Dowcipy o budowlańcach
Na budowie: Przychodzi facet i się pyta:
- Ilu was tu pracuje?
- Z majstrem, czy bez.
- Z majstrem.
- Dwudziestu sześciu.
- A bez?
- Bez majstra to tu nikt nie pracuje.
- Ilu was tu pracuje?
- Z majstrem, czy bez.
- Z majstrem.
- Dwudziestu sześciu.
- A bez?
- Bez majstra to tu nikt nie pracuje.
214
Dowcip #7516. Na budowie: Przychodzi facet i się pyta w kategorii: „Kawały o budowlańcach”.
Pewien facet chciał się zatrudnić na budowie. Podchodzi do majstra i pyta:
- Panie majstrze, są tu jakieś wolne miejsca pracy?
- Są, ale czy umie pan mówić po angielsku? - pyta majster.
- Po angielsku? A po co? Na budowie to jest wymagane?
- No niech pan posłucha moich pracowników!
Dialog na budowie:
- Zenek, łom dej!
- Co dej?!
- Łom dej!
- Gdzie dej?!
- Tu dej!
- Okej!
- Panie majstrze, są tu jakieś wolne miejsca pracy?
- Są, ale czy umie pan mówić po angielsku? - pyta majster.
- Po angielsku? A po co? Na budowie to jest wymagane?
- No niech pan posłucha moich pracowników!
Dialog na budowie:
- Zenek, łom dej!
- Co dej?!
- Łom dej!
- Gdzie dej?!
- Tu dej!
- Okej!
421
Dowcip #7545. Pewien facet chciał się zatrudnić na budowie. w kategorii: „Żarty o budowlańcach”.
Majster na budowie pyta się robotnika:
- Dlaczego Ty nosisz po jednej desce, a Nowak po dwie?
- Bo to leń. Nie chce mu się dwa razy chodzić.
- Dlaczego Ty nosisz po jednej desce, a Nowak po dwie?
- Bo to leń. Nie chce mu się dwa razy chodzić.
974
Dowcip #7748. Majster na budowie pyta się robotnika w kategorii: „Kawały o budowlańcach”.
Pani w szkole pyta Jasia:
- Jasiu jaki dał byś kolor na te ściany.
Jasiu:
- Tu bym pierdzielnął niebieski, tu niebieski tu żółty, a tu czerwony.
Pani zdenerwowana mówi:
- Idziemy do Pani dyrektor i wzywamy tatę.
Jasiu powtarza to tacie i pani dyrektor, a tata na to:
- Do dupy by to wyglądało.
- Jasiu jaki dał byś kolor na te ściany.
Jasiu:
- Tu bym pierdzielnął niebieski, tu niebieski tu żółty, a tu czerwony.
Pani zdenerwowana mówi:
- Idziemy do Pani dyrektor i wzywamy tatę.
Jasiu powtarza to tacie i pani dyrektor, a tata na to:
- Do dupy by to wyglądało.
214
Dowcip #3608. Pani w szkole pyta Jasia w kategorii: „Śmieszny humor o budowlańcach”.
Rozmawiają ze sobą dwaj Niemcy:
- Wiesz co, znam całą polską reprezentację!
- Jak to możliwe?
- W zeszłym roku tynkowali mi dom.
- Wiesz co, znam całą polską reprezentację!
- Jak to możliwe?
- W zeszłym roku tynkowali mi dom.
37
Dowcip #4442. Rozmawiają ze sobą dwaj Niemcy w kategorii: „Śmieszne dowcipy o budowlańcach”.
Na budowie Kowalski lata w te i z powrotem z pustą taczką. Widząc to kierownik, pyta:
- Co tak z tą pustą taczką latacie?
- Panie kierowniku - mówi Kowalski - taki zapierdziel, że nie ma kiedy załadować.
- Co tak z tą pustą taczką latacie?
- Panie kierowniku - mówi Kowalski - taki zapierdziel, że nie ma kiedy załadować.
313
Dowcip #4479. Na budowie Kowalski lata w te i z powrotem z pustą taczką. w kategorii: „Humor o budowlańcach”.
Stoi prostytutka na ulicy. Podjeżdża Jasiu i mówi:
- Co zrobisz za 100 zł?
- Wszystko.
- To się pakuj. Jedziemy murować!
- Co zrobisz za 100 zł?
- Wszystko.
- To się pakuj. Jedziemy murować!
237
Dowcip #753. Stoi prostytutka na ulicy. w kategorii: „Śmieszny humor o budowlańcach”.
Pod prostytutkę stojąca na ulicy podjeżdża samochód, wysiada facet w stroju roboczym cały ubłocony i pyta:
- Co robisz za stówkę?
Prostytutka na to:
- Wszystko!
Facet:
- To wsiadaj, jedziemy murować!
- Co robisz za stówkę?
Prostytutka na to:
- Wszystko!
Facet:
- To wsiadaj, jedziemy murować!
622
Dowcip #9376. Pod prostytutkę stojąca na ulicy podjeżdża samochód w kategorii: „Humor o budowlańcach”.
Początek roku szkolnego, a tu remont szkoły jak zwykle opóźniony, robotnicy tynkują ściany. Przez otwarte okno słychać:
- Wacek pier*olnij tu wapnem.
Zdenerwowana nauczycielka wychyla się przez okno:
- Panowie, proszę wyrażać się delikatnie, tu są dzieci.
Za chwile słychać:
- Wacek pier*olnij tu wapienkiem.
- Wacek pier*olnij tu wapnem.
Zdenerwowana nauczycielka wychyla się przez okno:
- Panowie, proszę wyrażać się delikatnie, tu są dzieci.
Za chwile słychać:
- Wacek pier*olnij tu wapienkiem.
29
Dowcip #10139. Początek roku szkolnego, a tu remont szkoły jak zwykle opóźniony w kategorii: „Śmieszne żarty o budowlańcach”.
Dzieci idą z nauczycielką na plac budowy, aby zobaczyć jak powstaje nowe osiedle. Na miejscu wszyscy dostali od kierownika budowy po kasku ochronnym. Nauczycielka:
- Załóżcie te kaski na głowy, bo może zdarzyć się nieszczęście. Kiedyś na taką budowę przyszli dziewczynka i chłopiec. Chłopiec nie założył kasku, a dziewczynka założyła. Pięć minut później każdemu z nich spadła na głowę cegła. Chłopiec zginął na miejscu, a dziewczynka zaśmiała się i uciekła.
W tym momencie Jasio mówi do nauczycielki:
- Znam tę dziewczynkę! Od czasu tego wypadku ciągle biega i śmieje się.
- Załóżcie te kaski na głowy, bo może zdarzyć się nieszczęście. Kiedyś na taką budowę przyszli dziewczynka i chłopiec. Chłopiec nie założył kasku, a dziewczynka założyła. Pięć minut później każdemu z nich spadła na głowę cegła. Chłopiec zginął na miejscu, a dziewczynka zaśmiała się i uciekła.
W tym momencie Jasio mówi do nauczycielki:
- Znam tę dziewczynkę! Od czasu tego wypadku ciągle biega i śmieje się.
312