Dowcipy o dzięciołach
Siedzi ślimak pod drzewem i wali z całej siły głową w pień. Wali, wali, aż w końcu stracił przytomność, po chwili ocknął się i znowu zaczyna walić głową w pień. Z góry przygląda się całemu zajściu pan dzięcioł i po chwili zwraca się do swojej małżonki:
- Kochanie chyba już nadeszła odpowiednia pora, aby powiedzieć naszemu synkowi, że został adoptowany.
- Kochanie chyba już nadeszła odpowiednia pora, aby powiedzieć naszemu synkowi, że został adoptowany.
533
Dowcip #12877. Siedzi ślimak pod drzewem i wali z całej siły głową w pień. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o dzięciołach”.
Mąż mówi do żony:
- Wiesz kochanie, ja to bym chciał mieć takiego Pitbulla. Chodziłbym z nim na spacery, wszyscy by zazdrościli i w ogóle bym go kochał jak syna.
Żona pomyślała, że skoro mąż tak bardzo go chce to go mu kupi. Poszła do zoo i mówi:
- Chciałabym kupić pitbulla.
Właściciel zoo po chwili zastanowienia odpowiada:
- Niestety nie mamy takiego pitbulla ale mogę Pani zaoferować dzięcioła.
Poszedł i po chwili wraca z dzięciołem i demonstruje:
- Na stół mi dzięcioł!
Rach ciach ciach i nie ma stołu.
- Na krzesło mi dzięcioł!
Ciach ciach i nie ma krzesła. Żona zafascynowana kupuje dzięcioła i wraca z nim przez park i mówi:
- Na park mi dzięcioł!
Ciach ciach parku nie ma. Wraca do domu i mówi mężowi:
- Kochanie kupiłam Ci dzięcioła.
- Na ch*j mi dzięcioł?
- Wiesz kochanie, ja to bym chciał mieć takiego Pitbulla. Chodziłbym z nim na spacery, wszyscy by zazdrościli i w ogóle bym go kochał jak syna.
Żona pomyślała, że skoro mąż tak bardzo go chce to go mu kupi. Poszła do zoo i mówi:
- Chciałabym kupić pitbulla.
Właściciel zoo po chwili zastanowienia odpowiada:
- Niestety nie mamy takiego pitbulla ale mogę Pani zaoferować dzięcioła.
Poszedł i po chwili wraca z dzięciołem i demonstruje:
- Na stół mi dzięcioł!
Rach ciach ciach i nie ma stołu.
- Na krzesło mi dzięcioł!
Ciach ciach i nie ma krzesła. Żona zafascynowana kupuje dzięcioła i wraca z nim przez park i mówi:
- Na park mi dzięcioł!
Ciach ciach parku nie ma. Wraca do domu i mówi mężowi:
- Kochanie kupiłam Ci dzięcioła.
- Na ch*j mi dzięcioł?
314
Dowcip #26312. Mąż mówi do żony w kategorii: „Śmieszne kawały o dzięciołach”.
Spotykają się dwa dzięcioły, jeden z Puszczy Solskiej, a drugi z Białowieskiej. Ten pierwszy mówi:
- U nas to są takie drzewa, że jeszcze nie było dzięcioła, który zrobiłby w nich dziurę.
Na to ten drugi:
- E tam, ja bym zrobił.
I polecieli do Puszczy Solskiej, żeby się przekonać. Faktycznie, okazało się, że ten z Białowieskiej nie miał problemu ze zrobieniem otworu w drzewie. Po skończonej robocie mówi:
- A polećmy do nas, tam są dopiero wytrzymałe sztuki! Ja nie mogę im dać rady! Polecieli, a tam okazało się, że dzięcioł z Puszczy Solskiej bez wysiłku poradził sobie z wydziobaniem dziupli.
Morał: Zawsze gdy jesteś z daleka od domu, Twój narząd jest dużo twardszy.
- U nas to są takie drzewa, że jeszcze nie było dzięcioła, który zrobiłby w nich dziurę.
Na to ten drugi:
- E tam, ja bym zrobił.
I polecieli do Puszczy Solskiej, żeby się przekonać. Faktycznie, okazało się, że ten z Białowieskiej nie miał problemu ze zrobieniem otworu w drzewie. Po skończonej robocie mówi:
- A polećmy do nas, tam są dopiero wytrzymałe sztuki! Ja nie mogę im dać rady! Polecieli, a tam okazało się, że dzięcioł z Puszczy Solskiej bez wysiłku poradził sobie z wydziobaniem dziupli.
Morał: Zawsze gdy jesteś z daleka od domu, Twój narząd jest dużo twardszy.
112
Dowcip #33351. Spotykają się dwa dzięcioły, jeden z Puszczy Solskiej w kategorii: „Humor o dzięciołach”.
Siedzi sobie mały ślimak wysoko na gałęzi drzewa i zaciekle wali główką w pień. Dwie gałęzie wyżej siedzi para dzięciołów i patrzy na wysiłki ślimaka. Pani dzięcioł zwraca się do męża:
- Stefan, może powiemy mu, że jest adoptowany.
- Stefan, może powiemy mu, że jest adoptowany.
59
Dowcip #14610. Siedzi sobie mały ślimak wysoko na gałęzi drzewa i zaciekle wali w kategorii: „Śmieszne kawały o dzięciołach”.
Siedzi sobie na drzewie dżdżownica i z wielkim zapałem uderza w nie głową. Powyżej na tym samym drzewie siedzi para dzięciołów. Jeden z nich odzywa się do
drugiego:
- Słuchaj, może w końcu powiemy jej, że jest adoptowana.
drugiego:
- Słuchaj, może w końcu powiemy jej, że jest adoptowana.
09
Dowcip #12864. Siedzi sobie na drzewie dżdżownica i z wielkim zapałem uderza w nie w kategorii: „Śmieszny humor o dzięciołach”.
Przychodzi dzięcioł do lekarza i pyta:
- Dostanę coś na wstrząs mózgu?
- Dostanę coś na wstrząs mózgu?
28
Dowcip #9554. Przychodzi dzięcioł do lekarza i pyta w kategorii: „Śmieszny humor o dzięciołach”.
Na drzewie siedzi sobie mały wróbelek i miarowo uderza w korę główką. Na gałęzi wyżej siedzą dwa dzięcioły. Jeden widząc tą sytuację mówi do drugiego:
- Może jednak już mu powiemy, że jest adoptowany.
- Może jednak już mu powiemy, że jest adoptowany.
312
Dowcip #14848. Na drzewie siedzi sobie mały wróbelek i miarowo uderza w korę główką. w kategorii: „Kawały o dzięciołach”.
Mały żółwik wchodzi na drzewo. Skacze z gałęzi, macha łapkami, macha, macha i uderza o ziemię. Ponownie wchodzi na drzewo, skacze, macha, macha, macha i znowu to samo. Obserwując to, pani dzięcioł mówi do pana dzięcioła:
- Może już najwyższy czas, żeby mu powiedzieć, że jest adoptowany?
- Może już najwyższy czas, żeby mu powiedzieć, że jest adoptowany?
17
Dowcip #4158. Mały żółwik wchodzi na drzewo. w kategorii: „Śmieszne żarty o dzięciołach”.
Co jest najczęstszą przyczyną śmierci wśród dzięciołów?
- Wstrząs mózgu.
- Wstrząs mózgu.
17
Dowcip #16124. Co jest najczęstszą przyczyną śmierci wśród dzięciołów? w kategorii: „Śmieszne żarty o dzięciołach”.
Ciało Pinokia leżało na ziemi, a nad nim w złowieszczym kluczu krążyły dzięcioły.
2026