Dowcipy o kościele
Umarł banknot dwustuzłotowy. Przychodzi do nieba i Bóg w swej wielkiej dobroci mówi mu:
- Do piekła! Zasmucony banknot udaje się do kotła piekielnego, z którego widzi, jakby było wspaniale w niebie.
Umarł banknot stuzłotowy. Pan Bóg znów go do piekła wysyła. Umarł banknot pięćdziesięciozłotowy. I znów do piekła. Podobnie z dwudziestozłotowym i dziesięciozłotowym. Umarła pięciozłotówka, ale i ona trafiła do piekła, tak jak i dwuzłotówka, i złotówka. Gdy przed Panem Bogiem stanęłam pięćdziesięciogroszówka, ten uradowany wziął ją do siebie i po prawicy posadził. Inne nominały zaczęły krzyczeć:
- Dlaczego on jest z Tobą Panie, a my nie?
A Pan Bóg popatrzył na nich i zapytał:
- A kiedy ja was ostatni raz w kościele widziałem?
- Do piekła! Zasmucony banknot udaje się do kotła piekielnego, z którego widzi, jakby było wspaniale w niebie.
Umarł banknot stuzłotowy. Pan Bóg znów go do piekła wysyła. Umarł banknot pięćdziesięciozłotowy. I znów do piekła. Podobnie z dwudziestozłotowym i dziesięciozłotowym. Umarła pięciozłotówka, ale i ona trafiła do piekła, tak jak i dwuzłotówka, i złotówka. Gdy przed Panem Bogiem stanęłam pięćdziesięciogroszówka, ten uradowany wziął ją do siebie i po prawicy posadził. Inne nominały zaczęły krzyczeć:
- Dlaczego on jest z Tobą Panie, a my nie?
A Pan Bóg popatrzył na nich i zapytał:
- A kiedy ja was ostatni raz w kościele widziałem?
627
Dowcip #30738. Umarł banknot dwustuzłotowy. w kategorii: „Dowcipy o kościele”.
Rzecz dzieje się w kościele, trwa spowiedź. Przyszła kolej na mężczyznę ... Ksiądz widzi, że facet taki trochę zachwiany wchodzi do konfesjonału i cisza. Ksiądz czeka i czeka, w końcu puka ... Zza ścianki słychać głos:
- Ty... Nie masz co pukać... Tu też nie ma papieru.
- Ty... Nie masz co pukać... Tu też nie ma papieru.
2346
Dowcip #14664. Rzecz dzieje się w kościele, trwa spowiedź. w kategorii: „Humor o kościele”.
Mama wysłała Jasia do sklepu po kiełbasę, a mu przypomniało się, że musi iść do kościoła. Powiesił kiełbasę na krzyżu ksiądz śpiewa:
- Wisi krzyżu ...
A Jasiu:
- Moja kiełbasa.
- Wisi krzyżu ...
A Jasiu:
- Moja kiełbasa.
3418
Dowcip #25206. Mama wysłała Jasia do sklepu po kiełbasę, a mu przypomniało się w kategorii: „Śmieszne kawały o kościele”.
Dwaj policjanci wybrali się w podróż służbową. W hotelu jednego zakwaterowano w pokoju numer dwadzieścia trzy, drugiego pod numerem dwadzieścia cztery. Zgodnie z normą po skończonej pracy wybrali się do kościoła. Kończy się msza, ksiądz mówi:
- Przekażcie sobie znak pokoju.
Obaj mundurowi patrzą na siebie i mówią:
- Dwadzieścia trzy.
- Dwadzieścia cztery.
- Przekażcie sobie znak pokoju.
Obaj mundurowi patrzą na siebie i mówią:
- Dwadzieścia trzy.
- Dwadzieścia cztery.
417
Dowcip #23720. Dwaj policjanci wybrali się w podróż służbową. w kategorii: „Dowcipy o kościele”.
Jakie wino jest najmocniejsze?
- Mszalne, jeden pije, reszta śpiewa.
- Mszalne, jeden pije, reszta śpiewa.
1021
Dowcip #14320. Jakie wino jest najmocniejsze? w kategorii: „Śmieszne żarty o kościele”.
Na wypominkach ksiądz modlił się:
- Za duszę Adama, za duszę Karola, za duszę Piotra, za duszę Wacława ...
- Uciekajmy z kościoła! - krzyknęła dziewczynka - Ksiądz nas wszystkich podusi!
- Za duszę Adama, za duszę Karola, za duszę Piotra, za duszę Wacława ...
- Uciekajmy z kościoła! - krzyknęła dziewczynka - Ksiądz nas wszystkich podusi!
918
Dowcip #15743. Na wypominkach ksiądz modlił się w kategorii: „Dowcipy o kościele”.
Marcin Luter przeprowadził reformę rolną kościoła.
2011
Dowcip #11019. Marcin Luter przeprowadził reformę rolną kościoła. w kategorii: „Humor o kościele”.
Ksiądz wygłosił wzruszające kazanie. Wszyscy ukradkiem wycierają łzy w oczach, kobiety głośno zawodzą, tylko Jasio stoi i uśmiecha się pod wąsem.
- Dlaczego, synu, nie płaczesz?
- Bo ja jestem z innej parafii!
- Dlaczego, synu, nie płaczesz?
- Bo ja jestem z innej parafii!
1324
Dowcip #14709. Ksiądz wygłosił wzruszające kazanie. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kościele”.
Pewien mężczyzna przez całe życie nie był w kościele, więc pewnego dnia żona powiada:
- Dam ci dziesięć tysięcy jeśli pójdziesz dzisiaj do kościoła!
- Dobra!
Długo nie wracał więc żona zaczęła się o niego martwić. Idzie więc do kościoła, patrzy, a tam mąż chodzi od ławki do konfesjonału, od konfesjonału do zakrystii, więc go pyta:
- Co tak łazisz zamiast wracać do domu?
A mąż na to:
- Ty czekaj bo była zrzuta, a ja dalej nie wiem gdzie piją.
- Dam ci dziesięć tysięcy jeśli pójdziesz dzisiaj do kościoła!
- Dobra!
Długo nie wracał więc żona zaczęła się o niego martwić. Idzie więc do kościoła, patrzy, a tam mąż chodzi od ławki do konfesjonału, od konfesjonału do zakrystii, więc go pyta:
- Co tak łazisz zamiast wracać do domu?
A mąż na to:
- Ty czekaj bo była zrzuta, a ja dalej nie wiem gdzie piją.
1023
Dowcip #13705. Pewien mężczyzna przez całe życie nie był w kościele w kategorii: „Śmieszne kawały o kościele”.
Jasiu z babcią idą do kościoła. Podczas podniesienia wszyscy mówią:
- Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina.
A Jasiu mówi:
- Babci wina, babci bardzo wielka wina.
- Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina.
A Jasiu mówi:
- Babci wina, babci bardzo wielka wina.
1136