosław ten posiłek, który za chwilę będę spożywał.
211

Dowcip #24028. Misjonarza idącego przez pustynię goni lew w kategorii: „Śmieszny humor o lwie”.

Śmieszne kawały o lwieŚmieszne dowcipy o lwieŚmieszny humor o lwieDowcipy o lwieŚmieszne żarty o lwieKawały o lwieŻarty o lwieHumor o lwie




Przydatne zasoby» Stopniowanie przysłówków online» Używane samochody osobowe darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Słownik synonimów» Definicja» Zagadki do druku dla dzieci» Słownik antonimów» Wyliczanki dla najmłodszych dzieci» Oferty pracy na cały etat dla opiekunki» Kod alfabetu Morse'a» Odmiana wyrazów online» Zmiana czasu na czas zimowy» Darmowa strona z ogłoszeniami nieruchomości» Opisy krzyżówkowe» Internetowy słownik rymów do czasowników » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost