Dowcipy o chorobach
Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, ja mam trzy zwierzęce choroby. Po pierwsze jestem powolna jak żółw, po drugie jestem uparta jak osioł, a po trzecie jestem groźna jak lew.
A pan doktor mówi:
- Pani ma jeszcze jedną zwierzęcą chorobę, jest pani brudna jak świnia!
- Panie doktorze, ja mam trzy zwierzęce choroby. Po pierwsze jestem powolna jak żółw, po drugie jestem uparta jak osioł, a po trzecie jestem groźna jak lew.
A pan doktor mówi:
- Pani ma jeszcze jedną zwierzęcą chorobę, jest pani brudna jak świnia!
34
Dowcip #5769. Przychodzi blondynka do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o chorobach”.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam tyfilisa!
- Trosze pani, mówi się syfilisa!
- Panie doktorze ja mam go 20 lat i mówię mu na ”t”!
- Panie doktorze, mam tyfilisa!
- Trosze pani, mówi się syfilisa!
- Panie doktorze ja mam go 20 lat i mówię mu na ”t”!
17
Dowcip #5778. Przychodzi baba do lekarza i mówi w kategorii: „Żarty o chorobach”.
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, niedowidzę, niedosłyszę, boli mnie serce, puchną mi nogi, słaby jestem. Chyba mi czegoś brakuje.
Nic podobnego. Ma pan już wszystko. Następny!
- Panie doktorze, niedowidzę, niedosłyszę, boli mnie serce, puchną mi nogi, słaby jestem. Chyba mi czegoś brakuje.
Nic podobnego. Ma pan już wszystko. Następny!
210
Dowcip #5782. Przychodzi facet do lekarza i mówi w kategorii: „Humor o chorobach”.
Do lekarza przychodzi facet z trzęsącymi się rękami. Lekarz pyta:
- Czy pan dużo pije?
- Nie bardzo. Większość mi się wylewa.
- Czy pan dużo pije?
- Nie bardzo. Większość mi się wylewa.
210
Dowcip #5784. Do lekarza przychodzi facet z trzęsącymi się rękami. w kategorii: „Dowcipy o chorobach”.
Okulista do pacjenta:
- Mam dla pana dwie nowiny, dobrą i złą.
- Niech pan zacznie od dobrej, doktorze.
- Niedługo będzie mógł pan czytać bez okularów.
- To wspaniale, panie doktorze, cudownie! A zła?
- Ucz się pan Braille’a.
- Mam dla pana dwie nowiny, dobrą i złą.
- Niech pan zacznie od dobrej, doktorze.
- Niedługo będzie mógł pan czytać bez okularów.
- To wspaniale, panie doktorze, cudownie! A zła?
- Ucz się pan Braille’a.
311
Dowcip #5800. Okulista do pacjenta w kategorii: „Śmieszne dowcipy o chorobach”.
Pacjent skarży się lekarzowi:
- Panie doktorze, nie mogę usnąć. Przewracam się z boku na bok i nic!
- Też bym nie usnął jakbym się tak wiercił.
- Panie doktorze, nie mogę usnąć. Przewracam się z boku na bok i nic!
- Też bym nie usnął jakbym się tak wiercił.
311
Dowcip #5824. Pacjent skarży się lekarzowi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o chorobach”.
Żołnierz pisze z koszar list do ojca, że dostał syfilisu. Ojciec odpisuje mu:
- Ja się tam synu nie znam na tych waszych wojskowych odznaczeniach, ale noś to z honorem.
- Ja się tam synu nie znam na tych waszych wojskowych odznaczeniach, ale noś to z honorem.
15
Dowcip #6255. Żołnierz pisze z koszar list do ojca, że dostał syfilisu. w kategorii: „Śmieszne kawały o chorobach”.
Zięć po wizycie teściowej u lekarza pyta:
- Panie doktorze czy jest jakaś nadzieja?
- Niestety, to tylko zapalenie ucha środkowego.
- Panie doktorze czy jest jakaś nadzieja?
- Niestety, to tylko zapalenie ucha środkowego.
29
Dowcip #6551. Zięć po wizycie teściowej u lekarza pyta w kategorii: „Kawały o chorobach”.
Sąsiad widzi sąsiada zbijającego z desek pudła różnej wielkości:
- Po co pan to robi?
- A bo syn pisał z miasta, że złapał syfilisa, a ja nie wiem jakie to duże.
- Po co pan to robi?
- A bo syn pisał z miasta, że złapał syfilisa, a ja nie wiem jakie to duże.
715
Dowcip #6963. Sąsiad widzi sąsiada zbijającego z desek pudła różnej wielkości w kategorii: „Śmieszne dowcipy o chorobach”.
W świetlicy GS trwa spotkanie przedwyborcze. Kandydat na senatora mówi do zgromadzonych:
- Chcę was uwolnić od komunizmu, anarchizmu, klerykalizmu ...
- A macie panocku coś na reumatyzm?
- Chcę was uwolnić od komunizmu, anarchizmu, klerykalizmu ...
- A macie panocku coś na reumatyzm?
46