Dowcipy o dziadku
Był Polak, Rusek i Niemiec. Lecą samolotem. Rusek mówi:
- Tracimy wysokość, trzeba coś zrzucić.
Zrzucili walizkę. Lądują, jakaś dziewczynka płacze. Pytają się jej:
- Czemu płaczesz?
- Bo jakaś walizka zabiła mi mamę.
Następnego dnia znów lecą. Niemiec mówi:
- Tracimy wysokość, trzeba coś zrzucić.
Zrzucili cegłę. Lądują, jakaś dziewczynka płacze. Pytają się jej:
- Czemu płaczesz?
- Bo cegła spadła z nieba i zabiła mi babcię.
Następnego dnia znów lecą. Polak mówi:
- Tracimy wysokość, trzeba coś zrzucić.
Zrzucili bombę. Lądują patrzą jakiś chłopiec się śmieje. Pytają:
- Czemu się śmiejesz?
- Bo mój dziadek pierdnął i wioskę rozwaliło.
- Tracimy wysokość, trzeba coś zrzucić.
Zrzucili walizkę. Lądują, jakaś dziewczynka płacze. Pytają się jej:
- Czemu płaczesz?
- Bo jakaś walizka zabiła mi mamę.
Następnego dnia znów lecą. Niemiec mówi:
- Tracimy wysokość, trzeba coś zrzucić.
Zrzucili cegłę. Lądują, jakaś dziewczynka płacze. Pytają się jej:
- Czemu płaczesz?
- Bo cegła spadła z nieba i zabiła mi babcię.
Następnego dnia znów lecą. Polak mówi:
- Tracimy wysokość, trzeba coś zrzucić.
Zrzucili bombę. Lądują patrzą jakiś chłopiec się śmieje. Pytają:
- Czemu się śmiejesz?
- Bo mój dziadek pierdnął i wioskę rozwaliło.
814
Dowcip #23263. Był Polak, Rusek i Niemiec. Lecą samolotem. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o dziadku”.
Policja zatrzymuje samochód do kontroli:
- Prawo jazdy poproszę.
- Nie mam. - odpowiada kierowca.
Wtrąca się żona:
- Proszę go nie słuchać panie władzo, on po pijaku różne brednie opowiada.
Z tyłu samochodu słychać głos babci:
- A mówiłam, że kradzionym daleko nie zajedziemy ...
Po chwili z bagażnika wychodzi dziadek:
- To już Austria?
- Prawo jazdy poproszę.
- Nie mam. - odpowiada kierowca.
Wtrąca się żona:
- Proszę go nie słuchać panie władzo, on po pijaku różne brednie opowiada.
Z tyłu samochodu słychać głos babci:
- A mówiłam, że kradzionym daleko nie zajedziemy ...
Po chwili z bagażnika wychodzi dziadek:
- To już Austria?
17
Dowcip #23722. Policja zatrzymuje samochód do kontroli w kategorii: „Kawały o dziadku”.
Przychodzi Jasiu do mamy i mówi:
- Mamo, siusiu mi się chce.
- Nie mówi się siusiu tylko gwizdać.
Drugiego dnia Jasiu śpi z dziadkiem. Wieczorem budzi się i mówi:
- Dziadku gwizdać mi się chce.
- To zagwiżdż mi do ucha.
- Mamo, siusiu mi się chce.
- Nie mówi się siusiu tylko gwizdać.
Drugiego dnia Jasiu śpi z dziadkiem. Wieczorem budzi się i mówi:
- Dziadku gwizdać mi się chce.
- To zagwiżdż mi do ucha.
35
Dowcip #25575. Przychodzi Jasiu do mamy i mówi w kategorii: „Dowcipy o dziadku”.
Dziadek Mądrala, od kilku dni emeryt, do swojej żony:
- No, nareszcie jestem szczęśliwy! Mogę wreszcie robić to, co chcę!
- A co chcesz robić?
- Nic!
- No, nareszcie jestem szczęśliwy! Mogę wreszcie robić to, co chcę!
- A co chcesz robić?
- Nic!
612
Dowcip #26764. Dziadek Mądrala, od kilku dni emeryt, do swojej żony w kategorii: „Śmieszne dowcipy o dziadku”.
U Kowalskich są goście, a Jaś wychodzi ze swojego pokoju i krzyczy:
- Mamo! Chce mi się siusiu.
Mama podchodzi do niego i mówi:
- Jak chce ci się siusiu, to mów, że chce ci się gwizdać.
W nocy Jasio budzi dziadka i mówi:
- Dziadku, chce mi się gwizdać!
- Ale jest noc.
- Ale dziadku, mi się chce gwizdać!
- Jasiu, ale jest noc, wszystkich obudzisz!
- Ale dziadku, ja nie wytrzymam, ja muszę gwizdać.
- To zagwizdaj mi po cichutku do ucha.
- Mamo! Chce mi się siusiu.
Mama podchodzi do niego i mówi:
- Jak chce ci się siusiu, to mów, że chce ci się gwizdać.
W nocy Jasio budzi dziadka i mówi:
- Dziadku, chce mi się gwizdać!
- Ale jest noc.
- Ale dziadku, mi się chce gwizdać!
- Jasiu, ale jest noc, wszystkich obudzisz!
- Ale dziadku, ja nie wytrzymam, ja muszę gwizdać.
- To zagwizdaj mi po cichutku do ucha.
06
Dowcip #22090. U Kowalskich są goście, a Jaś wychodzi ze swojego pokoju i krzyczy w kategorii: „Śmieszny humor o dziadku”.
Dziadek pyta się wnusi:
- Powiedz mi jak nazywa się ten Niemiec co mi wszystko chowa?
- Alzheimer, dziadku.
- Powiedz mi jak nazywa się ten Niemiec co mi wszystko chowa?
- Alzheimer, dziadku.
15
Dowcip #22645. Dziadek pyta się wnusi w kategorii: „Żarty o dziadku”.
Dziadek sika za stodołą, podgląda go Jaś. Gdy dziadek kończy Jasio się pyta:
- Co to było, o tutaj.
Dziadek na to:
- Ślimaczek.
- Wiedziałem, że na penisa to nie wyglądało.
- Co to było, o tutaj.
Dziadek na to:
- Ślimaczek.
- Wiedziałem, że na penisa to nie wyglądało.
19
Dowcip #16047. Dziadek sika za stodołą, podgląda go Jaś. w kategorii: „Śmieszne kawały o dziadku”.
Mówi wnuk do dziadka:
- Kiedyś to mieliście źle. Nie było internetu, komórek, czatu ani gadu-gadu. Jak Ty w ogóle babcię poznałeś?
- No jak nie było? Wszystko to było. - odpowiada dziadek.
- Ale jak to?
- No przecież babcia mieszkała w internacie, jak wracała ze szkoły to ja stałem na czatach, wychodziłem i z babcią na gadu-gadu, a jakby nie komórka, to i Ciebie, i Twojego ojca by nie było.
- Kiedyś to mieliście źle. Nie było internetu, komórek, czatu ani gadu-gadu. Jak Ty w ogóle babcię poznałeś?
- No jak nie było? Wszystko to było. - odpowiada dziadek.
- Ale jak to?
- No przecież babcia mieszkała w internacie, jak wracała ze szkoły to ja stałem na czatach, wychodziłem i z babcią na gadu-gadu, a jakby nie komórka, to i Ciebie, i Twojego ojca by nie było.
111
Dowcip #17009. Mówi wnuk do dziadka w kategorii: „Śmieszne kawały o dziadku”.
Babcia z dziadkiem wyjechali nad morze. Po przyjeździe dziadek spostrzegł, że nie ma kąpielówek i poprosił babcię, a żeby ta mu je uszyła. Zapobiegawcza babcia wzięła ze sobą kilka śliniaczków i uszyła z nich slipki. Po wyjściu na plażę dziadek zorientował się,że wszyscy go obserwują. Popatrzył na swoje nowe slipki, a tam napis ”Rośnij duży dla mamusi”.
06
Dowcip #17314. Babcia z dziadkiem wyjechali nad morze. w kategorii: „Kawały o dziadku”.
Starszy pan woła żonę:
- Chodź zobacz kochanie, jakie oni teraz świństwa pokazują w telewizorze!
Żona przybiega, patrzy przez chwilę na ekran, po czym zwraca się z politowaniem do męża:
- Ej stary, stary! Lepiej okulary załóż. Przecież to Fidel Castro jedzący banana.
- Chodź zobacz kochanie, jakie oni teraz świństwa pokazują w telewizorze!
Żona przybiega, patrzy przez chwilę na ekran, po czym zwraca się z politowaniem do męża:
- Ej stary, stary! Lepiej okulary załóż. Przecież to Fidel Castro jedzący banana.
03