Dowcipy o grze w karty
Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w karty. Po pewnym czasie jeden z nich mówi:
- Nie macie pojęcia, co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen.
Trzeci:
- I tak macie dobrze. Ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni..
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła?
- Nie - odparł czwarty - Ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano, gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: ”Seksik czy karty ” W odpowiedzi usłyszałem: ”Odczep się, karty są w szafce”.
- Nie macie pojęcia, co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen.
Trzeci:
- I tak macie dobrze. Ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni..
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła?
- Nie - odparł czwarty - Ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano, gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: ”Seksik czy karty ” W odpowiedzi usłyszałem: ”Odczep się, karty są w szafce”.
816
Dowcip #17259. Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w karty. w kategorii: „Śmieszny humor o grze w karty”.
W pewnym barze zadziwia klientów pies, który gra w pokera. Z właścicielem pasa, barmanem, przeprowadza wywiad dziennikarz.
- Nie ma się znowu czym tak bardzo zachwycać - wyjaśnia barman - on jest bardzo słabym graczem. Gdy tylko dostanie dobrą kartę, zaraz z radości merda ogonem.
- Nie ma się znowu czym tak bardzo zachwycać - wyjaśnia barman - on jest bardzo słabym graczem. Gdy tylko dostanie dobrą kartę, zaraz z radości merda ogonem.
1219
Dowcip #15450. W pewnym barze zadziwia klientów pies, który gra w pokera. w kategorii: „Śmieszny humor o grze w karty”.
Żona do brydżysty:
- Uprzedzam cię, jeśli nadal będziesz spędzał noce na grze w brydża, to znajdę sobie kochanka!
- Dobrze, dobrze... Tylko żeby to nie był jeden z moich kolegów, z którymi gram w brydża!
- Uprzedzam cię, jeśli nadal będziesz spędzał noce na grze w brydża, to znajdę sobie kochanka!
- Dobrze, dobrze... Tylko żeby to nie był jeden z moich kolegów, z którymi gram w brydża!
611
Dowcip #18610. Żona do brydżysty w kategorii: „Śmieszne kawały o grze w karty”.
- Pijesz?
- Nie.
- Palisz?
- Nie.
- Grasz w karty?
- Nie.
- Stary, to ty chyba żadnych wad nie masz?
- Mam jedną ... Kłamię.
- Nie.
- Palisz?
- Nie.
- Grasz w karty?
- Nie.
- Stary, to ty chyba żadnych wad nie masz?
- Mam jedną ... Kłamię.
629
Dowcip #14792. - Pijesz? w kategorii: „Kawały o grze w karty”.
Blondynki grają w brydża ostro licytując:
- Pas.
- Pas.
- Dzwonek.
- To ja pójdę otworzyć.
- Pas.
- Pas.
- Dzwonek.
- To ja pójdę otworzyć.
813
Dowcip #17077. Blondynki grają w brydża ostro licytując w kategorii: „Dowcipy o grze w karty”.
Przychodzi milicjant do sklepu i pyta:
- Czy są karty do gry?
- Są.
- To poproszę ósemkę.
- Czy są karty do gry?
- Są.
- To poproszę ósemkę.
824
Dowcip #12257. Przychodzi milicjant do sklepu i pyta w kategorii: „Śmieszne dowcipy o grze w karty”.
- Mam nadzieję, że przez wakacje nie zapomnieliście matematyki? - Pyta pani w szkole.
- Nie, pamiętam. - doskonale mówi Jasiu. - Dziewięć, dziesięć, dama, walet ...
- Nie, pamiętam. - doskonale mówi Jasiu. - Dziewięć, dziesięć, dama, walet ...
813
Dowcip #23046. - Mam nadzieję, że przez wakacje nie zapomnieliście matematyki? w kategorii: „Żarty o grze w karty”.
W starej wieży na pustkowiu siedzą sobie nocą trzy wampiry i grają w karty. Grają, grają, noc mija i zrobili się głodni. Jeden mówi:
- Grajcie we dwóch, ja idę coś wrzucić na ruszt.
Długo nie trwało i wrócił. Usta umazane krwią.
- Znacie te wioskę na południe stad?
- Tak.
- No to już jej nie ma. Wyssałem ich co do jednego.
Drugi wampir wstaje:
- Dobra, teraz wy grajcie, a ja napełnię żołądek.
Długo nie trwało i wrócił. Usta umazane krwią...
- Znacie to miasteczko na zachód stad?
- No.
- Nikt już tam nie mieszka.
Trzeci wampir wychodzi, rzucając w drzwiach:
- Teraz ja, niedługo wracam.
Wraca jeszcze szybciej niż tamci. Ociężale wchodzi do komnaty. Twarz cala we krwi.
- A ty gdzie byłeś!?
- Nigdzie. Wywróciłem się na schodach.
- Grajcie we dwóch, ja idę coś wrzucić na ruszt.
Długo nie trwało i wrócił. Usta umazane krwią.
- Znacie te wioskę na południe stad?
- Tak.
- No to już jej nie ma. Wyssałem ich co do jednego.
Drugi wampir wstaje:
- Dobra, teraz wy grajcie, a ja napełnię żołądek.
Długo nie trwało i wrócił. Usta umazane krwią...
- Znacie to miasteczko na zachód stad?
- No.
- Nikt już tam nie mieszka.
Trzeci wampir wychodzi, rzucając w drzwiach:
- Teraz ja, niedługo wracam.
Wraca jeszcze szybciej niż tamci. Ociężale wchodzi do komnaty. Twarz cala we krwi.
- A ty gdzie byłeś!?
- Nigdzie. Wywróciłem się na schodach.
323
Dowcip #22434. W starej wieży na pustkowiu siedzą sobie nocą trzy wampiry i grają w w kategorii: „Śmieszne kawały o grze w karty”.
Siedzą dwie blondynki i jedna brunetka w namiocie. Blondynka mówi do dwóch pozostałych:
- Może zagramy w karty?
Na to brunetka:
- Ja nie gram, przecież nie mamy kart.
Na to blondynka do drugiej blondynki:
- To zagrajmy we dwie.
- Może zagramy w karty?
Na to brunetka:
- Ja nie gram, przecież nie mamy kart.
Na to blondynka do drugiej blondynki:
- To zagrajmy we dwie.
105
Dowcip #18749. Siedzą dwie blondynki i jedna brunetka w namiocie. w kategorii: „Humor o grze w karty”.
Mąż wraca nad ranem do domu, po całej nocy grania w pokera. Żona jak to żona robi mu wyrzuty.
- Nie musisz się już więcej denerwować z mojego powodu. Pakuj swoje rzeczy. Przegrałem cię dzisiaj w karty i należysz od teraz do mojego kumpla. - Mąż na to spokojnie.
Żona zaczyna się drzeć:
- Ty chamie! Jak można w ogóle wpaść na taki wstrętny pomysł.
- A myślisz, że mi było łatwo, pasować przy czterech asach z ręki ...
- Nie musisz się już więcej denerwować z mojego powodu. Pakuj swoje rzeczy. Przegrałem cię dzisiaj w karty i należysz od teraz do mojego kumpla. - Mąż na to spokojnie.
Żona zaczyna się drzeć:
- Ty chamie! Jak można w ogóle wpaść na taki wstrętny pomysł.
- A myślisz, że mi było łatwo, pasować przy czterech asach z ręki ...
58