Dowcipy o kelnerach
Kowalski do kelnera:
- Panie kelner, co w tej zupie pływa?
- Nic.
- No właśnie, ta zupa miała być z makaronem.
- Panie kelner, co w tej zupie pływa?
- Nic.
- No właśnie, ta zupa miała być z makaronem.
18
Dowcip #18648. Kowalski do kelnera w kategorii: „Humor o kelnerach”.
Mietek siedzi przy barze w londyńskim pubie i pije jedenaste piwo. Przywołuje barmana:
- Proszę o jeszcze jedno piwo!
Kelner przynosi mu piwo zapominając o kartonowej podkładce.
- Dziękuję - mówi Mietek - ale dlaczego tym razem nie przyniósł mi pan ciastka?
- Proszę o jeszcze jedno piwo!
Kelner przynosi mu piwo zapominając o kartonowej podkładce.
- Dziękuję - mówi Mietek - ale dlaczego tym razem nie przyniósł mi pan ciastka?
211
Dowcip #18529. Mietek siedzi przy barze w londyńskim pubie i pije jedenaste piwo. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kelnerach”.
Żona z mężem w restauracji. Ona zamawia:
- Stek, pieczone ziemniaczki i lampka białego wina.
- A warzywo? - pyta kelner.
- On? On zje to co ja.
- Stek, pieczone ziemniaczki i lampka białego wina.
- A warzywo? - pyta kelner.
- On? On zje to co ja.
315
Dowcip #17896. Żona z mężem w restauracji. w kategorii: „Dowcipy o kelnerach”.
Kelner ciężko zachorował. Odwieziono go do szpitala. Leży na stole operacyjnym i jęczy. Przechodzi lekarz. Kelner go pyta:
- Panie doktorze ... Tak się źle czuję ... Pomoże mi pan?
Lekarz poznaje kelnera i odpowiada:
- Bardzo mi przykro, ale to nie mój stół. Zaraz przyjdzie kolega!
- Panie doktorze ... Tak się źle czuję ... Pomoże mi pan?
Lekarz poznaje kelnera i odpowiada:
- Bardzo mi przykro, ale to nie mój stół. Zaraz przyjdzie kolega!
312
Dowcip #22828. Kelner ciężko zachorował. Odwieziono go do szpitala. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kelnerach”.
- Kelner, czy codziennie podajecie tu takie świństwa!?
- Nie, w niedzielę lokal jest zamknięty.
- Nie, w niedzielę lokal jest zamknięty.
211
Dowcip #18642. - Kelner, czy codziennie podajecie tu takie świństwa!? w kategorii: „Śmieszne kawały o kelnerach”.
- Panie kelner! Befsztyk jak podeszwa, a nóż tępy!
- Niech pan naostrzy nóż o befsztyk!
- Niech pan naostrzy nóż o befsztyk!
48
Dowcip #21465. - Panie kelner! Befsztyk jak podeszwa, a nóż tępy! w kategorii: „Żarty o kelnerach”.
W restauracji gość mówi do kelnera:
- Proszę pana, ta zupa mi nie odpowiada!
- Aha - mówi kelner z namysłem. - A często zdarza się panu rozmawiać z zupą?
- Proszę pana, ta zupa mi nie odpowiada!
- Aha - mówi kelner z namysłem. - A często zdarza się panu rozmawiać z zupą?
18127
Dowcip #33729. W restauracji gość mówi do kelnera w kategorii: „Kawały o kelnerach”.
Do Warszawy przyjechał na kilka dni znany literat. Wszedł do restauracji ”Pod Kogutem” i usiadł przy stoliku. Kelner podaje menu. Literat odsuwa menu i mówi:
- Niech mi pan poda jakikolwiek obiad, ale smaczny.
Kelner przyniósł obiad, który literatowi smakował. Literat postanowił więc przez najbliższe dni stołować zdając się na smak i gust kelnera. Przed wyjazdem literat daje kelnerowi wysoki napiwek.
- Dziękuje! A gdyby któryś z pańskich kolegów, którzy tak jak Pan nie umieją czytać, był tu w okolicy, to proszę polecić nasz lokal!
- Niech mi pan poda jakikolwiek obiad, ale smaczny.
Kelner przyniósł obiad, który literatowi smakował. Literat postanowił więc przez najbliższe dni stołować zdając się na smak i gust kelnera. Przed wyjazdem literat daje kelnerowi wysoki napiwek.
- Dziękuje! A gdyby któryś z pańskich kolegów, którzy tak jak Pan nie umieją czytać, był tu w okolicy, to proszę polecić nasz lokal!
212
Dowcip #33204. Do Warszawy przyjechał na kilka dni znany literat. w kategorii: „Kawały o kelnerach”.
Facet zatrzymuje się w przydrożnej, acz sprawiającej niezłe wrażenie, knajpie na obiad. Spogląda w kartę i z przerażeniem odkrywa, że może się posilić ”wędzonym świńskim ryjem w sosie z perzu”. Natychmiast wzywa kelnera i w niewyszukanych słowach zgłasza mu swoje zastrzeżenia. Kelner rzuca okiem w menu i woła w kierunku zaplecza:
- Szefie! W drukarni znów zapomnieli przetłumaczyć karty na francuski!
- Szefie! W drukarni znów zapomnieli przetłumaczyć karty na francuski!
111
Dowcip #32975. Facet zatrzymuje się w przydrożnej, acz sprawiającej niezłe wrażenie w kategorii: „Kawały o kelnerach”.
W restauracji.
- Panie kelner! W mojej zupie pływa aparat słuchowy!
- Że co proszę?
- Panie kelner! W mojej zupie pływa aparat słuchowy!
- Że co proszę?
411