Dowcipy o jedzeniu
Polak, Rusek i Niemiec popłynęli w rejs i zapomnieli prowiantu. Pierwszy dzień głodówka. Wszyscy patrzą na Niemca, a na to Niemiec:
- No dobra, poświęcę się.
Obciął rękę. Drugi dzień głodówka. Wszyscy patrzą na Ruska, a na to Rusek:
- No dobra ja też się poświęcę.
Odciął nogę. Trzeci dzień znowu głodówka. Wszyscy patrzą na Polaka, bo jego kolej.
Polak się zorientował i rozpina rozporek.
Rusek z Niemcem:
- Będzie parówka, będzie parówka.
A Polak:
- Takiego! Zupa mleczna!
- No dobra, poświęcę się.
Obciął rękę. Drugi dzień głodówka. Wszyscy patrzą na Ruska, a na to Rusek:
- No dobra ja też się poświęcę.
Odciął nogę. Trzeci dzień znowu głodówka. Wszyscy patrzą na Polaka, bo jego kolej.
Polak się zorientował i rozpina rozporek.
Rusek z Niemcem:
- Będzie parówka, będzie parówka.
A Polak:
- Takiego! Zupa mleczna!
112
Dowcip #2308. Polak, Rusek i Niemiec popłynęli w rejs i zapomnieli prowiantu. w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Pewien włamywacz planuje skok swojego życia. Realizując swój perfekcyjny plan dostaje się nocą bez problemu na teren okazałego banku. Po chwili stoi przed pokaźnym sejfem. Z dziecinną łatwością otwiera go i znajduje w ośrodku dwa jogurty. Szok jest wielki, więc dla poprawy nastroju wtranżala je bez wahania. Bezzwłocznie udaje się do kolejnego sejfu licząc, że tam się obłowi. Po jego otwarciu zaskoczenie jest spore ale wtórne w ośrodku znajduje dwanaście jogurtów ... Wchłania je i zastanawia się gdzie może podziewać się ta cała kasa. Musi być w trzecim sejfie, który stoi już po chwili otworem. Zawartość: trzydzieści jogurtów. Już nie głodny, ale z czystej chęci podreperowania własnego ego pochłania je wszystkie co do ostatniego. ”Te cholerne banki też już nie są tym czym były kiedyś”- myśli sobie wkurzony włamywacz opuszczając z pełnym brzuchem budynek banku. Na drugi dzień rano kupuje gazetę i czyta jej nagłówek:
”Niecodzienne włamanie do Banku Spermy”
”Niecodzienne włamanie do Banku Spermy”
618
Dowcip #2321. Pewien włamywacz planuje skok swojego życia. w kategorii: „Śmieszne żarty o jedzeniu”.
Blondynka siedzi w samolocie pierwszej klasy. Podchodzi do niej stewardessa i pyta, czy chce coś do pica.
Ta odpowiada:
- Poproszę orange juice, może być jabłkowy.
Ta odpowiada:
- Poproszę orange juice, może być jabłkowy.
28
Dowcip #2453. Blondynka siedzi w samolocie pierwszej klasy. w kategorii: „Żarty o jedzeniu”.
Przychodzi klient do restauracji i zamawia zupę. Więc kelner przynosi. Jednak klient zauważa, że kelner cały czas trzyma w niej kciuk. Następnie klient zamawia ziemniaki i znowu dzieje się to samo. Zdenerwowany klient pyta sie kelnera:
- Dlaczego trzyma pan w moim jedzeniu palec?
Na to on odpowiada:
- Bo mi lekarz karze trzymać go w cieple.
- To niech pan sobie go w dupę wsadzi!
- A w dupie trzymam na zapleczu.
- Dlaczego trzyma pan w moim jedzeniu palec?
Na to on odpowiada:
- Bo mi lekarz karze trzymać go w cieple.
- To niech pan sobie go w dupę wsadzi!
- A w dupie trzymam na zapleczu.
410
Dowcip #2581. Przychodzi klient do restauracji i zamawia zupę. Więc kelner przynosi. w kategorii: „Żarty o jedzeniu”.
Do McDonalda wchodzi małżeństwo staruszków . Babcia siada przy stoliku, a Dziadek idzie zamówić zestaw . Dziadek siada przy stoliku, bierze dwa kubeczki i patrząc nalewa do nich równiutko po połowie, następnie bierze frytki i robi dwie równiutkie porcje, następnie wyjmuje nożyk i kroi równiutko hamburgera na pół.
Całą tą sytuację obserwuje student, żal mu się ich zrobiło podchodzi i mówi:
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale może kupić państwu drugi taki zestaw?
Babcia:
- Bardzo pan uprzejmy, ale dziękujemy, jesteśmy małżeństwem od siedemdziesięciu lat i my się tak wszystkim po równo dzielimy.
Student odchodzi, ale zauważa, że babcia siedzi cichuteńko, a dziadek się zajada. Podchodzi znowu i pyta:
- Dlaczego pani nie je?
Babcia na to:
- Czekam na zęby.
Całą tą sytuację obserwuje student, żal mu się ich zrobiło podchodzi i mówi:
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale może kupić państwu drugi taki zestaw?
Babcia:
- Bardzo pan uprzejmy, ale dziękujemy, jesteśmy małżeństwem od siedemdziesięciu lat i my się tak wszystkim po równo dzielimy.
Student odchodzi, ale zauważa, że babcia siedzi cichuteńko, a dziadek się zajada. Podchodzi znowu i pyta:
- Dlaczego pani nie je?
Babcia na to:
- Czekam na zęby.
311
Dowcip #2640. Do McDonalda wchodzi małżeństwo staruszków . w kategorii: „Śmieszne dowcipy o jedzeniu”.
Puka żebrak do pewnego domu. Otwiera kobieta w średnim wieku.
- Ma może pani coś do jedzenia, od dwóch dni nic nie jadłem. - prosi żebrak.
- Wie pan co niestety pieczywo nam się skończyło, ale może ma pan ochotę na wczorajszą zupę?
- Będę bardzo wdzięczny.
- To niech pan przyjdzie jutro.
- Ma może pani coś do jedzenia, od dwóch dni nic nie jadłem. - prosi żebrak.
- Wie pan co niestety pieczywo nam się skończyło, ale może ma pan ochotę na wczorajszą zupę?
- Będę bardzo wdzięczny.
- To niech pan przyjdzie jutro.
73
Dowcip #30410. Puka żebrak do pewnego domu. Otwiera kobieta w średnim wieku. w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
Umieram za Polskę. Szkoda, że z głodu.
39
Dowcip #21196. Umieram za Polskę. Szkoda, że z głodu. w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
- Panie kelner! - krzyczy gość.- Już czwarty raz zamawiam bigos.
- Tak? Cieszę się, że panu tak smakuje.
- Tak? Cieszę się, że panu tak smakuje.
15
Dowcip #15375. - Panie kelner! - krzyczy gość.- Już czwarty raz zamawiam bigos. w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
- Co dziś będzie na obiad? - pyta żołnierz kucharza.
- Jeszcze nie wiem.
- Obiad ma być za pół godziny, a ty nie wiesz co ugotować?!
- Bo my nazwy nadajemy dopiero wtedy, gdy potrawy są już gotowe.
- Jeszcze nie wiem.
- Obiad ma być za pół godziny, a ty nie wiesz co ugotować?!
- Bo my nazwy nadajemy dopiero wtedy, gdy potrawy są już gotowe.
19
Dowcip #15802. - Co dziś będzie na obiad? - pyta żołnierz kucharza. w kategorii: „Żarty o jedzeniu”.
- Halo!? Policja? Jestem głodny! Przyślijcie posiłki!
27