
Dowcipy o chorobach
O co przed snem modlą się Norwescy sportowcy?
- By zachorowali na Astmę.
- By zachorowali na Astmę.
79
Dowcip #24897. O co przed snem modlą się Norwescy sportowcy? w kategorii: „Śmieszne żarty o chorobach”.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, za ile wyzdrowieję?
- Za kilkanaście milionów.
- Panie doktorze, za ile wyzdrowieję?
- Za kilkanaście milionów.
1223
Dowcip #17339. Przychodzi baba do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o chorobach”.

Z ostrego dyżuru urazowego:
- Im większe obrażenia, tym mniej prawdopodobne, że dany człowiek poprosi o zwolnienie L4.
- Zimą zawsze pacjentów jest, o dziwo, mniej.
- Pacjenci z niemożliwymi do wymówienia nazwiskami częściej niż inni zapominają dokumentów.
- Najlepsze dyżury są w święta. Pacjentów mniej, a jak już się jakiś trafi, to zwykle ma śmieszną historię.
- Prawidłowość: zwykle niedługo po pacjencie z solidnie obitą mordą zjawia się kolejny ze zwichniętą ręką lub złamanym palcem dłoni.
- Im młodszego pacjenta gipsujesz, tym bardziej prawdopodobne, że milisekundę po zagipsowaniu strzeli sobie samojebkę.
- Im większe obrażenia, tym mniej prawdopodobne, że dany człowiek poprosi o zwolnienie L4.
- Zimą zawsze pacjentów jest, o dziwo, mniej.
- Pacjenci z niemożliwymi do wymówienia nazwiskami częściej niż inni zapominają dokumentów.
- Najlepsze dyżury są w święta. Pacjentów mniej, a jak już się jakiś trafi, to zwykle ma śmieszną historię.
- Prawidłowość: zwykle niedługo po pacjencie z solidnie obitą mordą zjawia się kolejny ze zwichniętą ręką lub złamanym palcem dłoni.
- Im młodszego pacjenta gipsujesz, tym bardziej prawdopodobne, że milisekundę po zagipsowaniu strzeli sobie samojebkę.
1412
Dowcip #33641. Z ostrego dyżuru urazowego w kategorii: „Humor o chorobach”.
Przychodzi facet do dentysty i siada na fotel. Oprawca bierze wiertło i pochyla się nad nim. Facet wyskakuje z fotela i z okrzykiem:
- Dziękuję, doktorze!.
I ucika z gabinetu. Następnego dnia sytuacja się powtarza. Ba, dzień później znów to samo.
Stomatolog w szoku:
- Przecież nic nie zrobiłem ...
Spotyka swego kolegę, seksuologa.
- Bronek, wyobraź sobie taką sytuację... - i zaczyna opowiadać o dziwnym przypadku.
- Aaaa, wiem, to mój pacjent - mówi seksuolog. - To masochista z przedwczesnym wytryskiem.
- Dziękuję, doktorze!.
I ucika z gabinetu. Następnego dnia sytuacja się powtarza. Ba, dzień później znów to samo.
Stomatolog w szoku:
- Przecież nic nie zrobiłem ...
Spotyka swego kolegę, seksuologa.
- Bronek, wyobraź sobie taką sytuację... - i zaczyna opowiadać o dziwnym przypadku.
- Aaaa, wiem, to mój pacjent - mówi seksuolog. - To masochista z przedwczesnym wytryskiem.
913
Dowcip #11776. Przychodzi facet do dentysty i siada na fotel. w kategorii: „Żarty o chorobach”.

Wychodzi blondynka od lekarza i zastanawia się:
- Wodnik czy panna, wodnik czy panna?
Wraca do lekarza i pyta go:
- Panie doktorze, to był wodnik czy panna?
- Rak, proszę pani, rak.
- Wodnik czy panna, wodnik czy panna?
Wraca do lekarza i pyta go:
- Panie doktorze, to był wodnik czy panna?
- Rak, proszę pani, rak.
813
Dowcip #28179. Wychodzi blondynka od lekarza i zastanawia się w kategorii: „Śmieszny humor o chorobach”.
Siedzę sobie w redakcji, nagle przychodzi znajomy, który był na urlopie. Zapytałem się go na wstępie:
- Schudłeś?
- Nie, na onkologii byłem.
- Schudłeś?
- Nie, na onkologii byłem.
135
Dowcip #28924. Siedzę sobie w redakcji, nagle przychodzi znajomy w kategorii: „Śmieszne kawały o chorobach”.

Zgwałciłem wczoraj dziewczynę. Głupio wyszło, nie żebym się nią przejmował, ale zaraziłem się od niej AIDS. Tylko teraz się zastanawiam, skąd siedmiolatka mogła mieć AIDS. No nic, wynika z tego, że moja młodsza siostra obraca się w złym towarzystwie.
5321
Dowcip #29043. Zgwałciłem wczoraj dziewczynę. w kategorii: „Kawały o chorobach”.
Kolega opowiada koledze:
- Byłem u lekarza i poprosiłem o syrop od kaszlu, a on dał mi, nie wiem czemu, środek przeczyszczający.
- Zażyłeś ten środek?
- Zażyłem.
- I co, kaszlesz?
- Nie mam odwagi.
- Byłem u lekarza i poprosiłem o syrop od kaszlu, a on dał mi, nie wiem czemu, środek przeczyszczający.
- Zażyłeś ten środek?
- Zażyłem.
- I co, kaszlesz?
- Nie mam odwagi.
315
Dowcip #31679. Kolega opowiada koledze w kategorii: „Śmieszny humor o chorobach”.

Zaspany weterynarz odbiera w środku nocy telefon, z drugiej strony zdenerwowany kobiecy głos:
- Panie doktorze, nasz kociaczek źle się czuje, co robić?!
Nie do końca obudzony weterynarz zrozumiawszy ”cielaczek” zamiast ”kociaczek”, po wysłuchaniu opisu objawów mówi:
- Proszę mu dać szklankę oleju rycynowego, rano wpadnę i go zbadam.
Rankiem weterynarz udał się pod podany adres, powitała go sympatyczna gospodyni.
- Jak się czuje nasz cielaczek? - zapytał.
- Ależ panie doktorze, pan źle zrozumiał to kociaczek, nie cielaczek!
- Oj, to fatalnie! Co z nim?
- Wie pan, daliśmy kociaczkowi szklankę rycynusu, ale tylko mu się pogorszyło. Teraz to jasne, dlaczego.
- Strasznie przepraszam, a gdzie on teraz jest?
- W ogrodzie i pomagają mu trzy kotki. Jeden kopie dołki, drugi zasypuje, a trzeci przeciąga go od dołka do dołka.
- Panie doktorze, nasz kociaczek źle się czuje, co robić?!
Nie do końca obudzony weterynarz zrozumiawszy ”cielaczek” zamiast ”kociaczek”, po wysłuchaniu opisu objawów mówi:
- Proszę mu dać szklankę oleju rycynowego, rano wpadnę i go zbadam.
Rankiem weterynarz udał się pod podany adres, powitała go sympatyczna gospodyni.
- Jak się czuje nasz cielaczek? - zapytał.
- Ależ panie doktorze, pan źle zrozumiał to kociaczek, nie cielaczek!
- Oj, to fatalnie! Co z nim?
- Wie pan, daliśmy kociaczkowi szklankę rycynusu, ale tylko mu się pogorszyło. Teraz to jasne, dlaczego.
- Strasznie przepraszam, a gdzie on teraz jest?
- W ogrodzie i pomagają mu trzy kotki. Jeden kopie dołki, drugi zasypuje, a trzeci przeciąga go od dołka do dołka.
2019
Dowcip #8999. Zaspany weterynarz odbiera w środku nocy telefon w kategorii: „Żarty o chorobach”.
Gdzie idzie blondynka jak zachoruje?
- Do doktora Oetkera.
- Do doktora Oetkera.
1013
Dowcip #25640. Gdzie idzie blondynka jak zachoruje? w kategorii: „Śmieszny humor o chorobach”.
