Dowcipy o babci
Wnuczek zabrał babcie na przejażdżkę motocyklem. Co jakiś czas sygnalizuje ręką zamiar skrętu.
- Trzymaj jak należy tę kierownicę - zdenerwowała się wreszcie babcia. - Jak zacznie padać, to ci powiem!
- Trzymaj jak należy tę kierownicę - zdenerwowała się wreszcie babcia. - Jak zacznie padać, to ci powiem!
412
Dowcip #6443. Wnuczek zabrał babcie na przejażdżkę motocyklem. w kategorii: „Śmieszne żarty o babci”.
Na werandzie siedzą sobie w bujanych fotelach dziadek z babcią. Nagle, ni z tego ni z owego, babcia wali dziadka w łeb tak, że ten aż spada z werandy prosto w krzaki. Dziadek wyczołgując się pyta ze zdumieniem:
- A za co to było?
- A za to, że masz małego ptaszka!
Dziadek wgramolił się na werandę, usiadł... Myśli... I po chwili nagle łup babcię w głowę i tym razem ona ląduje w krzakach!
- Hej! A za co to? - pyta zaskoczona babcia.
- A za to, że wiesz, że są w różnych rozmiarach!
- A za co to było?
- A za to, że masz małego ptaszka!
Dziadek wgramolił się na werandę, usiadł... Myśli... I po chwili nagle łup babcię w głowę i tym razem ona ląduje w krzakach!
- Hej! A za co to? - pyta zaskoczona babcia.
- A za to, że wiesz, że są w różnych rozmiarach!
013
Dowcip #6453. Na werandzie siedzą sobie w bujanych fotelach dziadek z babcią. w kategorii: „Dowcipy o babci”.
Myśliwy wpadł do niedźwiedziej jaskini. Rozgląda się - pusto, tylko pośrodku jaskini siedzi na nocniku mały niedźwiadek.
- Tata w domu? - zapytał myśliwy lękliwie.
- Nie.
- A mama - w domu?
- Też nie.
- No to szczeniaku po tobie! - mruknął złowieszczo myśliwy ściągając fuzję z ramienia.
- Baaabciaaa!
- Tata w domu? - zapytał myśliwy lękliwie.
- Nie.
- A mama - w domu?
- Też nie.
- No to szczeniaku po tobie! - mruknął złowieszczo myśliwy ściągając fuzję z ramienia.
- Baaabciaaa!
29
Dowcip #6772. Myśliwy wpadł do niedźwiedziej jaskini. w kategorii: „Humor o babci”.
Był sobie facet, który dbał o swoje ciało. Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął podziwiać swe ciało. Ze zdziwieniem stwierdził jednak, iż wszystko jest pięknie opalone oprócz jego członka! Nie podobało mu się to, wiec postanowił cos z tym zrobić. Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał cale swe ciało, zostawiając członka sterczącego na zewnątrz.
Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała cos wystającego z piasku. Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedna, to w druga stronę.
- Życie nie jest sprawiedliwe - powiedziała do drugiej.
- Czemu tak mówisz? - spytała tamta zdziwiona.
- Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy miałam lat 50 już za to płaciłam, w wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja nawet nie mogę przykucnąć!
Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała cos wystającego z piasku. Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedna, to w druga stronę.
- Życie nie jest sprawiedliwe - powiedziała do drugiej.
- Czemu tak mówisz? - spytała tamta zdziwiona.
- Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy miałam lat 50 już za to płaciłam, w wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja nawet nie mogę przykucnąć!
517
Dowcip #13. Był sobie facet, który dbał o swoje ciało. w kategorii: „Żarty o babci”.
Na chodniku przewróciła się staruszka. Nie może wstać, wola o pomoc. Akurat drogą przechodził poseł z PiS - u. Pomógł kobiecie wstać i otrzepać się z błota.
- Dobry człowieku - mówi kobieta - jak ja się panu odwdzięczę? Rencinę mam tak marniutką, że ledwo koniec z końcem wiążę, a i sama co pomóc nie mam sil.
- Wie pani co - mówi premier - za 2 tygodnie są wybory. Jak chce mi się pani odwdzięczyć, niech pani glosuje na PiS
- Panie! Ja upadlam na dupę, a nie na głowę!
- Dobry człowieku - mówi kobieta - jak ja się panu odwdzięczę? Rencinę mam tak marniutką, że ledwo koniec z końcem wiążę, a i sama co pomóc nie mam sil.
- Wie pani co - mówi premier - za 2 tygodnie są wybory. Jak chce mi się pani odwdzięczyć, niech pani glosuje na PiS
- Panie! Ja upadlam na dupę, a nie na głowę!
39211
Dowcip #125. Na chodniku przewróciła się staruszka. Nie może wstać, wola o pomoc. w kategorii: „Dowcipy o babci”.
Jasiu wraca ze szkoły. Przynosi świadectwo i wykrywacz kłamstw, który gdy ktoś kłamie robi piiii.
Idzie do mamy i pokazuje świadectwo, a mama mówi:
- Gdy ja chodziłam do szkoły dostawałam 6,5,4,3 PIIII,2 PIIII,1 PIIII .
Przychodzi do babci, a babcia:
- Gdy ja chodziłam do szkoły dostawałam 6 PIIII,5 PIIII,4 PIIII,3,2,1.
Przychodzi do taty, a tata mówi:
- Gdy ja chodziłem do szkoły PIIII!
Idzie do mamy i pokazuje świadectwo, a mama mówi:
- Gdy ja chodziłam do szkoły dostawałam 6,5,4,3 PIIII,2 PIIII,1 PIIII .
Przychodzi do babci, a babcia:
- Gdy ja chodziłam do szkoły dostawałam 6 PIIII,5 PIIII,4 PIIII,3,2,1.
Przychodzi do taty, a tata mówi:
- Gdy ja chodziłem do szkoły PIIII!
429
Dowcip #467. Jasiu wraca ze szkoły. w kategorii: „Śmieszne żarty o babci”.
Siedzi sobie starsza Pani po 80- tce w parku na ławce i płacze. Przechodzi Policjant i pyta:
- Dlaczego Pani płacze:
Babcia odpowiada:
- Mam 80 lat i poznałam chłopca, który ma 20 lat. Wciąż się kochamy. Do łóżka przynosi mi śniadanie, obiad i kolację. Jemy przy świeczkach, jest bardzo romantycznie.
- To Dlaczego Pani płacze?
- Bo zapomniałam gdzie mieszkam.
- Dlaczego Pani płacze:
Babcia odpowiada:
- Mam 80 lat i poznałam chłopca, który ma 20 lat. Wciąż się kochamy. Do łóżka przynosi mi śniadanie, obiad i kolację. Jemy przy świeczkach, jest bardzo romantycznie.
- To Dlaczego Pani płacze?
- Bo zapomniałam gdzie mieszkam.
414
Dowcip #1198. Siedzi sobie starsza Pani po 80- tce w parku na ławce i płacze. w kategorii: „Żarty o babci”.
Wsiada Jasiu do autobusu. Stoi koło siedzącej starszej pani. Jasio zaciekawiony patrzy cały czas na nią. Wreszcie pani się odzywa:
- Chłopcze, chcesz orzeszka?
- Tak.
Podziękował i zjadł orzeszka.
Na drugi dzień ma miejsce taka sama sytuacja. Również na trzeci dzień dzieje się tak samo więc Jasiu się pyta:
- Skąd ma pani tyle orzeszków?
A ona odpowiada:
- Z tofifi.
- Chłopcze, chcesz orzeszka?
- Tak.
Podziękował i zjadł orzeszka.
Na drugi dzień ma miejsce taka sama sytuacja. Również na trzeci dzień dzieje się tak samo więc Jasiu się pyta:
- Skąd ma pani tyle orzeszków?
A ona odpowiada:
- Z tofifi.
317
Dowcip #1256. Wsiada Jasiu do autobusu. Stoi koło siedzącej starszej pani. w kategorii: „Kawały o babci”.
Breżniew ląduje w Warszawie. Wita go salut honorowy. Huk przewala się nad miastem. Jakaś babcia pyta przechodnia:
- Co to wojna?
- Nie, tylko Breżniew przyleciał.
- To co? Nie mogli go trafić za pierwszym razem?
- Co to wojna?
- Nie, tylko Breżniew przyleciał.
- To co? Nie mogli go trafić za pierwszym razem?
318
Dowcip #1298. Breżniew ląduje w Warszawie. Wita go salut honorowy. w kategorii: „Żarty o babci”.
II Wojna Światowa. Hitlerowcy zagnali wszystkich mieszkańców wsi w jedno miejsce i oznajmiają:
- Mężczyźni pójdą do obozu, młode kobiety wywieziemy na roboty, a stare zgwałcimy i wypuścimy.
Jakiś młody chłopak prosi:
- Moja babka ma 80 lat. Nie gwałćcie jej.
Babka:
- Trzym mordę, szczeniaku, Wojna ma swoje prawa.
- Mężczyźni pójdą do obozu, młode kobiety wywieziemy na roboty, a stare zgwałcimy i wypuścimy.
Jakiś młody chłopak prosi:
- Moja babka ma 80 lat. Nie gwałćcie jej.
Babka:
- Trzym mordę, szczeniaku, Wojna ma swoje prawa.
1624