Dowcipy o duchownych
Jaka jest różnica między policjantem, a księdzem?
- Ksiądz mówi: pan z wami. Policjant: pan z nami.
- Ksiądz mówi: pan z wami. Policjant: pan z nami.
412
Dowcip #6046. Jaka jest różnica między policjantem, a księdzem? w kategorii: „Kawały o duchownych”.
Przychodzi facet do spowiedzi i mówi, że zgwałcił nieletnią.
Ksiądz wyrozumiale:
- Pewnie ona Ciebie, mój synu, sprowokowała.
- Tak, proszę księdza.
- Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi drugi facet i mówi, że zgwałcił staruszkę.
Ksiądz wyrozumiale:
- Pewnie to był jej ostatni raz w życiu, więc zrobiłeś dobry uczynek, synu.
- Tak, proszę księdza.
- Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi trzeci facet:
- Zgwałciłem księdza z sąsiedniej parafii!
Ksiądz waląc pięścią w konfesjonał:
- Pamiętaj, tu jest twoja parafia! Tu jest twój ksiądz!
Ksiądz wyrozumiale:
- Pewnie ona Ciebie, mój synu, sprowokowała.
- Tak, proszę księdza.
- Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi drugi facet i mówi, że zgwałcił staruszkę.
Ksiądz wyrozumiale:
- Pewnie to był jej ostatni raz w życiu, więc zrobiłeś dobry uczynek, synu.
- Tak, proszę księdza.
- Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi trzeci facet:
- Zgwałciłem księdza z sąsiedniej parafii!
Ksiądz waląc pięścią w konfesjonał:
- Pamiętaj, tu jest twoja parafia! Tu jest twój ksiądz!
715
Dowcip #6166. Przychodzi facet do spowiedzi i mówi, że zgwałcił nieletnią. w kategorii: „Śmieszne żarty o duchownych”.
- Rebe, czy Żyd może się ogolić?
- Nie, synu. Talmud mówi, że nie wolno dotykać skóry ludzkiej ostrzem.
- To czemu ty Rebe jesteś ogolony?
- Widzisz, synu, ja się o to nikogo nie pytałem.
- Nie, synu. Talmud mówi, że nie wolno dotykać skóry ludzkiej ostrzem.
- To czemu ty Rebe jesteś ogolony?
- Widzisz, synu, ja się o to nikogo nie pytałem.
08
Dowcip #7128. - Rebe, czy Żyd może się ogolić? w kategorii: „Dowcipy o duchownych”.
Spotyka się dwóch kumpli na mega kacu.
- Co tam słychać po weekendzie?
- A nic, wiesz stara bida, chyba czas samochód zmienić, mam już tą BMKe ponad rok, czas wymienić trupa na coś nowszego.
- W sumie to racja, mój mercedes też już stary, prawie dwa lata go mam. Ty stary, a jak tam dupeczki?
- Lipa, cały czas dmucham te same, już mi się znudziło, chyba czas na jakieś wakacje wyjechać, może Seszele, albo do Brazylii na karnawał się wybiorę, jakiś egzotyczny towarek przelecieć.
- Nic nie mów, byłem w Grecji w zeszłym miesiącu, strasznie gorąco było, nic tylko się upić i leżeć cały dzień.
- A co nowego w sprawie Twojego basenu, mówiłeś, że ma być jakiś wielki, kryty ze zjeżdżalnią i sauną, robisz już coś?
- Chciałem, ale byli jacyś ludzie, zbadali grunt i powiedzieli, że na plebani nie da rady bo teren podmokły.
- Co tam słychać po weekendzie?
- A nic, wiesz stara bida, chyba czas samochód zmienić, mam już tą BMKe ponad rok, czas wymienić trupa na coś nowszego.
- W sumie to racja, mój mercedes też już stary, prawie dwa lata go mam. Ty stary, a jak tam dupeczki?
- Lipa, cały czas dmucham te same, już mi się znudziło, chyba czas na jakieś wakacje wyjechać, może Seszele, albo do Brazylii na karnawał się wybiorę, jakiś egzotyczny towarek przelecieć.
- Nic nie mów, byłem w Grecji w zeszłym miesiącu, strasznie gorąco było, nic tylko się upić i leżeć cały dzień.
- A co nowego w sprawie Twojego basenu, mówiłeś, że ma być jakiś wielki, kryty ze zjeżdżalnią i sauną, robisz już coś?
- Chciałem, ale byli jacyś ludzie, zbadali grunt i powiedzieli, że na plebani nie da rady bo teren podmokły.
47
Dowcip #7370. Spotyka się dwóch kumpli na mega kacu. w kategorii: „Śmieszne kawały o duchownych”.
Stewardesa proponuje księdzu kieliszek czegoś mocniejszego.
- A jak wysoko lecimy? - pyta ksiądz.
- Około dziesięciu tysięcy metrów nad ziemią.
- O nie! Dziękuję! Mam tu blisko swojego szefa ...
- A jak wysoko lecimy? - pyta ksiądz.
- Około dziesięciu tysięcy metrów nad ziemią.
- O nie! Dziękuję! Mam tu blisko swojego szefa ...
413
Dowcip #7632. Stewardesa proponuje księdzu kieliszek czegoś mocniejszego. w kategorii: „Kawały o duchownych”.
Do księdza Karmelity przychodzi koleś opity.
- Proszę księdza całowałem.
- Ależ chłopcze to rozpusta całowałeś dziewczę w usta.
- Proszę księdza trochę niżej.
- Ależ chłopcze co za gust? Całowałeś dziewczę w biust.
- Proszę księdza trochę niżej.
- Ależ chłopcze to występek całowałeś dziewczę w pępek.
- Proszę księdza jeszcze niżej.
- Ależ chłopcze bądź przeklęty całowałeś dziewczę w pięty.
- Proszę księdza trochę wyżej.
- Biorąc wszystko w jedną grupę całowałeś dziewczę w dupę.
- Niechaj będę potępiony całowałem z drugiej strony.
- Proszę księdza całowałem.
- Ależ chłopcze to rozpusta całowałeś dziewczę w usta.
- Proszę księdza trochę niżej.
- Ależ chłopcze co za gust? Całowałeś dziewczę w biust.
- Proszę księdza trochę niżej.
- Ależ chłopcze to występek całowałeś dziewczę w pępek.
- Proszę księdza jeszcze niżej.
- Ależ chłopcze bądź przeklęty całowałeś dziewczę w pięty.
- Proszę księdza trochę wyżej.
- Biorąc wszystko w jedną grupę całowałeś dziewczę w dupę.
- Niechaj będę potępiony całowałem z drugiej strony.
1353
Dowcip #7746. Do księdza Karmelity przychodzi koleś opity. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o duchownych”.
Co mówi Trynkiewicz do księdza na imprezie?
- To co, po maluchu?
- To co, po maluchu?
1029
Dowcip #7808. Co mówi Trynkiewicz do księdza na imprezie? w kategorii: „Kawały o duchownych”.
Ksiądz na religii tłumaczy dzieciom pojęcie cudu.
- Gdybym wyskoczył z okna na dziesiątym piętrze wieżowca i nic by mi się nie stało, to jak ty byś to nazwał... Jasiu?
- Chyba przypadkiem.
- No, niech będzie. Ale gdybym drugi raz skoczył i też nic by mi się nie stało, to co to jest twoim zdaniem?
- Ja wiem? Chyba szczęście.
- No, a gdybym wyskoczył po raz trzeci?
- To byłoby chyba zwykłe przyzwyczajenie.
- Gdybym wyskoczył z okna na dziesiątym piętrze wieżowca i nic by mi się nie stało, to jak ty byś to nazwał... Jasiu?
- Chyba przypadkiem.
- No, niech będzie. Ale gdybym drugi raz skoczył i też nic by mi się nie stało, to co to jest twoim zdaniem?
- Ja wiem? Chyba szczęście.
- No, a gdybym wyskoczył po raz trzeci?
- To byłoby chyba zwykłe przyzwyczajenie.
732
Dowcip #8188. Ksiądz na religii tłumaczy dzieciom pojęcie cudu. w kategorii: „Dowcipy o duchownych”.
Jak się nazywa żona popa?
- Poparzona.
- Poparzona.
917
Dowcip #3653. Jak się nazywa żona popa? w kategorii: „Humor o duchownych”.
Kaznodzieja kupuje papugę.
- Jest pan pewien, że ona nie skrzeczy, nie krzyczy i nie przeklina? - pyta ksiądz.
- Absolutnie. To religijna papuga - zapewnia go sprzedawca - Widzi ksiądz te sznurki na jej nogach? Kiedy pociągnie się za prawy, recytuje Ojcze nasz, a kiedy za lewy - recytuje psalm dwudziesty trzeci.
- Wspaniale! - ucieszył się kaznodzieja - A co się stanie, gdy pociągnie się za oba jednocześnie?
- Spadnę z mojej grządki, głupi dupku! - zaskrzeczała papuga.
- Jest pan pewien, że ona nie skrzeczy, nie krzyczy i nie przeklina? - pyta ksiądz.
- Absolutnie. To religijna papuga - zapewnia go sprzedawca - Widzi ksiądz te sznurki na jej nogach? Kiedy pociągnie się za prawy, recytuje Ojcze nasz, a kiedy za lewy - recytuje psalm dwudziesty trzeci.
- Wspaniale! - ucieszył się kaznodzieja - A co się stanie, gdy pociągnie się za oba jednocześnie?
- Spadnę z mojej grządki, głupi dupku! - zaskrzeczała papuga.
19