Dowcipy o kotach
Koty w Wąchocku są takie sprytne, że jeżeli damy im kakao to mleko wypiją, a czekoladę zostawią.
214
Dowcip #6981. Koty w Wąchocku są takie sprytne w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kotach”.
Stirlitz usłyszał pukanie do drzwi. Otworzył je. Za drzwiami stał kotek.
- Chcesz mleczka, głuptasku? - spytał czule Stirlitz.
- Sam jesteś głupi! Właśnie przyjechałem z Centrali - odrzekł kotek.
- Chcesz mleczka, głuptasku? - spytał czule Stirlitz.
- Sam jesteś głupi! Właśnie przyjechałem z Centrali - odrzekł kotek.
325
Dowcip #2105. Stirlitz usłyszał pukanie do drzwi. Otworzył je. w kategorii: „Śmieszne kawały o kotach”.
Co to jest? Ma uszy jak kot, ma ogon jak kot, ma oczy jak kot, ale nie jest kotem!
- Kotka!
- Kotka!
214
Dowcip #6719. Co to jest? w kategorii: „Dowcipy o kotach”.
Jak robi krówka?
- Muu Muu.
Jak robi piesek?
- Hau Hau.
Jak robi kotek?
- Miau Miau.
Jak robi Cygan?
- Cygan nie robi!
- Muu Muu.
Jak robi piesek?
- Hau Hau.
Jak robi kotek?
- Miau Miau.
Jak robi Cygan?
- Cygan nie robi!
2295
Dowcip #3306. Jak robi krówka? w kategorii: „Humor o kotach”.
Turysta do Bacy:
- Ile kosztuje ten pies?
- Sto milionów.
- Przecież nikt go nie kupi.
Po pewnym czasie turysta do Bacy:
- Sprzedaliście psa?
- Tak. Za dwa koty po 50 milionów.
- Ile kosztuje ten pies?
- Sto milionów.
- Przecież nikt go nie kupi.
Po pewnym czasie turysta do Bacy:
- Sprzedaliście psa?
- Tak. Za dwa koty po 50 milionów.
316
Dowcip #10454. Turysta do Bacy w kategorii: „Żarty o kotach”.
Tata pyta Jasia:
- Widziałeś gdzieś kanarka?
- Nie, ale słyszałem jak nasz kotek śpiewał.
- Widziałeś gdzieś kanarka?
- Nie, ale słyszałem jak nasz kotek śpiewał.
514
Dowcip #11408. Tata pyta Jasia w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kotach”.
Mama pyta Jasia:
- Dlaczego jesteś taki podrapany?
Jasiu na to:
- Poślizgnąłem się na żwirku i wpadłem w krzaki.
Na to mama mówi:
- Przecież wczoraj żwirek wywieźli, a krzaki wycieli.
Wtedy Jasiu wkurzony krzyczy:
-Kot jest mój i będę go bzykał kiedy mi się podoba.
- Dlaczego jesteś taki podrapany?
Jasiu na to:
- Poślizgnąłem się na żwirku i wpadłem w krzaki.
Na to mama mówi:
- Przecież wczoraj żwirek wywieźli, a krzaki wycieli.
Wtedy Jasiu wkurzony krzyczy:
-Kot jest mój i będę go bzykał kiedy mi się podoba.
1825
Dowcip #1883. Mama pyta Jasia w kategorii: „Śmieszny humor o kotach”.
Babcia do Jasia:
- Jasiu, jak nazywa się wasz kotek?
- Kotek.
- Ale chodzi mi o to jak on się wabi?
- Kotek.
- A powiedz jak na niego wołasz?
- Kotek.
- No dobra to powiedz jak tatuś na niego woła.
- Sierściuch cholerny.
- Jasiu, jak nazywa się wasz kotek?
- Kotek.
- Ale chodzi mi o to jak on się wabi?
- Kotek.
- A powiedz jak na niego wołasz?
- Kotek.
- No dobra to powiedz jak tatuś na niego woła.
- Sierściuch cholerny.
513
Dowcip #3706. Babcia do Jasia w kategorii: „Śmieszne żarty o kotach”.
Na lekcji biologii nauczycielka mówi:
- Pamiętajcie dzieci, że nie wolno całować kotków ani piesków, bo od tego mogą się przenosić różne groźne zarazki. A może ktoś z was ma na to przykład?
Zgłasza się Jasio:
- Ja mam, proszę pani. Moja ciocia całowała raz kotka.
- I co?
- No i zdechł.
- Pamiętajcie dzieci, że nie wolno całować kotków ani piesków, bo od tego mogą się przenosić różne groźne zarazki. A może ktoś z was ma na to przykład?
Zgłasza się Jasio:
- Ja mam, proszę pani. Moja ciocia całowała raz kotka.
- I co?
- No i zdechł.
312
Dowcip #27654. Na lekcji biologii nauczycielka mówi w kategorii: „Żarty o kotach”.
Pani nauczycielka pyta się Jasia czy ma pieska w domu? Na to Jasiu odpowiada
- Mieliśmy kiedyś pieska ale go zabiliśmy bo ja mięsa nie jem, tato też nie i mama też nie to dla jednego psa nie będziemy trzymać!
Nauczycielka mówi:
-Co Ty Jasiu wygadujesz, a może masz kotka?
- Mieliśmy kiedyś kotka, proszę pani, ale go zabiliśmy bo ja mleka nie pije ojciec z matką też nie to dla jednego kota nie będziemy trzymać!
Nauczycielka:
-Jasiu co Ty wygadujesz przyjdź jutro z mamą!
na to jasiu:
- Mieliśmy kiedyś mamę, ale ją zabiliśmy bo ja jeszcze nie bzykam, a tato już nie może, dla sąsiada nie będziemy trzymać!
- Mieliśmy kiedyś pieska ale go zabiliśmy bo ja mięsa nie jem, tato też nie i mama też nie to dla jednego psa nie będziemy trzymać!
Nauczycielka mówi:
-Co Ty Jasiu wygadujesz, a może masz kotka?
- Mieliśmy kiedyś kotka, proszę pani, ale go zabiliśmy bo ja mleka nie pije ojciec z matką też nie to dla jednego kota nie będziemy trzymać!
Nauczycielka:
-Jasiu co Ty wygadujesz przyjdź jutro z mamą!
na to jasiu:
- Mieliśmy kiedyś mamę, ale ją zabiliśmy bo ja jeszcze nie bzykam, a tato już nie może, dla sąsiada nie będziemy trzymać!
519