Dowcipy o ciąży
Po nocy poślubnej Hrabia wstaje z łoża i mówi do małżonki:
- Mam nadzieję, że po tak pracowicie spędzonej nocy urodzisz mi Pani potomka płci męskiej i nie będę musiał powtarzać tych idiotycznych ruchów!
- Mam nadzieję, że po tak pracowicie spędzonej nocy urodzisz mi Pani potomka płci męskiej i nie będę musiał powtarzać tych idiotycznych ruchów!
1021
Dowcip #17126. Po nocy poślubnej Hrabia wstaje z łoża i mówi do małżonki w kategorii: „Śmieszne żarty o kobietach w ciąży”.
Akademia Medyczna, egzamin ustny. Stary profesor pyta studenta, jakie są oznaki ciąży. Student milczy, ale słyszy podpowiedź z tyłu:
- Przetłuszczające się włosy, krzywe nogi i duży brzuch.
Powtarza wszystko bez zająknięcia, profesor wstaje i pyta:
- Proszę pana, czy ja mam przetłuszczone włosy?
- Ma pan.
- A czy mam krzywe nogi?
- No, też pan ma, panie profesorze.
- A brzuch... Czy mam duży brzuch?
- Ma pan.
- To jak urodzę, dam panu znać, pan przyjdzie i wpiszę trójkę.
- Przetłuszczające się włosy, krzywe nogi i duży brzuch.
Powtarza wszystko bez zająknięcia, profesor wstaje i pyta:
- Proszę pana, czy ja mam przetłuszczone włosy?
- Ma pan.
- A czy mam krzywe nogi?
- No, też pan ma, panie profesorze.
- A brzuch... Czy mam duży brzuch?
- Ma pan.
- To jak urodzę, dam panu znać, pan przyjdzie i wpiszę trójkę.
1023
Dowcip #32603. Akademia Medyczna, egzamin ustny. w kategorii: „Żarty o ciąży”.
Dwie praczki piorą bieliznę w potoku. Nagle jedna mówi:
- Wiesz, będę miała dziecko.
- A z kim? - pyta druga.
- A nie wiem, nie chce mi się głowy odwrócić.
- Wiesz, będę miała dziecko.
- A z kim? - pyta druga.
- A nie wiem, nie chce mi się głowy odwrócić.
714
Dowcip #14159. Dwie praczki piorą bieliznę w potoku. w kategorii: „Kawały o kobietach w ciąży”.
Zastanawia się blondynka w ciąży:
- A może to nie moje?
- A może to nie moje?
612
Dowcip #10644. Zastanawia się blondynka w ciąży w kategorii: „Śmieszne kawały o ciąży”.
Sytuacja w autobusie.
- Przepraszam czy mógłby ustąpić mi pan miejsca, jestem w ciąży?
- Trzeba było wyruchać kogoś z samochodem.
- Przepraszam czy mógłby ustąpić mi pan miejsca, jestem w ciąży?
- Trzeba było wyruchać kogoś z samochodem.
1239
Dowcip #28950. Sytuacja w autobusie. w kategorii: „Żarty o kobietach w ciąży”.
Co mówi blondynka gdy dowiaduje się że jest w ciąży?
- O Boże, mam nadzieję, że to nie moje.
- O Boże, mam nadzieję, że to nie moje.
1018
Dowcip #18950. Co mówi blondynka gdy dowiaduje się że jest w ciąży? w kategorii: „Dowcipy o ciąży”.
Dzwoni Małgosia do Jasia.
- Jasiu, czy to ty? Tu Małgosia.
- Tak, słucham.
- Jasiu, jestem w ciąży.
- Tut, tut, tut. Nie ma takiego numeru.
- Jasiu, czy to ty? Tu Małgosia.
- Tak, słucham.
- Jasiu, jestem w ciąży.
- Tut, tut, tut. Nie ma takiego numeru.
813
Dowcip #17117. Dzwoni Małgosia do Jasia. w kategorii: „Dowcipy o ciąży”.
Czy można zajść w ciąże na odległość?
- Tylko pod warunkiem, że odległość nie przekracza długości ...
- Tylko pod warunkiem, że odległość nie przekracza długości ...
719
Dowcip #23681. Czy można zajść w ciąże na odległość? w kategorii: „Śmieszne żarty o kobietach w ciąży”.
Blondynka zwierza się swojej przyjaciółce:
- Byłam wczoraj u ginekologa i stwierdził, że jestem w ciąży.
- A kto jest ojcem?
- Tego mi nie powiedział.
- Byłam wczoraj u ginekologa i stwierdził, że jestem w ciąży.
- A kto jest ojcem?
- Tego mi nie powiedział.
114
Dowcip #31707. Blondynka zwierza się swojej przyjaciółce w kategorii: „Śmieszne kawały o kobietach w ciąży”.
Żona w ostatnim miesiącu ciąży. Mąż sypia na kanapie. Widząc, jak mąż się męczy, żona mu mówi:
- Słuchaj, znakomicie rozumiem, co się z tobą dzieje jako mężczyzną.
Idź ten jeden, jedyny raz do sąsiadki. Rozmawiałam już z nią, bo bardzo cię kocham i nie chcę, żebyś się męczył. Weźmie sześćdziesiąt złotych, no, ale sam rozumiesz.
Facet, nie wierząc swoim uszom, bierze pieniądze i pędzi do sąsiadki. Jednak po chwili wraca:
- Do sześćdziesięciu nie zejdzie, chce sto.
- Co za suka! Jak ona w zeszłym roku była w ciąży, to ja obsłużyłam jej męża za czterdzieści pięć!
- Słuchaj, znakomicie rozumiem, co się z tobą dzieje jako mężczyzną.
Idź ten jeden, jedyny raz do sąsiadki. Rozmawiałam już z nią, bo bardzo cię kocham i nie chcę, żebyś się męczył. Weźmie sześćdziesiąt złotych, no, ale sam rozumiesz.
Facet, nie wierząc swoim uszom, bierze pieniądze i pędzi do sąsiadki. Jednak po chwili wraca:
- Do sześćdziesięciu nie zejdzie, chce sto.
- Co za suka! Jak ona w zeszłym roku była w ciąży, to ja obsłużyłam jej męża za czterdzieści pięć!
620