Dowcipy o babci
Babcia zasnęła w kościele. Kiedy ksiądz na nauce poruszył temat seksu, ocknęła się i poleciała do domu. Na nauce był jej wnuczek. Po powrocie babcia się go pyta:
- Co ci ksiądz godoł o seksie?
Wnuczek odpowiada:
- Babciu, tyn seks to jest jak tako sracka.
Następnego dnia babcia miała iść na mszę do kościoła, ale ją tak przegoniło, że się spóźniła.
Ksiądz się pyta:
- Babciu, a to co? Nigdy wcześniej się nie spóźniliście, a teraz co?
Babcia tłumaczy:
- Proszę księdza, to wszystko z tego seksu. W doma dwa razy, w drodze ros, a tera zaś mi się chce.
- Co ci ksiądz godoł o seksie?
Wnuczek odpowiada:
- Babciu, tyn seks to jest jak tako sracka.
Następnego dnia babcia miała iść na mszę do kościoła, ale ją tak przegoniło, że się spóźniła.
Ksiądz się pyta:
- Babciu, a to co? Nigdy wcześniej się nie spóźniliście, a teraz co?
Babcia tłumaczy:
- Proszę księdza, to wszystko z tego seksu. W doma dwa razy, w drodze ros, a tera zaś mi się chce.
46
Dowcip #13153. Babcia zasnęła w kościele. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o babci”.
Urodziny Jasia. Dzwonek do drzwi. Otwiera sam Jaś. W drzwiach stoją kuzyn i kuzynka. Jaś woła:
- Mamo! Przyszli kuzyni!
Mam odpowiada:
- Mówi się kuzynostwo, synku, kuzynostwo.
Drugi dzwonek. W drzwiach stoją ciocia i wujek.
- Mamo, przyszli ciocia i wujek - woła Jaś.
- Mówi się wujostwo, Jasiu, wujostwo.
Kolejny dzwonek. W drzwiach stoi babcia i dziadek.
- Mamo, przyszło dziadostwo.
- Mamo! Przyszli kuzyni!
Mam odpowiada:
- Mówi się kuzynostwo, synku, kuzynostwo.
Drugi dzwonek. W drzwiach stoją ciocia i wujek.
- Mamo, przyszli ciocia i wujek - woła Jaś.
- Mówi się wujostwo, Jasiu, wujostwo.
Kolejny dzwonek. W drzwiach stoi babcia i dziadek.
- Mamo, przyszło dziadostwo.
517
Dowcip #13225. Urodziny Jasia. Dzwonek do drzwi. Otwiera sam Jaś. w kategorii: „Śmieszne kawały o babci”.
Jest piękne letnie popołudnie. Na domowym podwórzu gromadka dzieci gra w chowanego. Na zielonej ławeczce drzemie starusieńka babcia. Po minutach zabawy w chowanego brakuje tylko małego Tomka. Po upływie następnych minut chłopca nadal nie ma. Dzieci szukają wszędzie... bez skutku. Po kolejnej godzinie pojawia się Tomuś wyraźnie wkurzony i mówi:
- Psia krew! Nigdy byście mnie nie znaleźli, jakby babcia pod siebie nie narobiła!
- Psia krew! Nigdy byście mnie nie znaleźli, jakby babcia pod siebie nie narobiła!
19
Dowcip #13226. Jest piękne letnie popołudnie. w kategorii: „Dowcipy o babci”.
Do autobusu wsiada skin. Na jego widok siedząca na siedzieniu babcia podnosi się i ustępuje mu miejsca. Skin zdziwiony, ale siada i nic nie mówi. Obok stojąca kobieta pyta się babci:
- Co pani? Skinowi pani miejsca ustępuje?
- On taki biedny - mówi babcia - nie dość że po chemioterapii, to jeszcze musi chodzić w butach ortopedycznych.
- Co pani? Skinowi pani miejsca ustępuje?
- On taki biedny - mówi babcia - nie dość że po chemioterapii, to jeszcze musi chodzić w butach ortopedycznych.
110
Dowcip #13227. Do autobusu wsiada skin. w kategorii: „Kawały o babci”.
Dziś rano odbywałem podróż autobusem miejskim. Siedziałem sobie z małżonką na takim poczwórnym siedzeniu, gdzie dwie pary pasażerów siedzą na przeciw siebie. Po drugiej stronie siedział młody chłopak oraz moherowa babcia, dwunasty batalion dwudziestego drugiego pułku Moherowych Beretów ”Rydzyk, Honor i Ojczyzna”. Chłopak odebrał telefon i tak mówi:
- Aniu, będę u Ciebie dziś o dziewiętnastej. Bardzo Cię kocham. Jesteś dla mnie jedyna.
Po chwili odbiera drugi telefon:
- Cześć Basiu! Wiesz, że kocham tylko Ciebie. Wpadnę do Ciebie jutro o dwudziestej.
Moherowej babci zaczerwieniła się twarz i zbladł beret. A chłopakowi znowu dzwoni telefon:
- Cześć! Już do Ciebie jadę. Stęskniłem się za Tobą. Istniejesz dla mnie tylko Ty Staszku.
Moherowa babcia wybuchła jak bomba. Zaczęła biednego chłopaka wyzywać od zboczonych bezbożników, oraz sodomitów. Chłopak spasowiał na twarzy, ale zachował zimną krew. Odpowiedział babci:
- Przecież muszę się zabawić przed powrotem do seminarium.
- Aniu, będę u Ciebie dziś o dziewiętnastej. Bardzo Cię kocham. Jesteś dla mnie jedyna.
Po chwili odbiera drugi telefon:
- Cześć Basiu! Wiesz, że kocham tylko Ciebie. Wpadnę do Ciebie jutro o dwudziestej.
Moherowej babci zaczerwieniła się twarz i zbladł beret. A chłopakowi znowu dzwoni telefon:
- Cześć! Już do Ciebie jadę. Stęskniłem się za Tobą. Istniejesz dla mnie tylko Ty Staszku.
Moherowa babcia wybuchła jak bomba. Zaczęła biednego chłopaka wyzywać od zboczonych bezbożników, oraz sodomitów. Chłopak spasowiał na twarzy, ale zachował zimną krew. Odpowiedział babci:
- Przecież muszę się zabawić przed powrotem do seminarium.
49
Dowcip #13234. Dziś rano odbywałem podróż autobusem miejskim. w kategorii: „Kawały o babci”.
Jedzie student, Murzyn, autobusem do akademika, siedzi i czyta skrypt. Wszystkie miejsca są zajęte. Wchodzi paniusia i staje koło Murzyna. Zniecierpliwiona mówi:
- U nas tacy młodzieńcy to ustępują miejsca starszym.
Murzyn podnosi wzrok znad skryptu i odpowiada:
- A u nas taką babę to się zjada!
- U nas tacy młodzieńcy to ustępują miejsca starszym.
Murzyn podnosi wzrok znad skryptu i odpowiada:
- A u nas taką babę to się zjada!
49
Dowcip #13629. Jedzie student, Murzyn, autobusem do akademika, siedzi i czyta skrypt. w kategorii: „Śmieszne żarty o babci”.
Siedzą dwie babcie klozetowe i plotkują. Przechodzi elegancki pan i jednej z nich kłania się kapeluszem. Druga z podziwem w głosie:
- Wow! Znasz go?
- Znam. Srywa u mnie.
- Wow! Znasz go?
- Znam. Srywa u mnie.
210
Dowcip #16050. Siedzą dwie babcie klozetowe i plotkują. w kategorii: „Humor o babci”.
Dwóch chłopców spędza wigilię u dziadków. Przed pójściem spać klękają przed łóżkami, modlą się, a jeden z nich ile sił w płucach krzyczy:
- Modlę się o nowy rowerek, o nowe żołnierzyki, modlę się o nowe DVD ...
Starszy brat się go pyta:
- Dlaczego tak krzyczysz, Bóg nie jest głuchy!!!
Na to chłopiec:
- Bóg nie, ale babcia tak.
- Modlę się o nowy rowerek, o nowe żołnierzyki, modlę się o nowe DVD ...
Starszy brat się go pyta:
- Dlaczego tak krzyczysz, Bóg nie jest głuchy!!!
Na to chłopiec:
- Bóg nie, ale babcia tak.
19
Dowcip #7710. Dwóch chłopców spędza wigilię u dziadków. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o babci”.
Jasiowi zmarł dziadek. Jego babcia od tego czasu bardzo była smutna, więc Jaś postanowił ją jakoś pocieszyć i rozweselić. Wziął słoik, poszedł do parku i tam nałapał do słoja świetlików. Wraca zadowolony do domu, wieczorem zakrada się ze słoikiem do sypialni babci. Po czym otworzył słoik i wpuścił świetliki babci pod kołdrę. Za chwilę pyta:
- I co, babciu? Świecą?
- No, a jak inaczej wnusiu, skoro dziadka już nie ma.
- I co, babciu? Świecą?
- No, a jak inaczej wnusiu, skoro dziadka już nie ma.
26
Dowcip #8606. Jasiowi zmarł dziadek. w kategorii: „Śmieszne żarty o babci”.
Jasiu idzie z babcią do kościoła. No i w połowie mszy Jasiowi zachciało się kupę i siku i mówi do babci:
- Babciu, chce mi się kupę i siku.
- To wejdź za kościół.
Jasiu zrozumiał wejdź na kościół. Ksiądz w trakcie mszy, mówi:
- Boże, Boże daj nam wina!
Jasiu sika.
- Boże, Boże, daj nam chleba!
Jasiu sra.
- Boże, Boże, czego ci potrzeba?
- Papieru toaletowego proszę księdza - odpowiedział Jasiu.
- Babciu, chce mi się kupę i siku.
- To wejdź za kościół.
Jasiu zrozumiał wejdź na kościół. Ksiądz w trakcie mszy, mówi:
- Boże, Boże daj nam wina!
Jasiu sika.
- Boże, Boże, daj nam chleba!
Jasiu sra.
- Boże, Boże, czego ci potrzeba?
- Papieru toaletowego proszę księdza - odpowiedział Jasiu.
1261