Dowcipy o jedzeniu
- Tato, dlaczego pies sąsiadów już nie szczeka?
- Nie pyskuj smarkaczu, jedz co ci przygotowałem!
- Nie pyskuj smarkaczu, jedz co ci przygotowałem!
613
Dowcip #1533. - Tato, dlaczego pies sąsiadów już nie szczeka? w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Stirlitz ukradkiem karmił niemieckie dzieci.
Od ukradka dzieci puchły i umierały.
Od ukradka dzieci puchły i umierały.
1331
Dowcip #1628. Stirlitz ukradkiem karmił niemieckie dzieci. w kategorii: „Żarty o jedzeniu”.
Dlaczego w Wąchocku nie je się ogórków kiszonych?
- Bo nikt nie może włożyć głowy do słoika!
A czemu sołtys je ogórki?
- Bo je z beczki!
- Bo nikt nie może włożyć głowy do słoika!
A czemu sołtys je ogórki?
- Bo je z beczki!
512
Dowcip #1675. Dlaczego w Wąchocku nie je się ogórków kiszonych? w kategorii: „Kawały o jedzeniu”.
Jasiu nie chce jeść marchewki.
- Jak nie zjesz, zawołam wilka! - straszy go mama.
- I co? Myślisz, że on zje to świństwo?
- Jak nie zjesz, zawołam wilka! - straszy go mama.
- I co? Myślisz, że on zje to świństwo?
114
Dowcip #1893. Jasiu nie chce jeść marchewki. w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.
Natasza z porucznikiem Rżewskim goszczą na proszonym obiedzie.
W pewnej chwili Rżewski mówi:
- Wyjdę się odlać do ogrodu...
- Fuj, poruczniku, jaki pan niewychowany. Nie mógł pan powiedzieć, ze idzie pan pooglądać gwiazdy?
Po niejakim czasie porucznik wraca, siada do stołu, bierze widelec i zaczyna jeść. Natasza:
- Panie poruczniku, to już szczyt braku wychowania! Mógł pan chociaż ręce umyć!
- Teleskop trzymałem w drugiej ręce - odpowiedział Rżewski.
W pewnej chwili Rżewski mówi:
- Wyjdę się odlać do ogrodu...
- Fuj, poruczniku, jaki pan niewychowany. Nie mógł pan powiedzieć, ze idzie pan pooglądać gwiazdy?
Po niejakim czasie porucznik wraca, siada do stołu, bierze widelec i zaczyna jeść. Natasza:
- Panie poruczniku, to już szczyt braku wychowania! Mógł pan chociaż ręce umyć!
- Teleskop trzymałem w drugiej ręce - odpowiedział Rżewski.
320
Dowcip #2074. Natasza z porucznikiem Rżewskim goszczą na proszonym obiedzie. w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
Spotykają się trzy rekiny i opowiadają, co jadły na śniadanie.
- Ja dziś jadłem Chińczyka - mówi pierwszy.
- No i jak ci smakował? - dopytują się pozostałe.
- E tam, sam ryż.
- A ja zjadłem Francuza - mówi drugi.
- Dobry?
- Nie - odpowiada drugi rekin - same żaby i ślimaki.
- Ja zjadłem Ruska - chwali się trzeci.
- Żartujesz? Chuchnij!
- Ja dziś jadłem Chińczyka - mówi pierwszy.
- No i jak ci smakował? - dopytują się pozostałe.
- E tam, sam ryż.
- A ja zjadłem Francuza - mówi drugi.
- Dobry?
- Nie - odpowiada drugi rekin - same żaby i ślimaki.
- Ja zjadłem Ruska - chwali się trzeci.
- Żartujesz? Chuchnij!
117
Dowcip #2128. Spotykają się trzy rekiny i opowiadają, co jadły na śniadanie. w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Masztalski taszczy przez granicę potężnych rozmiarów worek.
- Co jest w tym worku? - pyta go milicjant.
- Żarcie dla psa.
- Pokażcie no.
Otwiera milicjant worek i dziwi się:
- Przecież to kawa! Kawą będziecie psa karmić?
- Jak nie będzie chcioł, to niech nie żre!
- Co jest w tym worku? - pyta go milicjant.
- Żarcie dla psa.
- Pokażcie no.
Otwiera milicjant worek i dziwi się:
- Przecież to kawa! Kawą będziecie psa karmić?
- Jak nie będzie chcioł, to niech nie żre!
415
Dowcip #2182. Masztalski taszczy przez granicę potężnych rozmiarów worek. w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Czy Stalin wierzy w Boga?
- Z pewnością. Przecież urządził wielki post.
- Z pewnością. Przecież urządził wielki post.
318
Dowcip #2191. Czy Stalin wierzy w Boga? w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Co mówi trzy tygodniowy chleb do dwu tygodniowego chleba?
- Jesteś czerstwy.
- Jesteś czerstwy.
49
Dowcip #2276. Co mówi trzy tygodniowy chleb do dwu tygodniowego chleba? w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Dlaczego blondynki nie jadzą pomarańczy wieczorem?
- Bo mówi, że są to owoce południowe.
- Bo mówi, że są to owoce południowe.
29