
Dowcipy o egzaminach
W czasie pisemnego sprawdzianu z polskiego nauczyciel mówi:
- Jasiu, ściągasz od Małgosi?!
- Nie, proszę pana! To ona ode mnie spisywała, a ja teraz sprawdzam, czy nie zrobiła błędów.
- Jasiu, ściągasz od Małgosi?!
- Nie, proszę pana! To ona ode mnie spisywała, a ja teraz sprawdzam, czy nie zrobiła błędów.
48
Dowcip #8145. W czasie pisemnego sprawdzianu z polskiego nauczyciel mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o egzaminach”.
Politechnika. Egzamin ustny z fizyki. Profesor pyta:
- Jedzie Pan autobusem. Jest strasznie gorąco. Co Pan robi?
- Otwieram okno.
- A jakie zmiany zachodzą w aerodynamice autobusu?
- Nie wiem.
- Dziękuję. Dwója.
Sytuacja powtarza się...Po jakimś czasie, wynik profesor vs studenci wynosi 9:0. Wchodzi studentka.
- Jedzie Pani autobusem - pyta profesor - jest strasznie gorąco. Co Pani robi?
- Zdejmuję bluzkę.
- Pani mnie nie rozumie - drąży profesor - jest bardzo gorąco.
- To zdejmuję sukienkę.
Profesor dalej pyta:
- Proszę Pani, ale w autobusie jest żar!
- To zdejmuję stanik.
- Proszę Pani! - zdziwiony profesor krzyczy - Ale w autobusie jest strasznie duszno, ukrop jak cholera.
- Profesorze! - wtrąca studentka - Mogą mnie przelecieć wszyscy faceci z autobusu ale ja tego cholernego okna na pewno nie otworzę.
- Jedzie Pan autobusem. Jest strasznie gorąco. Co Pan robi?
- Otwieram okno.
- A jakie zmiany zachodzą w aerodynamice autobusu?
- Nie wiem.
- Dziękuję. Dwója.
Sytuacja powtarza się...Po jakimś czasie, wynik profesor vs studenci wynosi 9:0. Wchodzi studentka.
- Jedzie Pani autobusem - pyta profesor - jest strasznie gorąco. Co Pani robi?
- Zdejmuję bluzkę.
- Pani mnie nie rozumie - drąży profesor - jest bardzo gorąco.
- To zdejmuję sukienkę.
Profesor dalej pyta:
- Proszę Pani, ale w autobusie jest żar!
- To zdejmuję stanik.
- Proszę Pani! - zdziwiony profesor krzyczy - Ale w autobusie jest strasznie duszno, ukrop jak cholera.
- Profesorze! - wtrąca studentka - Mogą mnie przelecieć wszyscy faceci z autobusu ale ja tego cholernego okna na pewno nie otworzę.
220
Dowcip #8702. Politechnika. Egzamin ustny z fizyki. w kategorii: „Śmieszne kawały o egzaminach”.
Profesor matematyki pyta studenta dając mu ostatnią szansę:
- Proszę mi powiedzieć co to jest różniczkowanie?
- Odejmowanko?
- Proszę mi powiedzieć co to jest różniczkowanie?
- Odejmowanko?
38
Dowcip #9077. Profesor matematyki pyta studenta dając mu ostatnią szansę w kategorii: „Śmieszne dowcipy o egzaminach”.
Na egzaminie profesor zadaje pytanie studentowi:
- Gdyby postawić przed baranem wiadro wody i wiadro wódki to co by wybrał?
- Wodę. - odpowiada student.
- Dobrze, a dlaczego?
- Bo baran.
- Gdyby postawić przed baranem wiadro wody i wiadro wódki to co by wybrał?
- Wodę. - odpowiada student.
- Dobrze, a dlaczego?
- Bo baran.
514
Dowcip #9079. Na egzaminie profesor zadaje pytanie studentowi w kategorii: „Żarty o egzaminach”.

Profesor pyta studenta na egzaminie:
- Co to jest oszustwo?
- Na przykład gdyby pan profesor mnie oblał.
- Co?! - woła oburzony egzaminator.
- Tak, bo według kodeksu karnego winnym oszustwa jest ten, kto korzystając z nieświadomości drugiej osoby wyrządza jej szkodę.
- Co to jest oszustwo?
- Na przykład gdyby pan profesor mnie oblał.
- Co?! - woła oburzony egzaminator.
- Tak, bo według kodeksu karnego winnym oszustwa jest ten, kto korzystając z nieświadomości drugiej osoby wyrządza jej szkodę.
211
Dowcip #9088. Profesor pyta studenta na egzaminie w kategorii: „Dowcipy o egzaminach”.
Na egzaminie z fizyki profesor pyta studentkę:
- Co znaczy symbol mmHg?
Studentka po chwili namysłu odpowiada:
- Podwójna masa razy wodór razy przyśpieszenie ziemskie.
- Co znaczy symbol mmHg?
Studentka po chwili namysłu odpowiada:
- Podwójna masa razy wodór razy przyśpieszenie ziemskie.
57
Dowcip #9106. Na egzaminie z fizyki profesor pyta studentkę w kategorii: „Humor o egzaminach”.

Na egzaminie z chemii profesor pyta studenta:
- Może opisze mi pan rtęć?
- Rtęć ogrzewana do wysokich temperatur rozkłada się. Z Hg powstaje H - czyli atomowy wodór, który jako bardzo lekki unosi się do wyższych partii atmosfery.
- A co w takim razie pozostaje?
- A pozostaje ”g” i ”g” to jest... eeee... Wiem! Stała grawitacji i wynosi ona około 9.81.
- Może opisze mi pan rtęć?
- Rtęć ogrzewana do wysokich temperatur rozkłada się. Z Hg powstaje H - czyli atomowy wodór, który jako bardzo lekki unosi się do wyższych partii atmosfery.
- A co w takim razie pozostaje?
- A pozostaje ”g” i ”g” to jest... eeee... Wiem! Stała grawitacji i wynosi ona około 9.81.
712
Dowcip #9113. Na egzaminie z chemii profesor pyta studenta w kategorii: „Śmieszne żarty o egzaminach”.
Do profesora w dniu egzaminu przychodzi student i lamentuje:
- Panie profesorze, bardzo proszę mnie dzisiaj nie pytać, jestem kompletnie nieprzygotowany. Przyjdę we wrześniu.
- Ale chociaż spróbuj - odpowiada profesor.
- Jestem naprawdę nieprzygotowany, wolę we wrześniu.
- Co ci szkodzi spróbować? - zachęca profesor.
- Nic nie umiem, więc i tak nic z tego nie będzie.
- Ale mimo wszytko chciałbym, żebyś spróbował - denerwuje się profesor.
- Nie dziękuję - odpowiada student - przyjdę we wrześniu.
Po czym wychodzi z gabinetu. Profesor za nim. Student widząc to przestraszył się i zaczyna uciekać. Profesor biegnie za nim przez cały korytarz. W końcu go dopada, zaciąga do gabinetu, sadza na krześle przed swoim obliczem i mówi:
- Ja tu rządzę!
- Panie profesorze, bardzo proszę mnie dzisiaj nie pytać, jestem kompletnie nieprzygotowany. Przyjdę we wrześniu.
- Ale chociaż spróbuj - odpowiada profesor.
- Jestem naprawdę nieprzygotowany, wolę we wrześniu.
- Co ci szkodzi spróbować? - zachęca profesor.
- Nic nie umiem, więc i tak nic z tego nie będzie.
- Ale mimo wszytko chciałbym, żebyś spróbował - denerwuje się profesor.
- Nie dziękuję - odpowiada student - przyjdę we wrześniu.
Po czym wychodzi z gabinetu. Profesor za nim. Student widząc to przestraszył się i zaczyna uciekać. Profesor biegnie za nim przez cały korytarz. W końcu go dopada, zaciąga do gabinetu, sadza na krześle przed swoim obliczem i mówi:
- Ja tu rządzę!
69
Dowcip #9116. Do profesora w dniu egzaminu przychodzi student i lamentuje w kategorii: „Kawały o egzaminach”.

Nauczycielka do uczniów podczas klasówki:
- Słyszę głosy.
Na to Jasiu:
- Doprawdy? Ja też czasem słyszę, ale ja się leczę.
- Słyszę głosy.
Na to Jasiu:
- Doprawdy? Ja też czasem słyszę, ale ja się leczę.
29
Dowcip #11457. Nauczycielka do uczniów podczas klasówki w kategorii: „Kawały o egzaminach”.
Babcie klozetowe powołano na egzamin. Pierwszą komisja pyta:
- Co znaczy kółko?
- To ubikacja dla kobiet.
- Trójkąt?
- Ubikacja dla mężczyzn.
- Gwiazdka?
- Ubikacja dla żołnierzy radzieckich.
Po egzaminie babka wychodzi, a reszta pyta:
- O co pytają?
- Stawiają dwa pytania zawodowe i jedno z marksizmu i leninizmu.
- Co znaczy kółko?
- To ubikacja dla kobiet.
- Trójkąt?
- Ubikacja dla mężczyzn.
- Gwiazdka?
- Ubikacja dla żołnierzy radzieckich.
Po egzaminie babka wychodzi, a reszta pyta:
- O co pytają?
- Stawiają dwa pytania zawodowe i jedno z marksizmu i leninizmu.
19
Dowcip #4554. Babcie klozetowe powołano na egzamin. w kategorii: „Humor o egzaminach”.
