Dowcipy o broni palnej
- Tu radio BBS, nadajemy wiadomości wieczorne: ”Dziś rano wojska chińskie zaatakowały ogniem z moździerzy i ckm - ów pracujący spokojnie w polu radziecki traktor. Traktor odpowiedział ogniem rakietowym i odleciał w kierunku Moskwy.”
415
Dowcip #7478. - Tu radio BBS, nadajemy wiadomości wieczorne w kategorii: „Dowcipy o pistoletach”.
Spotykają się dwaj żołnierze.
- Co tam masz? - rzucił pierwszy.
- Granat - rzucił drugi.
- Co tam masz? - rzucił pierwszy.
- Granat - rzucił drugi.
110
Dowcip #4201. Spotykają się dwaj żołnierze. w kategorii: „Dowcipy o broni palnej”.
Umarł producent broni i poszedł do nieba.
- Witaj dobry człowieku. Czy zrobiłeś w życiu coś złego?- Pyta Pan Bóg.
- Broń Boże.
- Witaj dobry człowieku. Czy zrobiłeś w życiu coś złego?- Pyta Pan Bóg.
- Broń Boże.
116
Dowcip #2131. Umarł producent broni i poszedł do nieba. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o broni palnej”.
Do czego służy chlebak?
- Chlebak, jak sama nazwa wskazuje, służy do noszenia granatów, bo się w nim chlebocą.
- Chlebak, jak sama nazwa wskazuje, służy do noszenia granatów, bo się w nim chlebocą.
511
Dowcip #2900. Do czego służy chlebak? w kategorii: „Humor o pistoletach”.
Podczas wygłaszania przez Stalina referatu ktoś kichnął.
- Kto kichnął? - pyta Stalin.
Milczenie.
- Pierwszy rząd rozstrzelać!
Tak też się stało. Po umilknięciu oklasków Stalin dalej pyta:
- Kto kichnął?
Nikt się nie przyznał.
- Drugi rząd rozstrzelać!
Oklaski. Okrzyki: Chwała wielkiemu Stalinowi!
- Kto kichnął?
- Ja, ja kichnąłem - odezwał się ktoś z końca sali.
- Na zdrowie towarzyszu!
- Kto kichnął? - pyta Stalin.
Milczenie.
- Pierwszy rząd rozstrzelać!
Tak też się stało. Po umilknięciu oklasków Stalin dalej pyta:
- Kto kichnął?
Nikt się nie przyznał.
- Drugi rząd rozstrzelać!
Oklaski. Okrzyki: Chwała wielkiemu Stalinowi!
- Kto kichnął?
- Ja, ja kichnąłem - odezwał się ktoś z końca sali.
- Na zdrowie towarzyszu!
464
Dowcip #325. Podczas wygłaszania przez Stalina referatu ktoś kichnął. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o broni palnej”.
Polak, Niemiec i Rusek rozbijają się na wyspie i porywają ich tubylcy.
- Oszczędzimy was jeśli pokażecie nam coś czego nie mamy! Powiedział wódź.
Rusek wyjmuje swoją komórkę.
- Nic nowego. Powiedział wódź.
Niemiec wyjmuję przenośny laptop.
- Nic nowego. Mówi znowu wódź.
Polak wyjmuje pistolet.
- Co to być? Spytał wódź.
A Polak odpowiada:
- Stać, bo będę strzelać!
- Oszczędzimy was jeśli pokażecie nam coś czego nie mamy! Powiedział wódź.
Rusek wyjmuje swoją komórkę.
- Nic nowego. Powiedział wódź.
Niemiec wyjmuję przenośny laptop.
- Nic nowego. Mówi znowu wódź.
Polak wyjmuje pistolet.
- Co to być? Spytał wódź.
A Polak odpowiada:
- Stać, bo będę strzelać!
1225
Dowcip #760. Polak, Niemiec i Rusek rozbijają się na wyspie i porywają ich tubylcy. w kategorii: „Dowcipy o broni palnej”.
- Tatusiu, dlaczego babcia biega zygzakiem po ogrodzie?
- Dla ciebie babcia, a dla mnie teściowa. Nie pytaj głupio, tylko podawaj naboje...
- Dla ciebie babcia, a dla mnie teściowa. Nie pytaj głupio, tylko podawaj naboje...
117