Dowcipy o drzewach
Młody agronom ogląda sad i poucza właściciela:
- Pan ciągle pracuje starymi metodami. Będę zdziwiony, jeśli z tego drzewa uda się panu uzbierać choćby dziesięć kilogramów jabłek.
- Ja też będę zdziwiony, gdyż zawsze zbierałem z niego gruszki.
- Pan ciągle pracuje starymi metodami. Będę zdziwiony, jeśli z tego drzewa uda się panu uzbierać choćby dziesięć kilogramów jabłek.
- Ja też będę zdziwiony, gdyż zawsze zbierałem z niego gruszki.
511
Dowcip #15852. Młody agronom ogląda sad i poucza właściciela w kategorii: „Humor o drzewach”.
Przychodzi Indianin do prostytutki i pyta czy pójdzie z nim do łóżka. Na to ona:
- Jasne, ale czy to umiesz robić.
- No nie.
Prostytutka wskazuje mu drzewo z otworem i mówi:
- Tam potrenuj.
Indianin potrenował i idzie na drugi dzień do dziwki i mówi, że już umie. Idą do hotelu. Indianin przykuł ją do łóżka, obraca ją i kopie ją w dupę, a ona:
- Co ty robisz?
- Sprawdzam czy nie ma pszczółek.
- Jasne, ale czy to umiesz robić.
- No nie.
Prostytutka wskazuje mu drzewo z otworem i mówi:
- Tam potrenuj.
Indianin potrenował i idzie na drugi dzień do dziwki i mówi, że już umie. Idą do hotelu. Indianin przykuł ją do łóżka, obraca ją i kopie ją w dupę, a ona:
- Co ty robisz?
- Sprawdzam czy nie ma pszczółek.
619
Dowcip #16137. Przychodzi Indianin do prostytutki i pyta czy pójdzie z nim do łóżka. w kategorii: „Żarty o drzewach”.
Kowalski przyszedł do Nowaka i mówi:
- Żona zdała prawo jazdy.
- Jak jeździ?
- Jak piorun, przyciąga ją każde drzewo.
- Żona zdała prawo jazdy.
- Jak jeździ?
- Jak piorun, przyciąga ją każde drzewo.
04
Dowcip #16515. Kowalski przyszedł do Nowaka i mówi w kategorii: „Humor o drzewach”.
Są trzy nietoperze Duży, średni i mały... Nagle duży mówi:
- To co zjemy coś!
Wyleciał i przyleciał po pół godziny cały we krwi, a oni się pytają:
- I co, i co?
- Widzieliście tą krowę u sąsiada?
- No.
- To już jej nie zobaczycie.
Wylatuje średni. Przylatuje po piętnastu minutach we krwi.
- I co, i co?
- Widzieliście tego psa u sąsiada?
- No, No.
- To już nie zobaczycie.
Wylatuje mały i przylatuje po pięciu minutach cały od krwi.
- I co, i co?
- Widzieliście ten słup u sąsiada?
- No, No.
- A ja go nie zobaczyłem.
- To co zjemy coś!
Wyleciał i przyleciał po pół godziny cały we krwi, a oni się pytają:
- I co, i co?
- Widzieliście tą krowę u sąsiada?
- No.
- To już jej nie zobaczycie.
Wylatuje średni. Przylatuje po piętnastu minutach we krwi.
- I co, i co?
- Widzieliście tego psa u sąsiada?
- No, No.
- To już nie zobaczycie.
Wylatuje mały i przylatuje po pięciu minutach cały od krwi.
- I co, i co?
- Widzieliście ten słup u sąsiada?
- No, No.
- A ja go nie zobaczyłem.
514
Dowcip #8964. Są trzy nietoperze Duży, średni i mały... w kategorii: „Śmieszny humor o drzewach”.
Siedzi krowa na drzewie i je śliwki. Idzie mała dziewczynka i pyta się:
- Co tam jesz?
- Śliwki.
- Ale ty głupia, przecież to drzewo to grusza.
- Wiem, ale śliwki mam w torbie!
- Co tam jesz?
- Śliwki.
- Ale ty głupia, przecież to drzewo to grusza.
- Wiem, ale śliwki mam w torbie!
619
Dowcip #9603. Siedzi krowa na drzewie i je śliwki. w kategorii: „Śmieszne kawały o drzewach”.
Przychodzi Kowalski do Nowaka i mówi:
- Słyszałem, że twoja żona zdała prawo jazdy. Jak jeździ?
- Jak piorun.
- Tak szybko?!
- Nie, ale każde drzewo ją przyciąga.
- Słyszałem, że twoja żona zdała prawo jazdy. Jak jeździ?
- Jak piorun.
- Tak szybko?!
- Nie, ale każde drzewo ją przyciąga.
35
Dowcip #10005. Przychodzi Kowalski do Nowaka i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o drzewach”.
Lecą trzy nietoperze, pierwszy mówi:
- Widzieliście tego królika?
- Widzieliśmy.
- To już go nie zobaczycie.
Drugi:
- Widzieliście tego niedźwiedzia?
- Widzieliśmy.
- To już go nie zobaczycie.
Na to trzeci wraca z guzem:
-Widzieliście te drzewo?
- Widzieliśmy.
- A ja go nie widziałem.
- Widzieliście tego królika?
- Widzieliśmy.
- To już go nie zobaczycie.
Drugi:
- Widzieliście tego niedźwiedzia?
- Widzieliśmy.
- To już go nie zobaczycie.
Na to trzeci wraca z guzem:
-Widzieliście te drzewo?
- Widzieliśmy.
- A ja go nie widziałem.
317
Dowcip #6710. Lecą trzy nietoperze, pierwszy mówi w kategorii: „Żarty o drzewach”.
Idzie piesek przez pustynie i mówi:
- Jak nie znajdę jakiegoś drzewa to chyba się zleje!
- Jak nie znajdę jakiegoś drzewa to chyba się zleje!
39
Dowcip #7317. Idzie piesek przez pustynie i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o drzewach”.
Do palmy z kokosami podchodzi małpa i zaczyna trząść drzewem. Nagle słyszy głos:
- Pomyśl!
Pomyślała, rzuciła kijem, spadł kokos i małpa odeszła zadowolona. Podeszła druga małpa i też trzęsie drzewem. Nagle słyszy:
- Pomyśl!
Pomyślała, wdrapała się na drzewo i zerwała sobie kokosa. Podchodzi Rusek do palmy i też trzęsie. Nagle słyszy głos:
- Pomyśl!
- Co tu myśleć, trzeba trząść!
- Pomyśl!
Pomyślała, rzuciła kijem, spadł kokos i małpa odeszła zadowolona. Podeszła druga małpa i też trzęsie drzewem. Nagle słyszy:
- Pomyśl!
Pomyślała, wdrapała się na drzewo i zerwała sobie kokosa. Podchodzi Rusek do palmy i też trzęsie. Nagle słyszy głos:
- Pomyśl!
- Co tu myśleć, trzeba trząść!
69
Dowcip #7521. Do palmy z kokosami podchodzi małpa i zaczyna trząść drzewem. w kategorii: „Humor o drzewach”.
Stoi facet na ulicy, a nad nim na drzewie wisi maluch. Podchodzi przechodzień i pyta:
- Panie, jak pan żeś tego fiata na to drzewo wpakował?
- Że mały, to widać, że nie ma przyspieszenia wiedziałem, ale że się skubany psów boi.
- Panie, jak pan żeś tego fiata na to drzewo wpakował?
- Że mały, to widać, że nie ma przyspieszenia wiedziałem, ale że się skubany psów boi.
38