Dowcipy o jąkałach
Swat zachwala wdzięki przyszłej panny młodej, jednak pan młody nadal jest nie zdecydowany:
- Popełniasz wielki błąd! Ona ma wielką zaletę. Ona się jąka!
- Ona ma wielką zaletę! Ona się jąka! - powtórzył pan młody - A co to może być za zaleta?
- Nie może Ci powiedzieć nie...
- Popełniasz wielki błąd! Ona ma wielką zaletę. Ona się jąka!
- Ona ma wielką zaletę! Ona się jąka! - powtórzył pan młody - A co to może być za zaleta?
- Nie może Ci powiedzieć nie...
2013
Dowcip #32719. Swat zachwala wdzięki przyszłej panny młodej w kategorii: „Śmieszne dowcipy o jąkałach”.
Dwaj piloci sterują samolotem pasażerskim. Jeden z nich, który się jąkał mówi:
- Coś dziwnie pachnie na tyle samolotu.
- To idź sprawdź co to.
Pilot poszedł i zobaczył, że silnik się pali. Pomyślał sobie że od razu powie to pasażerom żeby się przygotowali. Doszedł i śpiewa, żeby się nie jąkać:
- Silnik się pali.
A ludzie:
- Sialalalala.
- Coś dziwnie pachnie na tyle samolotu.
- To idź sprawdź co to.
Pilot poszedł i zobaczył, że silnik się pali. Pomyślał sobie że od razu powie to pasażerom żeby się przygotowali. Doszedł i śpiewa, żeby się nie jąkać:
- Silnik się pali.
A ludzie:
- Sialalalala.
1528
Dowcip #15035. Dwaj piloci sterują samolotem pasażerskim. w kategorii: „Humor o jąkałach”.
Dzwoni jąkała do strażaków i mówi:
- Pa... pa...
- Że co? - pyta szef straży.
- Pa... pa...
- Wyraźniej proszę!
- Spa... spa... spaliło się.
- Pa... pa...
- Że co? - pyta szef straży.
- Pa... pa...
- Wyraźniej proszę!
- Spa... spa... spaliło się.
1026
Dowcip #1665. Dzwoni jąkała do strażaków i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o jąkałach”.
Jedzie na skuterze dziadek, Norbert i Wojtek. Jadą dwieście kilometrów na godzinę i Norbert mówi:
- Wo, wo ...
- Zwolnić? Dobra.
- Wo, wo ...
- Jeszcze zwolnić? Dobra.
- Wo, wo ...
- Norbert jedziemy dziesięć na godzinę, a Ty jeszcze się boisz?
- Wo, Wo, Wojtas spadł.
- Wo, wo ...
- Zwolnić? Dobra.
- Wo, wo ...
- Jeszcze zwolnić? Dobra.
- Wo, wo ...
- Norbert jedziemy dziesięć na godzinę, a Ty jeszcze się boisz?
- Wo, Wo, Wojtas spadł.
1429
Dowcip #25732. Jedzie na skuterze dziadek, Norbert i Wojtek. w kategorii: „Kawały o jąkałach”.
Jąkała i ślepy postanowili się przejechać. Najpierw prowadzi Jąkała, a potem ślepy, a Jąkała go ostrzega.
- Zwoooooolnij, dooobra, ppppprzejechaaaał, nooooo toooo szszszszpula!
No i ślepy szpula!
- Zwooolnij, pppppprzysppppiesz, dooobra nooo tooo szszszszpulaaa!
No to ślepy szpula!
- Szszsszszs...
No to ślepy szpula!
- Szszszszlaban!!
- Zwoooooolnij, dooobra, ppppprzejechaaaał, nooooo toooo szszszszpula!
No i ślepy szpula!
- Zwooolnij, pppppprzysppppiesz, dooobra nooo tooo szszszszpulaaa!
No to ślepy szpula!
- Szszsszszs...
No to ślepy szpula!
- Szszszszlaban!!
3015
Dowcip #23698. Jąkała i ślepy postanowili się przejechać. w kategorii: „Humor o jąkałach”.
W samolocie przychodzi jąkała do pilota i mówi:
- Panie pilocie samolot się pali.
- To powiedz pasażerom.
- Ale ja się będę jąkał.
- To zaśpiewaj.
No to jąkała:
- Samolot się pali.
A pasażerowie:
- Siala lalala.
- Panie pilocie samolot się pali.
- To powiedz pasażerom.
- Ale ja się będę jąkał.
- To zaśpiewaj.
No to jąkała:
- Samolot się pali.
A pasażerowie:
- Siala lalala.
520
Dowcip #22555. W samolocie przychodzi jąkała do pilota i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o jąkałach”.
Jąkała jest pilotem rajdowym i prowadzi.
- Dwieeeeeścieeee metroooów proooostoooo pooootem w lewooooo i gaaaazu!
- Stoooooo metroooow prooosto poootem w prawooo i gaaaaazu.
- Pieset metrooow prooosto pootem w lewooooooo i ga! ga! ga!
Dup! Lup! Jebudu!
- Gaaaaraż!
- Dwieeeeeścieeee metroooów proooostoooo pooootem w lewooooo i gaaaazu!
- Stoooooo metroooow prooosto poootem w prawooo i gaaaaazu.
- Pieset metrooow prooosto pootem w lewooooooo i ga! ga! ga!
Dup! Lup! Jebudu!
- Gaaaaraż!
166
Dowcip #23699. Jąkała jest pilotem rajdowym i prowadzi. w kategorii: „Kawały o jąkałach”.
Było sobie troje jąkałów którzy brali udział w terapii mającej na celu zlikwidowanie owej wady wymowy. Terapia ta była prowadzona przez wysoką, piękną, seksowną blondynkę. Jednak terapia trwała już pół roku i nie przynosiła efektów. Faceci jąkali się tak samo jak na początku.
Blondyna przestraszona, że mogą ją zwolnić z powodu braku efektów wpadła na pomysł jak skłonić jąkałów do pracy nad sobą. Powiedziała im, że zaraz zapyta się każdego z osobna: jak nazywa się miasto, w którym się urodził. Jeżeli któryś z nich odpowie bez zająknięcia, przeżyje wspaniały sex z nią. Jąkały się podnieciły strasznie, a terapeutka zaczęła zadawać pytanie.
Do pierwszego:
- Jacku, jak się nazywa Twoje rodzinne miasto? ?
- W - w - w - wło - wło - c - c - ławek.
Iusiadł zawiedziony... Do drugiego:
- Marku, a jak Twoje? ?
- S - s - suw - a - a - łki.
I też usiadł zawiedziony... No i pyta trzeciego:
- A Twoje Krzysiu?
- Bytom.
Terapeutka była bardzo zdziwiona, ale błyskawicznie złapała Krzysia za ramię i zaciągnęła na drugiego pokoju. Po pół godziny oboje wychodzą. Krzysio z mocno zadowoloną miną siadają na swoich miejscach i terapeutka pyta czy mają jeszcze coś do powiedzenia. Na to Krzysiu podnosi rękę i mówi:
- O - o - o - od - rzański...
Blondyna przestraszona, że mogą ją zwolnić z powodu braku efektów wpadła na pomysł jak skłonić jąkałów do pracy nad sobą. Powiedziała im, że zaraz zapyta się każdego z osobna: jak nazywa się miasto, w którym się urodził. Jeżeli któryś z nich odpowie bez zająknięcia, przeżyje wspaniały sex z nią. Jąkały się podnieciły strasznie, a terapeutka zaczęła zadawać pytanie.
Do pierwszego:
- Jacku, jak się nazywa Twoje rodzinne miasto? ?
- W - w - w - wło - wło - c - c - ławek.
Iusiadł zawiedziony... Do drugiego:
- Marku, a jak Twoje? ?
- S - s - suw - a - a - łki.
I też usiadł zawiedziony... No i pyta trzeciego:
- A Twoje Krzysiu?
- Bytom.
Terapeutka była bardzo zdziwiona, ale błyskawicznie złapała Krzysia za ramię i zaciągnęła na drugiego pokoju. Po pół godziny oboje wychodzą. Krzysio z mocno zadowoloną miną siadają na swoich miejscach i terapeutka pyta czy mają jeszcze coś do powiedzenia. Na to Krzysiu podnosi rękę i mówi:
- O - o - o - od - rzański...
16
Dowcip #33578. Było sobie troje jąkałów którzy brali udział w terapii mającej na w kategorii: „Humor o jąkałach”.
Przychodzi facet do lekarza. Lekarz pyta:
- Jak się pan nazywa?
- Ja... Ja... Jan Ko... Kowalski - odpowiada gość.
- Widzę, że się pan jąka - mówi doktor.
- Nie ku*wa nie jąkam się. - odpowiada mężczyzna - Mój ojciec się jąkał, a urzędnik w rejestracji USC był totalnym idiotą...
- Jak się pan nazywa?
- Ja... Ja... Jan Ko... Kowalski - odpowiada gość.
- Widzę, że się pan jąka - mówi doktor.
- Nie ku*wa nie jąkam się. - odpowiada mężczyzna - Mój ojciec się jąkał, a urzędnik w rejestracji USC był totalnym idiotą...
321
Dowcip #33391. Przychodzi facet do lekarza. w kategorii: „Śmieszne kawały o jąkałach”.
Jąkała jedzie autobusem i zobaczył, że autobus się pali. Mówi do kolegi
- Zzzooobacz, aaaauuutobus sie sie sie pali.
- To idź powiedz kierowcy
- Ale ja się się się jąkam.
- No to mu zaśpiewaj.
Jąkała poszedł do kierowcy i wyśpiewuje komunikat:
- Autobus się pali.
Na to wszyscy pasażerowie:
- Sia, la, la, la, la ....
- Zzzooobacz, aaaauuutobus sie sie sie pali.
- To idź powiedz kierowcy
- Ale ja się się się jąkam.
- No to mu zaśpiewaj.
Jąkała poszedł do kierowcy i wyśpiewuje komunikat:
- Autobus się pali.
Na to wszyscy pasażerowie:
- Sia, la, la, la, la ....
712