Dowcipy o blondynkach
Co należy pokazać blondynce po dwóch latach bezwypadkowej jazdy samochodem?
- Drugi bieg.
- Drugi bieg.
29
Dowcip #5213. Co należy pokazać blondynce po dwóch latach bezwypadkowej jazdy w kategorii: „Śmieszny humor o blondynkach”.
Jaka jest różnica między blondynką atrakcyjną seksualnie, a nieatrakcyjną?
- Mniej więcej kilka setek wódki.
- Mniej więcej kilka setek wódki.
29
Dowcip #5229. Jaka jest różnica między blondynką atrakcyjną seksualnie w kategorii: „Śmieszne kawały o blondynkach”.
Czemu blondynka cieszy się, że ułożyła układankę puzzle w cztery miesiące?
- Ponieważ na pudełku napisano: ”Od dwóch do pięciu lat”!
- Ponieważ na pudełku napisano: ”Od dwóch do pięciu lat”!
26
Dowcip #5233. Czemu blondynka cieszy się w kategorii: „Kawały o blondynkach”.
W hotelowym basenie pływa blondynka. Nagle straciła majtki. No cóż tu zrobić. Wychodzi z basenu, chwyta pierwsza lepszą tabliczkę i wbiega do hotelu. Po drodze zbiera się tłum i blondynka wykrzykuje:
- Nie ma z czego się śmiać.
Spojrzawszy w lustro widzi na tabliczce: ”Tylko dla dorosłych. Głębokość od dwóch do dziesięciu metrów”.
- Nie ma z czego się śmiać.
Spojrzawszy w lustro widzi na tabliczce: ”Tylko dla dorosłych. Głębokość od dwóch do dziesięciu metrów”.
211
Dowcip #5237. W hotelowym basenie pływa blondynka. Nagle straciła majtki. w kategorii: „Żarty o blondynkach”.
Rżewski przejeżdżając z ordynansem nad jeziorem dostrzegł w oddali kąpiącą się blondynkę - długie jasne włosy, białe ciało...
- Popłyń do niej - mówi do ordynansa - i zaproponuj, żeby się ze mną wybrała do miasta na wino, tańce, karty i tak dalej.
Po chwili ordynans wraca wykonawszy zadanie:
- Na wino, tańce i karty zgoda. Na ”i tak dalej” nie, bo to pop.
- Popłyń do niej - mówi do ordynansa - i zaproponuj, żeby się ze mną wybrała do miasta na wino, tańce, karty i tak dalej.
Po chwili ordynans wraca wykonawszy zadanie:
- Na wino, tańce i karty zgoda. Na ”i tak dalej” nie, bo to pop.
018
Dowcip #6359. Rżewski przejeżdżając z ordynansem nad jeziorem dostrzegł w oddali w kategorii: „Śmieszny humor o blondynkach”.
Jedzie blondynka samochodem dwieście pięćdziesiąt kilometrów na godzinę, nagle uderzyła w słup i się odzywa:
- No przecież trąbiłam.
- No przecież trąbiłam.
39
Dowcip #6457. Jedzie blondynka samochodem dwieście pięćdziesiąt kilometrów na w kategorii: „Żarty o blondynkach”.
Dyrektor przyjął blondynkę jako sekretarkę i w pierwszym dniu pracy udziela jej instruktażu:
- Niech pani zapamięta, że należy trzy razy dodawać cyfry zanim przedstawi mi pani końcową sumę. Ona musi być sprawdzona i pewna!
- Proszę, panie dyrektorze. To sumowałam nawet dziesięć razy.
- Znakomicie. Lubię takie sumienne sekretarki!
- A tu ma pan dziesięć różnych wyników.
- Niech pani zapamięta, że należy trzy razy dodawać cyfry zanim przedstawi mi pani końcową sumę. Ona musi być sprawdzona i pewna!
- Proszę, panie dyrektorze. To sumowałam nawet dziesięć razy.
- Znakomicie. Lubię takie sumienne sekretarki!
- A tu ma pan dziesięć różnych wyników.
27
Dowcip #7945. Dyrektor przyjął blondynkę jako sekretarkę i w pierwszym dniu pracy w kategorii: „Humor o blondynkach”.
Wchodzi Ruda do sklepu papierniczego i słyszy jak Blondynka prosi o zeszyt w kółka. Ekspedientka tłumaczy
- Nie ma takich, są tylko w kratkę, linię cienką i grubą lub gładkie.
Ruda mówi:
- Jaka głupia, widać bo blondynka.
Ekspedientka na to pyta:
- A co dla Pani?
- Poproszę atrament do czwartej klasy!
- Nie ma takich, są tylko w kratkę, linię cienką i grubą lub gładkie.
Ruda mówi:
- Jaka głupia, widać bo blondynka.
Ekspedientka na to pyta:
- A co dla Pani?
- Poproszę atrament do czwartej klasy!
312
Dowcip #7951. Wchodzi Ruda do sklepu papierniczego i słyszy jak Blondynka prosi o w kategorii: „Żarty o blondynkach”.
Blondynka szykuje się do rozmowy kwalifikacyjnej w nowo otwartej firmie, wchodząc do budynku spotyka koleżankę, która właśnie odbyła rozmowę z dyrektorem:
- Powiedz mi jak się nazywa ten dyrektor bo wypadło mi z głowy?
- Kotas tylko pamiętaj nie pomyl liter!
Blondynka wspięła się na odpowiednie piętro, weszła do gabinetu dyrektora i już ma mówić sekretarce po co przyszła ale zapomniała jak się nazywa dyrektor. Po chwili przypomniała sobie, że koleżanka kazała jej nie pomylić liter, więc zadowolona z siebie odwraca się od sekretarki i mówi:
- Dzień dobry ja do dyrektora Choja!
- Powiedz mi jak się nazywa ten dyrektor bo wypadło mi z głowy?
- Kotas tylko pamiętaj nie pomyl liter!
Blondynka wspięła się na odpowiednie piętro, weszła do gabinetu dyrektora i już ma mówić sekretarce po co przyszła ale zapomniała jak się nazywa dyrektor. Po chwili przypomniała sobie, że koleżanka kazała jej nie pomylić liter, więc zadowolona z siebie odwraca się od sekretarki i mówi:
- Dzień dobry ja do dyrektora Choja!
15
Dowcip #8555. Blondynka szykuje się do rozmowy kwalifikacyjnej w nowo otwartej w kategorii: „Humor o blondynkach”.
Jada dwie blondynki na rowerze. Jedna nagle zsiada z roweru i majstruje.
- Co ty robisz?
- Mam za wysoko siodełko.Dlatego zrzucam powietrze z opon.
Nagle druga odkręca kierownice i przykręca ją z tyłu.
- A ty co robisz?
- Wracam do domu, nie będę jechać z taką wariatką!
- Co ty robisz?
- Mam za wysoko siodełko.Dlatego zrzucam powietrze z opon.
Nagle druga odkręca kierownice i przykręca ją z tyłu.
- A ty co robisz?
- Wracam do domu, nie będę jechać z taką wariatką!
86300