Dowcipy o bombie
Po wybuchu atomowym para szympansów siedzi na drzewie. W pewnym momencie szympans pyta szympansice:
- Masz coś do jedzenia, bo jestem głodny?
- Mam tylko jabłko. - odpowiada szympansica.
- Nie chcę. Nie zaczynajmy wszystkiego od początku!
- Masz coś do jedzenia, bo jestem głodny?
- Mam tylko jabłko. - odpowiada szympansica.
- Nie chcę. Nie zaczynajmy wszystkiego od początku!
37
Dowcip #14609. Po wybuchu atomowym para szympansów siedzi na drzewie. w kategorii: „Śmieszne kawały o bombie”.
Polak, Rusek i Niemiec lecą samolotem. Niestety mieli przeciążenie i sterujący Rusek krzyczy:
- Hej, zrzućcie coś tam.
Rzucili skrzynkę srebra. Po godzinie, gdy za sterami zasiadł Niemiec, sytuacja się powtórzyła i krzyczy:
- Hej, zrzućcie coś tam.
Rzucili złoto. Gdy sterował Polak obciążenie samolotu znów było zbyt duże. Więc rzucili bombę. Po wylądowaniu na Okęciu poszli na miasto i słyszą jak rozmawiają trzy kobiety przed kościołem:
- Wiecie co, jak mój Stasio szedł drogą, to przed nogi skrzynka srebra mu spadała - mówi Zośka.
- To jeszcze nic, jak mój Karol szedł drogą, to mu skrzynka złota na łeb spadła - powiedziała Kryśka.
- Eeeee tam, jak mój Heniek się spierdział, to cała chałupa się zawaliła - zakończyła Halina.
- Hej, zrzućcie coś tam.
Rzucili skrzynkę srebra. Po godzinie, gdy za sterami zasiadł Niemiec, sytuacja się powtórzyła i krzyczy:
- Hej, zrzućcie coś tam.
Rzucili złoto. Gdy sterował Polak obciążenie samolotu znów było zbyt duże. Więc rzucili bombę. Po wylądowaniu na Okęciu poszli na miasto i słyszą jak rozmawiają trzy kobiety przed kościołem:
- Wiecie co, jak mój Stasio szedł drogą, to przed nogi skrzynka srebra mu spadała - mówi Zośka.
- To jeszcze nic, jak mój Karol szedł drogą, to mu skrzynka złota na łeb spadła - powiedziała Kryśka.
- Eeeee tam, jak mój Heniek się spierdział, to cała chałupa się zawaliła - zakończyła Halina.
832
Dowcip #387. Polak, Rusek i Niemiec lecą samolotem. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o bombie”.
Złodzieje uciekają przed policjantami. W końcu wskakują do studni po czym policjanci podchodzą do studni i głośno mówią:
- Może poszli do lasu?!
Na co złodzieje udają echo.
- Może poszli do lasu, może poszli do lasu, może poszli do lasu.
- Może wskoczyli do studni?!
- Może wskoczyli do studni, może wskoczyli do studni, może wskoczyli do studni.
- Może wrzućmy tam bombę!?!
- Może wrzu... może poszli do lasu, może poszli do lasu, może poszli do lassu.
- Może poszli do lasu?!
Na co złodzieje udają echo.
- Może poszli do lasu, może poszli do lasu, może poszli do lasu.
- Może wskoczyli do studni?!
- Może wskoczyli do studni, może wskoczyli do studni, może wskoczyli do studni.
- Może wrzućmy tam bombę!?!
- Może wrzu... może poszli do lasu, może poszli do lasu, może poszli do lassu.
514
Dowcip #1570. Złodzieje uciekają przed policjantami. w kategorii: „Dowcipy o bombie”.
Car Mikołaj II spacerował po parku. Zamachowiec rzucił w niego bombą, ale władcę własnym ciałem zasłonił porucznik Rżewski.
- Jestem Twoim dłużnikiem - mówi car. - Co chcesz w zamian?
- Nic.
- Niemożliwe, mów, dam radę wszystko zrobić.
- Chciałbym ożenić się z córką pułkownika Siemienowa.
Car Mikołaj II wzywa pułkownika.
- Dajcie swoją córkę Rżewskiemu.
- Panie, nie godzi się - ja pułkownik; on - ledwie porucznik... - broni się Siemienow.
- OK, pułkowniku, oddajcie więc córkę generałowi Rżewskiemu...
- Ale on taki prostak...
- Oddajcie córkę księciu generałowi Rżewskiemu.
- Prostak Rżewski nikogo nie zna na dworze...
- Dajcie córkę księciu generałowi Rżewskimu, najlepszemu przyjacielowi cara.
Na to Rżewski nie wytrzymał - rzucił się na szyję carowi:
- Nikuś, kochany, a na co mi ta młoda Siemienowna? Teraz to se lepszą babę znajdę.
- Jestem Twoim dłużnikiem - mówi car. - Co chcesz w zamian?
- Nic.
- Niemożliwe, mów, dam radę wszystko zrobić.
- Chciałbym ożenić się z córką pułkownika Siemienowa.
Car Mikołaj II wzywa pułkownika.
- Dajcie swoją córkę Rżewskiemu.
- Panie, nie godzi się - ja pułkownik; on - ledwie porucznik... - broni się Siemienow.
- OK, pułkowniku, oddajcie więc córkę generałowi Rżewskiemu...
- Ale on taki prostak...
- Oddajcie córkę księciu generałowi Rżewskiemu.
- Prostak Rżewski nikogo nie zna na dworze...
- Dajcie córkę księciu generałowi Rżewskimu, najlepszemu przyjacielowi cara.
Na to Rżewski nie wytrzymał - rzucił się na szyję carowi:
- Nikuś, kochany, a na co mi ta młoda Siemienowna? Teraz to se lepszą babę znajdę.
128
Dowcip #2075. Car Mikołaj II spacerował po parku. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o bombie”.
Byli: Czech, Polak i Rusek ... Lecieli w balonie, nagle balon spada.
- Uratuję was jak wyrzucicie coś z niego. - mówi diabeł.
Czech wyrzucił sztabkę srebra. Rusek sztabkę złota. Polak bombę. Życie zostało uratowana i darowane każdemu z nich, lecz oni mieli kolegów, a każdy z nich żony ... Żony umówiły się na spotkanie i rozmawiały:
- Nie uwierzycie jak mój Jasio szedł, na nogę spadła mu sztabka srebra. - mówiła pierwsza.
- A jak mój Kaziu sztabka złota. - mówi druga.
- Ale to jeszcze nic. - odezwała się kolejna - Jak mój Wacek się spierdział to cała chałupa się rozleciała.
- Uratuję was jak wyrzucicie coś z niego. - mówi diabeł.
Czech wyrzucił sztabkę srebra. Rusek sztabkę złota. Polak bombę. Życie zostało uratowana i darowane każdemu z nich, lecz oni mieli kolegów, a każdy z nich żony ... Żony umówiły się na spotkanie i rozmawiały:
- Nie uwierzycie jak mój Jasio szedł, na nogę spadła mu sztabka srebra. - mówiła pierwsza.
- A jak mój Kaziu sztabka złota. - mówi druga.
- Ale to jeszcze nic. - odezwała się kolejna - Jak mój Wacek się spierdział to cała chałupa się rozleciała.
27
Dowcip #21178. Byli: Czech, Polak i Rusek ... Lecieli w balonie, nagle balon spada. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o bombie”.
Dlaczego mieszkańcy Wąchocka pomalowali wszystkie domy na biało?
- Bo usłyszeli wystąpienie prezydenta Busha - na biały dom nigdy nie spadnie żadna bomba.
- Bo usłyszeli wystąpienie prezydenta Busha - na biały dom nigdy nie spadnie żadna bomba.
210
Dowcip #8751. Dlaczego mieszkańcy Wąchocka pomalowali wszystkie domy na biało? w kategorii: „Kawały o bombie”.
Jaka jest różnica miedzy Rumunką, a bombą atomową?
- Bomba ma troszeczkę większego grzyba.
- Bomba ma troszeczkę większego grzyba.
719
Dowcip #4641. Jaka jest różnica miedzy Rumunką, a bombą atomową? w kategorii: „Dowcipy o bombie”.
Dwóch wariatów rozbraja bombę.
- A jak wybuchnie? - pyta jeden.
- Nic nie szkodzi, mam drugą.
- A jak wybuchnie? - pyta jeden.
- Nic nie szkodzi, mam drugą.
213
Dowcip #1647. Dwóch wariatów rozbraja bombę. w kategorii: „Śmieszne żarty o bombie”.
Szedł Stirlitz ulicami nocnego Berlina.
Nagle bomba z prawej, bomba z lewej, bomba z przodu, bomba z tyłu. ...
” Virtual dolby surround ”- pomyślał Stirlitz.
Nagle bomba z prawej, bomba z lewej, bomba z przodu, bomba z tyłu. ...
” Virtual dolby surround ”- pomyślał Stirlitz.
53
Dowcip #2022. Szedł Stirlitz ulicami nocnego Berlina. w kategorii: „Kawały o bombie”.
Terrorysta przychodzi do fryzjera.
- Co się panu stało w ucho? - pyta fryzjer.
- Źle podłączyłem przewody, bomba wybuchła i urwała mi kawałek ucha.
- Proszę się nie martwić. To drugie zaraz ładnie dotniemy i wyrównamy.
- Co się panu stało w ucho? - pyta fryzjer.
- Źle podłączyłem przewody, bomba wybuchła i urwała mi kawałek ucha.
- Proszę się nie martwić. To drugie zaraz ładnie dotniemy i wyrównamy.
1629