Dowcipy o kurach
Kolumb odkrył Amerykę podobnie, jak kura odkryła jajko. Dlatego mówi się jajko Kolumba.
510
Dowcip #15339. Kolumb odkrył Amerykę podobnie, jak kura odkryła jajko. w kategorii: „Humor o kurach”.
Dwaj sąsiedzi rozmawiają przez ogrodzenie:
- Bardzo przepraszam za moje kury, które wydziobały wszystkie nasiona pańskich kwiatów.
- Ależ to drobiazg, to ja przepraszam za psa, który wydusił panu te kury.
- Nie ma o czym mówić, żona rozjechała go przecież samochodem.
- Tak wiem, podziurawiłem w nim opony ...
- Bardzo przepraszam za moje kury, które wydziobały wszystkie nasiona pańskich kwiatów.
- Ależ to drobiazg, to ja przepraszam za psa, który wydusił panu te kury.
- Nie ma o czym mówić, żona rozjechała go przecież samochodem.
- Tak wiem, podziurawiłem w nim opony ...
28
Dowcip #15660. Dwaj sąsiedzi rozmawiają przez ogrodzenie w kategorii: „Żarty o kurach”.
Rozmawiają dwie kury:
- Gdzie jest twój mąż?
- Grzebie przy samochodzie.
- Gdzie jest twój mąż?
- Grzebie przy samochodzie.
614
Dowcip #15706. Rozmawiają dwie kury w kategorii: „Humor o kurach”.
Przez las idzie elegancka lisiczka. Nagle zza krzaków słyszy:
- Ko, ko, ko.
- Nie dam się skusić. - myśli lisiczka i poszła dalej.
Po chwili znów słyszy zza krzaków:
- Ko, ko, ko.
- Nie dam się skusić.
Po chwili znów to samo, tym razem jednak bez zastanowienia poszła w krzaczki. Po pewnym czasie zza krzaków wychodzi zadowolony lis:
- A mówiłem, opłaca się uczyć obcych języków.
- Ko, ko, ko.
- Nie dam się skusić. - myśli lisiczka i poszła dalej.
Po chwili znów słyszy zza krzaków:
- Ko, ko, ko.
- Nie dam się skusić.
Po chwili znów to samo, tym razem jednak bez zastanowienia poszła w krzaczki. Po pewnym czasie zza krzaków wychodzi zadowolony lis:
- A mówiłem, opłaca się uczyć obcych języków.
421
Dowcip #16003. Przez las idzie elegancka lisiczka. w kategorii: „Humor o kurach”.
Przychodzi gość do burdelu, rzuca garść pieniędzy i pyta:
- Co mogę za to dostać?
- No za tyle, to tylko kurę.
- Dobra. - mówi i wziął tę kurę.
Na drugi dzień przyszedł i miał jeszcze mniej pieniędzy:
- Za to to możesz tylko popatrzeć.
Podszedł więc do miejsca, gdzie inny gość też podglądał. Zagląda przez dziurkę i widzi jak gościu wali dmuchaną lalkę. Wybuchnął więc śmiechem. Na to gość z boku:
- Trzeba było przyjść wczoraj. Był tu taki co kurę dymał.
- Co mogę za to dostać?
- No za tyle, to tylko kurę.
- Dobra. - mówi i wziął tę kurę.
Na drugi dzień przyszedł i miał jeszcze mniej pieniędzy:
- Za to to możesz tylko popatrzeć.
Podszedł więc do miejsca, gdzie inny gość też podglądał. Zagląda przez dziurkę i widzi jak gościu wali dmuchaną lalkę. Wybuchnął więc śmiechem. Na to gość z boku:
- Trzeba było przyjść wczoraj. Był tu taki co kurę dymał.
720
Dowcip #16237. Przychodzi gość do burdelu, rzuca garść pieniędzy i pyta w kategorii: „Śmieszny humor o kurach”.
Spotykają się dwie kury. Plotkują, plotkują w pewnym momencie jedna pyta:
- Gdzie się podział twój mąż?
- Ach, ciągle grzebie przy samochodzie.
- Gdzie się podział twój mąż?
- Ach, ciągle grzebie przy samochodzie.
58
Dowcip #12024. Spotykają się dwie kury. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kurach”.
Dwa koguty chodzą po mieście i strasznie się nudzą. Jeden z nich w końcu mówi:
- Chodź do garmażerii pooglądamy sobie gole kury.
- Chodź do garmażerii pooglądamy sobie gole kury.
310
Dowcip #13356. Dwa koguty chodzą po mieście i strasznie się nudzą. w kategorii: „Humor o kurach”.
Przychodzi kura do kury:
- Dzień dobry, jest mąż?
- A jest, jak zwykle, grzebie przy aucie.
- Dzień dobry, jest mąż?
- A jest, jak zwykle, grzebie przy aucie.
69
Dowcip #13359. Przychodzi kura do kury w kategorii: „Śmieszny humor o kurach”.
Dwóch skazańców siedzi w więzieniu. Jeden pyta drugiego:
- Za co siedzisz?
- Napadłem na bank z bronią w ręku, zastrzeliłem dwóch ochroniarzy i ukradłem samochód.
- A ty za co siedzisz?
- Za kurę?
- Jak to?
- Bo cholera wpadła do ogródka, kopała kopała aż teściową odkopała.
- Za co siedzisz?
- Napadłem na bank z bronią w ręku, zastrzeliłem dwóch ochroniarzy i ukradłem samochód.
- A ty za co siedzisz?
- Za kurę?
- Jak to?
- Bo cholera wpadła do ogródka, kopała kopała aż teściową odkopała.
321
Dowcip #14026. Dwóch skazańców siedzi w więzieniu. w kategorii: „Śmieszne kawały o kurach”.
Syn wraca ze szkoły i zadaje ojcu pytanie związane z zadaniem domowym:
- Tato, co to takiego ”alternatywa”?
- Hmm ... Dokładnej definicji nie pamiętam, ale podam Ci przykład: Wyobraź sobie, że masz jedną kurę i jakiegoś koguta, może być od sąsiada, i ta kura znosi Ci jajko. Możesz je zjeść na parę sposobów albo pozwolić, by wykluła się z niego jeszcze jedna kurka ... Ona również będzie znosić jajka, które możesz zjeść lub oczywiście pozostawić do wylęgu. I tak dalej i tak dalej ... Masz już synku ogromną fermę, dwadzieścia tysięcy kur, które znoszą jaja, a Ty je sprzedajesz do sieci hipermarketów, masz zabezpieczenie, więc bierzesz kredyty, unowocześniasz fermę, budujesz piękny dom, kupujesz Merca, inwestujesz i wszystko się kręci. Kury niosą jajka, ty zarabiasz, spłacasz kredyty i tak dalej ... Aż tu pewnego dnia, po ulewnych deszczach pobliska rzeczka wylewa. W gospodarstwie masz pół metra wody, wszystkie kury się topią, samochód nie do użytku, a tu trzeba płacić kredyty ... I jak to mówią synku, jesteś udupiony ...
- No dobra ojciec, a gdzie tu alternatywa?
- Kaczki synu, kaczki.
- Tato, co to takiego ”alternatywa”?
- Hmm ... Dokładnej definicji nie pamiętam, ale podam Ci przykład: Wyobraź sobie, że masz jedną kurę i jakiegoś koguta, może być od sąsiada, i ta kura znosi Ci jajko. Możesz je zjeść na parę sposobów albo pozwolić, by wykluła się z niego jeszcze jedna kurka ... Ona również będzie znosić jajka, które możesz zjeść lub oczywiście pozostawić do wylęgu. I tak dalej i tak dalej ... Masz już synku ogromną fermę, dwadzieścia tysięcy kur, które znoszą jaja, a Ty je sprzedajesz do sieci hipermarketów, masz zabezpieczenie, więc bierzesz kredyty, unowocześniasz fermę, budujesz piękny dom, kupujesz Merca, inwestujesz i wszystko się kręci. Kury niosą jajka, ty zarabiasz, spłacasz kredyty i tak dalej ... Aż tu pewnego dnia, po ulewnych deszczach pobliska rzeczka wylewa. W gospodarstwie masz pół metra wody, wszystkie kury się topią, samochód nie do użytku, a tu trzeba płacić kredyty ... I jak to mówią synku, jesteś udupiony ...
- No dobra ojciec, a gdzie tu alternatywa?
- Kaczki synu, kaczki.
312