
Dowcipy o egzaminach
Polonistyka.Na poprawce profesor mówi do studentki, która była średnio przygotowana:
- Pani to chyba częściej nogi rozkłada niż książkę.
- Pani to chyba częściej nogi rozkłada niż książkę.
96
Dowcip #19398. Polonistyka. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o egzaminach”.
Egzamin ustny. Biedna studentka plącze się w odpowiedziach, nie może wybrnąć, wreszcie płaczliwym głosem stwierdza, że ona to wszystko się uczyła, umiała, a teraz z powodu wielkich nerwów zapomniała. Na to Profesor spokojnym głosem każe jej na głos liczyć do dziesięciu. Ta przekonana, że to jakaś terapia na uspokojenie, posłusznie wykonuje polecenie. Kiedy skończyła - profesor prosi o indeks i wpisując dwa mówi:
- Kiedy coś się umie, to i nerwy nie przeszkadzają.
- Kiedy coś się umie, to i nerwy nie przeszkadzają.
614
Dowcip #6814. Egzamin ustny. w kategorii: „Śmieszne żarty o egzaminach”.
Trwa klasówka. Nauczycielka mówi:
- Mam nadzieję, że nikogo nie przyłapię na ściąganiu.
- My też, proszę pani.
- Mam nadzieję, że nikogo nie przyłapię na ściąganiu.
- My też, proszę pani.
120
Dowcip #1018. Trwa klasówka. w kategorii: „Humor o egzaminach”.
Przed klasówką:
- Mam nadzieję, że dzisiaj nikogo nie przyłapię na ściąganiu!
- My również, proszę pani!
- Mam nadzieję, że dzisiaj nikogo nie przyłapię na ściąganiu!
- My również, proszę pani!
38
Dowcip #9533. Przed klasówką w kategorii: „Dowcipy o egzaminach”.

Budowa maszyn:
Na wykładach aula zawsze świeciła pustkami. Toteż, kiedy na egzaminie stawiła się cała kompania i aula była do ostatniego miejsca wypełniona, wykładowca ze zdziwieniem zaczął:
- Panowie, nie wiedziałem, że Was jest aż tylu. Pewnie większość z Was mnie nie zna, więc pozwolicie, że się przedstawię. Moje nazwisko S., a przedmiot i dzisiejszy egzamin to budowa maszyn.
Na wykładach aula zawsze świeciła pustkami. Toteż, kiedy na egzaminie stawiła się cała kompania i aula była do ostatniego miejsca wypełniona, wykładowca ze zdziwieniem zaczął:
- Panowie, nie wiedziałem, że Was jest aż tylu. Pewnie większość z Was mnie nie zna, więc pozwolicie, że się przedstawię. Moje nazwisko S., a przedmiot i dzisiejszy egzamin to budowa maszyn.
411
Dowcip #4432. Budowa maszyn w kategorii: „Śmieszny humor o egzaminach”.
Na egzaminie z informatyki profesor z widocznym niesmakiem słucha niedorzecznych odpowiedzi studenta. W pewnym momencie schyla się i mówi do swego psa leżącego pod biurkiem:
- Azor! Wyjdź szybko bo zgłupiejesz!
- Azor! Wyjdź szybko bo zgłupiejesz!
321
Dowcip #9071. Na egzaminie z informatyki profesor z widocznym niesmakiem słucha w kategorii: „Śmieszne żarty o egzaminach”.

Zdający jeden z końcowych egzaminów magistrant zostaje oblany przez egzaminatora. Na korytarzu ”giełdowcy” rzucają się na wychodzącego z pytaniami. Ten z trudem tłumiąc złość odpowiada: ”
- Cóż, oblał mnie wredny gość, konkurencji się boi.
Słyszący to zza drzwi profesor wychodzi, wyrywa mu indeks, przekreśla pałę i wpisując ocenę dostateczną mówi:
- Mam gdzieś pańską konkurencję!
- Cóż, oblał mnie wredny gość, konkurencji się boi.
Słyszący to zza drzwi profesor wychodzi, wyrywa mu indeks, przekreśla pałę i wpisując ocenę dostateczną mówi:
- Mam gdzieś pańską konkurencję!
611
Dowcip #9117. Zdający jeden z końcowych egzaminów magistrant zostaje oblany przez w kategorii: „Żarty o egzaminach”.
Egzamin z biologii. Profesor pyta studentkę:
- Ile nasienia ma mężczyzna w czasie wytrysku?
- No, tak na pełną buzię.
- Nie, nie. Źle mnie pani zrozumiała, chodziło mi o ilość, nie o objętość.
- To będą w takim razie dwa łyki.
- Ile nasienia ma mężczyzna w czasie wytrysku?
- No, tak na pełną buzię.
- Nie, nie. Źle mnie pani zrozumiała, chodziło mi o ilość, nie o objętość.
- To będą w takim razie dwa łyki.
13
Dowcip #28562. Egzamin z biologii. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o egzaminach”.

Sesja, egzamin wchodzi student. Profesor i docent egzaminują:
- Proszę wybrać pytanie, tu leżą karteczki. Tylko jedno pytanie.
Student wybiera, czyta, wzdycha smętnie.
- No, niestety, a mógłbym spróbować jeszcze raz?
Docent niespokojnie się kręci. Prof.:
- Proszę ...
Student wybiera, czyta, widać że znowu pudło.
- A czym mógłbym jeszcze raz?
Prof.:
- Proszę.
Docent nie wierzy w to co widzi. Student, losowanie, czyta, po minie już widać, że znów to samo.
- A czy mógłbym jeszcze raz spróbować?
Prof.:
- Proszę.
Docenta mało szlag nie trafi. Losowanie ale tym razem, znowu dupa, odkłada karteczkę.
Prof.:
- Pan da indeks.
Profesor wpisuje. Student patrzy i nie wierzy. Nie czeka tylko wychodzi, wybiega wręcz.
Docent:
- Panie Profesorze oszalał Pan? Dał Pan temu studentowi trzy minus!?!
Profesor:
- Czegoś szukał znaczy coś umiał ...
- Proszę wybrać pytanie, tu leżą karteczki. Tylko jedno pytanie.
Student wybiera, czyta, wzdycha smętnie.
- No, niestety, a mógłbym spróbować jeszcze raz?
Docent niespokojnie się kręci. Prof.:
- Proszę ...
Student wybiera, czyta, widać że znowu pudło.
- A czym mógłbym jeszcze raz?
Prof.:
- Proszę.
Docent nie wierzy w to co widzi. Student, losowanie, czyta, po minie już widać, że znów to samo.
- A czy mógłbym jeszcze raz spróbować?
Prof.:
- Proszę.
Docenta mało szlag nie trafi. Losowanie ale tym razem, znowu dupa, odkłada karteczkę.
Prof.:
- Pan da indeks.
Profesor wpisuje. Student patrzy i nie wierzy. Nie czeka tylko wychodzi, wybiega wręcz.
Docent:
- Panie Profesorze oszalał Pan? Dał Pan temu studentowi trzy minus!?!
Profesor:
- Czegoś szukał znaczy coś umiał ...
16
Dowcip #27964. Sesja, egzamin wchodzi student. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o egzaminach”.
Egzamin z hydrauliki. Profesor czyta treść zadania:
- Z rynny o średnicy trzydzieści centymetrów ścieka woda.
Na to wstaje murzyn i mówi do profesora:
- Panie profesorze, ja nic nie rozumieć. Z rynny ścieka, pies ścieka!?
- Z rynny o średnicy trzydzieści centymetrów ścieka woda.
Na to wstaje murzyn i mówi do profesora:
- Panie profesorze, ja nic nie rozumieć. Z rynny ścieka, pies ścieka!?
52
Dowcip #29704. Egzamin z hydrauliki. w kategorii: „Śmieszne żarty o egzaminach”.
