Dowcipy o królikach
Biegnie sobie króliczek przez sawannę i widzi hipopotama zwijającego skręta.
- Hipciu mój drogi brachu odłóż to świństwo. Ono Cię zabije. Żyj zdrowo jak ja! Pobiegaj ze mną zrobi Ci to dobrze dla zdrowia!
Hipo myśli ”No królik ma racje. W końcu trzeba to rzucić, a pobiegam z nim”. Biegną dalej, a tam żyrafa szykuje się do wciągnięcia krechy.
- Żyrafo! - krzyczy królik - odstaw to żyj zdrowo, pobiegaj z nami!
Żyrafa dała się namówić i biegną dalej. Widzą sępa, który nabija fajkę wodną.
- Sępie odstaw to świństwo. Pobiegaj z nami.
- No czemu nie.
Biegną dalej i spotykają króla lwa, który właśnie sobie heroinę szykował.
- Król odłóż to zamiast się wyniszczać pobiegaj z nami. - rozpoczyna swój dialog królik.
- Ech królik, Ty zawsze takie pierdoły gadasz jak się speeda nawciągasz.
- Hipciu mój drogi brachu odłóż to świństwo. Ono Cię zabije. Żyj zdrowo jak ja! Pobiegaj ze mną zrobi Ci to dobrze dla zdrowia!
Hipo myśli ”No królik ma racje. W końcu trzeba to rzucić, a pobiegam z nim”. Biegną dalej, a tam żyrafa szykuje się do wciągnięcia krechy.
- Żyrafo! - krzyczy królik - odstaw to żyj zdrowo, pobiegaj z nami!
Żyrafa dała się namówić i biegną dalej. Widzą sępa, który nabija fajkę wodną.
- Sępie odstaw to świństwo. Pobiegaj z nami.
- No czemu nie.
Biegną dalej i spotykają króla lwa, który właśnie sobie heroinę szykował.
- Król odłóż to zamiast się wyniszczać pobiegaj z nami. - rozpoczyna swój dialog królik.
- Ech królik, Ty zawsze takie pierdoły gadasz jak się speeda nawciągasz.
117
Dowcip #16824. Biegnie sobie króliczek przez sawannę i widzi hipopotama zwijającego w kategorii: „Śmieszne żarty o królikach”.
Na łące pasie się wielki byk. Odgania ogonem muchy i szczypie zieloną trawkę. W pewnym momencie zauważa kątem oka wychodzącego zza pagórka białego królika, który coś krzyczy. Byk wraca do jedzenia, a zbliżający się królik wrzeszczy:
- Z drogi bo idzie królik, król zwierząt.
Byk dalej zajada trawę i macha ogonem. Królik stanął za nim i mówi:
- Jak zaraz nie odejdziesz to gorzko tego pożałujesz. Liczę do trzech: raz, dwa.
W tej chwili byk walnął wielkiego placka i to tak, że trafił prosto w królika, po czym wrócił do jedzenia. Po kilku minutach z kupy ”wynurza” się brązowy królik i pyta:
- Co, zesrałeś się ze strachu cwaniaczku?
- Z drogi bo idzie królik, król zwierząt.
Byk dalej zajada trawę i macha ogonem. Królik stanął za nim i mówi:
- Jak zaraz nie odejdziesz to gorzko tego pożałujesz. Liczę do trzech: raz, dwa.
W tej chwili byk walnął wielkiego placka i to tak, że trafił prosto w królika, po czym wrócił do jedzenia. Po kilku minutach z kupy ”wynurza” się brązowy królik i pyta:
- Co, zesrałeś się ze strachu cwaniaczku?
719
Dowcip #8994. Na łące pasie się wielki byk. w kategorii: „Śmieszne żarty o królikach”.
Pewnego razu młodemu królikowi udało się uciec z laboratorium doświadczalnego. Przelazł pod siatką i znalazł się na dużym trawniku. To był jego pierwszy kontakt z prawdziwą trawą i jednocześnie szok. Zadowolony kicał, skakał, przewracał się. Po jakimś czasie spróbował trawy i stwierdził, że świeża smakuje znacznie lepiej niż karma, którą jadał w niewoli. Zadowolony skakał i biegał. W pewnym momencie zauważył drewniany płot. Pod płotem była mała dziura, przez którą można było się przecisnąć. Tak! Udało się. Jakież było zdziwienie królika, gdy stanął oko w oko z grupką innych królików.
- Cześć! Skąd jesteś?
- Uciekłem z laboratorium.
- Super! To teraz zamieszkasz z nami!
- Fajnie! A co tutaj robicie?
- Na przykład skubiemy trawę, próbowałeś?
- No jest zajebista! A co jeszcze?
- Widzisz to pole tam? To marchewki. Idź spróbuj!
Królik spróbował marchewek. Były soczyste i niewiarygodnie smaczne. Wrócił do reszty królików.
- I co jeszcze robicie?
- Widzisz tamto pole? To sałata. Idź spróbuj!
Sałata również była boska. Królik ponownie pyta:
- No ale chyba jeszcze coś robicie?
- No jasne! Spójrz w tamten róg! Widzisz? To nasze dziewczynki. Każda chętna do zabawy! Idź! Poszalej!
Królik poleciał. Po kilku godzinach trykania wrócił wycieńczony.
- A jeszcze coś robicie? Ledwo żyję po tej orgietce.
- No w zasadzie to już chyba wszystko ...
- W takim razie muszę się z Wami pożegnać. Wracam do laboratorium.
- Do laboratorium? Po co? Tu Ci źle?
- Nie ... No spoko ... Było fajnie, ale czas się zbliża i jak nie zajaram to oszaleję.
- Cześć! Skąd jesteś?
- Uciekłem z laboratorium.
- Super! To teraz zamieszkasz z nami!
- Fajnie! A co tutaj robicie?
- Na przykład skubiemy trawę, próbowałeś?
- No jest zajebista! A co jeszcze?
- Widzisz to pole tam? To marchewki. Idź spróbuj!
Królik spróbował marchewek. Były soczyste i niewiarygodnie smaczne. Wrócił do reszty królików.
- I co jeszcze robicie?
- Widzisz tamto pole? To sałata. Idź spróbuj!
Sałata również była boska. Królik ponownie pyta:
- No ale chyba jeszcze coś robicie?
- No jasne! Spójrz w tamten róg! Widzisz? To nasze dziewczynki. Każda chętna do zabawy! Idź! Poszalej!
Królik poleciał. Po kilku godzinach trykania wrócił wycieńczony.
- A jeszcze coś robicie? Ledwo żyję po tej orgietce.
- No w zasadzie to już chyba wszystko ...
- W takim razie muszę się z Wami pożegnać. Wracam do laboratorium.
- Do laboratorium? Po co? Tu Ci źle?
- Nie ... No spoko ... Było fajnie, ale czas się zbliża i jak nie zajaram to oszaleję.
510
Dowcip #9002. Pewnego razu młodemu królikowi udało się uciec z laboratorium w kategorii: „Humor o królikach”.
Króliczek ma swój sklep i wszyscy do niego przychodzą więc niedźwiedź też postanowił otworzyć sklep. Do niedźwiedzia wszyscy przychodzą królik był zazdrosny wiec przychodzi do niedźwiedzia i się pyta:
- Niedźwiedź masz mąkę?
Niedźwiedź na to:
- No mam.
Po jakiś dziesięciu minutach przychodzi królik i się pyta:
- A maż sól?
- No mam.
Królik myśli, myśli i wymyślił. Idzie do niedźwiedzia i pyta:
- A masz nic?
Niedźwiedź się zastanawia i mówi:
- Zejdź na dół do piwnicy.
Królik zeszedł a niedźwiedź zgasił światło i się pyta:
- Królik widzisz coś?
- Nie.
- No to weź pół kilo i spadaj.
- Niedźwiedź masz mąkę?
Niedźwiedź na to:
- No mam.
Po jakiś dziesięciu minutach przychodzi królik i się pyta:
- A maż sól?
- No mam.
Królik myśli, myśli i wymyślił. Idzie do niedźwiedzia i pyta:
- A masz nic?
Niedźwiedź się zastanawia i mówi:
- Zejdź na dół do piwnicy.
Królik zeszedł a niedźwiedź zgasił światło i się pyta:
- Królik widzisz coś?
- Nie.
- No to weź pół kilo i spadaj.
420
Dowcip #4655. Króliczek ma swój sklep i wszyscy do niego przychodzą więc niedźwiedź w kategorii: „Śmieszne żarty o królikach”.
Leży Królik i Niedźwiedź w namiocie i nagle Królik mówi do Niedźwiedzia:
- Walisz konia?
Niedźwiedź na to:
- Tak.
Królik:
- To wal swojego.
- Walisz konia?
Niedźwiedź na to:
- Tak.
Królik:
- To wal swojego.
815
Dowcip #6591. Leży Królik i Niedźwiedź w namiocie i nagle Królik mówi do w kategorii: „Dowcipy o królikach”.
- Wiesz jestem zaproszony na wesele.- Mówi królik do swojego znajomego królika.
Na to drugi królik:
- Jako gość czy jako pasztet?
Na to drugi królik:
- Jako gość czy jako pasztet?
321
Dowcip #6752. - Wiesz jestem zaproszony na wesele. w kategorii: „Kawały o królikach”.
Wiezie taksówkarz kobietę. Na zakończenie kursu okazuje się, że ta nie ma kasy. Więc taksówkarz zawraca, jedzie za miasto na piękną, zieloną łączkę. Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawę.
- Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze, proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża ... - mówi prawie płacząc kobieta.
- A ja czterdzieści królików, rwij trawę! - odpowiada taksówkarz.
- Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze, proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża ... - mówi prawie płacząc kobieta.
- A ja czterdzieści królików, rwij trawę! - odpowiada taksówkarz.
441
Dowcip #375. Wiezie taksówkarz kobietę. w kategorii: „Dowcipy o królikach”.
W zimowy wieczór leśniczy złapał w lesie złodzieja, który kradł ścięte drzewo.
- Co, kradniemy drzewo?
- Panie leśniczy, ja tylko zbieram paszę dla królików!
- Chcesz mi wmówić draniu, że króliki jedzą drewno?
- Jeśli nie będą chciały jeść, to napalę nim w piecu.
- Co, kradniemy drzewo?
- Panie leśniczy, ja tylko zbieram paszę dla królików!
- Chcesz mi wmówić draniu, że króliki jedzą drewno?
- Jeśli nie będą chciały jeść, to napalę nim w piecu.
421
Dowcip #2162. W zimowy wieczór leśniczy złapał w lesie złodzieja w kategorii: „Śmieszne kawały o królikach”.
Królik jest tak oddany swym małym, że wyrywa sobie kłaki sierści z brzucha, żeby wyścielić im gniazdko. Któryż ojciec rodziny zdobyłby się na to?
210
Dowcip #3564. Królik jest tak oddany swym małym w kategorii: „Śmieszne kawały o królikach”.
Szkoła w Rosji. Pani na lekcje przynosi królika i mówi:
- Dzieci co to jest?
Nikt się nie odzywa. Pani próbuje pomóc:
- Dzieci nie wiecie co to jest? Przecież codziennie o nim mówimy, śpiewamy o nim piosenki.
Przerywa jeden z uczniów:
- Nie może być! Władimir Putin!?
- Dzieci co to jest?
Nikt się nie odzywa. Pani próbuje pomóc:
- Dzieci nie wiecie co to jest? Przecież codziennie o nim mówimy, śpiewamy o nim piosenki.
Przerywa jeden z uczniów:
- Nie może być! Władimir Putin!?
977