Dowcipy o kotach
Przychodzi mysz do baru, staje na progu i pyta szeptem barmana:
- Czy jest kot?
- Jest, ale śpi.
- To poproszę setkę i już uciekam.
Po chwili wraca.
- Kot jeszcze śpi?
- Śpi.
- To nalej jeszcze raz setę.
Mysz wypiła, wytarła wąsy, czknęła i mówi:
- Jeszcze raz seta i obudź kota!
- Czy jest kot?
- Jest, ale śpi.
- To poproszę setkę i już uciekam.
Po chwili wraca.
- Kot jeszcze śpi?
- Śpi.
- To nalej jeszcze raz setę.
Mysz wypiła, wytarła wąsy, czknęła i mówi:
- Jeszcze raz seta i obudź kota!
418
Dowcip #14538. Przychodzi mysz do baru, staje na progu i pyta szeptem barmana w kategorii: „Kawały o kotach”.
Mama mówi do córki, która karmi kota:
- Córeczko, tyle razy cię prosiłam, żebyś nie dawała kotu ziarna. Ziarno jest dla kanarka.
- Tak mamusiu, wiem, ale kanarek jest w kocie.
- Córeczko, tyle razy cię prosiłam, żebyś nie dawała kotu ziarna. Ziarno jest dla kanarka.
- Tak mamusiu, wiem, ale kanarek jest w kocie.
59
Dowcip #14651. Mama mówi do córki, która karmi kota w kategorii: „Humor o kotach”.
Na dachu chałupy siedzi kot z kotką i rozmawiają o przyszłości:
- Gdy się wreszcie pobierzemy, moja najdroższa, nie będziesz już musiała pracować.
- Znalazłeś bogatych gospodarzy, mój miły?
- Nie, kupię Ci pułapkę na myszy.
- Gdy się wreszcie pobierzemy, moja najdroższa, nie będziesz już musiała pracować.
- Znalazłeś bogatych gospodarzy, mój miły?
- Nie, kupię Ci pułapkę na myszy.
28
Dowcip #14926. Na dachu chałupy siedzi kot z kotką i rozmawiają o przyszłości w kategorii: „Dowcipy o kotach”.
Rozmowa małżeństwa:
- Czy koty są naprawdę takie wredne i fałszywe?
- Tak kotku.
- Czy koty są naprawdę takie wredne i fałszywe?
- Tak kotku.
28
Dowcip #8374. Rozmowa małżeństwa w kategorii: „Żarty o kotach”.
Przychodzi babcia do księdza i mówi:
- Proszę księdza ja bardzo chciałabym ochrzcić kota.
- Czy pani zwariowała? - mówi ksiądz.
- Ale on jest grzeczny i miły zupełnie jak człowiek.
- Nie ma mowy.
- Ale ja dam dwadzieścia tysięcy dolarów.
Kot został ochrzczony, ale księdza dręczyło sumienie więc poszedł do biskupa.
- Proszę księdza ochrzciłem kota
- Czy ksiądz zwariował?
- Ale ta pani dała dwadzieścia tysięcy dolarów.
- W takim razie proszę szykować kota do bierzmowania.
- Proszę księdza ja bardzo chciałabym ochrzcić kota.
- Czy pani zwariowała? - mówi ksiądz.
- Ale on jest grzeczny i miły zupełnie jak człowiek.
- Nie ma mowy.
- Ale ja dam dwadzieścia tysięcy dolarów.
Kot został ochrzczony, ale księdza dręczyło sumienie więc poszedł do biskupa.
- Proszę księdza ochrzciłem kota
- Czy ksiądz zwariował?
- Ale ta pani dała dwadzieścia tysięcy dolarów.
- W takim razie proszę szykować kota do bierzmowania.
026
Dowcip #8647. Przychodzi babcia do księdza i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o kotach”.
Trzy myszy: ruska, niemiecka i polska wchodzą do baru. Ruska wchodzi i krzyczy:
- Barman seta i serek!
Barman:
- Cicho w koncie śpi, kot jak się obudzi to cie zje.
Mysz podbiega do baru wypija setę, serek w łapę i w nogi. To samo powtarza się z niemiecką. Polska mysz z buta w drzwi i krzyczy:
- Barman seta i serek.
Barman:
- Cicho w koncie śpi, kot jak się obudzi to cie zje.
Na to mysz:
- Barman trzy sety i budzić mi zaraz kota.
- Barman seta i serek!
Barman:
- Cicho w koncie śpi, kot jak się obudzi to cie zje.
Mysz podbiega do baru wypija setę, serek w łapę i w nogi. To samo powtarza się z niemiecką. Polska mysz z buta w drzwi i krzyczy:
- Barman seta i serek.
Barman:
- Cicho w koncie śpi, kot jak się obudzi to cie zje.
Na to mysz:
- Barman trzy sety i budzić mi zaraz kota.
121
Dowcip #8672. Trzy myszy: ruska, niemiecka i polska wchodzą do baru. w kategorii: „Żarty o kotach”.
Blondynka z synem na spacerze. Mały chłopiec widząc kota pyta mamy:
- Mamo, to jest kot czy kotka?
Blondynka:
- Pewnie, że kot, przecież ma wąsy.
- Mamo, to jest kot czy kotka?
Blondynka:
- Pewnie, że kot, przecież ma wąsy.
37
Dowcip #10830. Blondynka z synem na spacerze. w kategorii: „Żarty o kotach”.
Przerażony Jasiu przybiega do mamy i głośno krzyczy:
- Mamo, mamo, mysz wpadła do mleka!
Zdziwiona mama pyta Jasia:
- I co wyciągnąłeś ją?
- Nie, wrzuciłem kota! - odpowiada dumnie Jasiu.
- Mamo, mamo, mysz wpadła do mleka!
Zdziwiona mama pyta Jasia:
- I co wyciągnąłeś ją?
- Nie, wrzuciłem kota! - odpowiada dumnie Jasiu.
37
Dowcip #11160. Przerażony Jasiu przybiega do mamy i głośno krzyczy w kategorii: „Humor o kotach”.
Jasio poszedł na lekcje chóru. Pani mówi do Jasia:
- Zaśpiewaj jakąś piosenkę.
- Dobrze.
- Wlazł kotek na płotek ...
- Wyżnej Jasiu.
- Wlazł kotek na drzewo..
- Wyżnej Jasio.
- Wlazł kotek na domek...
- Wyżej Jasio.
- Ale proszę pani jak kotek wejdzie wyżej to spadnie.
- Zaśpiewaj jakąś piosenkę.
- Dobrze.
- Wlazł kotek na płotek ...
- Wyżnej Jasiu.
- Wlazł kotek na drzewo..
- Wyżnej Jasio.
- Wlazł kotek na domek...
- Wyżej Jasio.
- Ale proszę pani jak kotek wejdzie wyżej to spadnie.
410
Dowcip #5584. Jasio poszedł na lekcje chóru. w kategorii: „Kawały o kotach”.
Między sąsiadkami:
- Nie wiesz przypadkiem, gdzie jest mój mąż? Przed godziną poszedł utopić w rzece kota.
- Skoro wiesz gdzie jest, to czemu mnie pytasz?
- Bo kot wrócił do domu.
- Nie wiesz przypadkiem, gdzie jest mój mąż? Przed godziną poszedł utopić w rzece kota.
- Skoro wiesz gdzie jest, to czemu mnie pytasz?
- Bo kot wrócił do domu.
412