Dowcipy o bójkach
Idzie zajączek przez las. Oczywiście pijany. Nagle pada na ziemię i zasypia. Zauważył to wilk, więc podchodzi i myśli,,zjem cię!”. Już ma się zabrać do jedzenia, kiedy nagle zauważa to drugi wilk.
- Słuchaj, podzielmy się tym zającem.
- Ja pierwszy go znalazłem i ja go zjem!
Zaczęli się bić. Rankiem zajączek budzi się. Rozgląda dookoła i widzi poprzewracane drzewa i dwa zdechłe wilki. Patrzy i nagle mówi:
- Cholera. Po pijaku to kiedyś cały las rozniosę!
- Słuchaj, podzielmy się tym zającem.
- Ja pierwszy go znalazłem i ja go zjem!
Zaczęli się bić. Rankiem zajączek budzi się. Rozgląda dookoła i widzi poprzewracane drzewa i dwa zdechłe wilki. Patrzy i nagle mówi:
- Cholera. Po pijaku to kiedyś cały las rozniosę!
27
Dowcip #6732. Idzie zajączek przez las. Oczywiście pijany. w kategorii: „Śmieszne kawały o bójkach”.
W Harlemie pięciu murzynów napadło i zaczęło tarmosić niemieckiego turystę. Niemiec zaczął krzyczeć:
- Nein, nein!
Przybiegło jeszcze czterech.
- Nein, nein!
Przybiegło jeszcze czterech.
212
Dowcip #7217. W Harlemie pięciu murzynów napadło i zaczęło tarmosić niemieckiego w kategorii: „Dowcipy o bójkach”.
Po kilku latach ciężkich bojów wierny rycerz powrócił do królewskiego zamku. Klęknął przed majestatem, złożył u stóp króla zakrwawiony i wyszczerbiony miecz i powiedział:
- Wasza Wysokość, przez ostatnie pięć dni wyrzynałem w pień wsie, puszczałem z dymem miasta, gwałciłem kobiety, topiłem dzieci - wszystko, by pognębić twoich wrogów na zachodzie.
- Zaraz, zaraz ... - przerwał niepewnie król. - Przecież ja nie mam żadnych wrogów na zachodzie.
- Teraz już masz.
- Wasza Wysokość, przez ostatnie pięć dni wyrzynałem w pień wsie, puszczałem z dymem miasta, gwałciłem kobiety, topiłem dzieci - wszystko, by pognębić twoich wrogów na zachodzie.
- Zaraz, zaraz ... - przerwał niepewnie król. - Przecież ja nie mam żadnych wrogów na zachodzie.
- Teraz już masz.
1036
Dowcip #7358. Po kilku latach ciężkich bojów wierny rycerz powrócił do królewskiego w kategorii: „Śmieszne żarty o bójkach”.
Druga wojna światowa. Zwiadowcy radzieccy złapali niemieckiego czołgistę. Jeniec został doprowadzony do sztabu w celu przesłuchania. Powstał jednak mały problem, gdyż nikt w dowództwie nie znał języka niemieckiego. Wtedy oficer polityczny, który skończył sześć klas przykołchozowej szkoły pod Władywostokiem i uczył się tam angielskiego, postanowił przesłuchać Niemca w tym właśnie języku. Na początek upewnił się, że wróg również zna angielski:
- Du ju spik inglisz? - zapytał.
- Yes I do - odpowiedział Niemiec.
- Łot is jor nejm? - zadał pytanie politruk.
- My name is Gerhard Schmidt - powiedział jeniec.
Oficer radziecki trzasnął go pięścią w twarz i wykrzyczał:
- Łot is jor nejm?
- My name is Gerhard Schmidt - wyjęczał przestraszony niemiecki żołnierz.
Trzask. Następny cios w twarz.
- Łot is jor nejm? - wrzasnął czerwony ze złości Rosjanin.
- My name is Gerhard Schmidt - zakrwawionymi ustami wyszeptał Niemiec.
Trzask.
- Ja się ciebie pytam ile macie czołgów.
- Du ju spik inglisz? - zapytał.
- Yes I do - odpowiedział Niemiec.
- Łot is jor nejm? - zadał pytanie politruk.
- My name is Gerhard Schmidt - powiedział jeniec.
Oficer radziecki trzasnął go pięścią w twarz i wykrzyczał:
- Łot is jor nejm?
- My name is Gerhard Schmidt - wyjęczał przestraszony niemiecki żołnierz.
Trzask. Następny cios w twarz.
- Łot is jor nejm? - wrzasnął czerwony ze złości Rosjanin.
- My name is Gerhard Schmidt - zakrwawionymi ustami wyszeptał Niemiec.
Trzask.
- Ja się ciebie pytam ile macie czołgów.
315
Dowcip #7067. Druga wojna światowa. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o bójkach”.
- Jasiu - mówi ojciec - widziałem, jak w ogródku biłeś Grzesia! Dlaczego?!
- Chciałem, żeby sobie poszedł. Już się nie będę z nim bawić.
- A nie mogłeś mu tego powiedzieć?
- Nie, bo to by było niegrzecznie.
- Chciałem, żeby sobie poszedł. Już się nie będę z nim bawić.
- A nie mogłeś mu tego powiedzieć?
- Nie, bo to by było niegrzecznie.
312
Dowcip #1517. - Jasiu - mówi ojciec - widziałem, jak w ogródku biłeś Grzesia! w kategorii: „Śmieszne kawały o bójkach”.
Na wiejskim weselu doszło do bijatyki. Wkrótce odbywa się proces sądowy.
Sędzia pyta jednego z gości obecnych na weselu:
- Niech pan opowie jak było.
- Tańczę sobie z panną młodą jeden taniec, drugi, trzeci, czwarty, piąty, zaczynamy się dobrze bawić, a tu nagle pan młody podchodzi zdenerwowany i mnie obraża. Odpaliłem mu, żeby się odwalił i tańczymy dalej. Nagle pan młody wziął zamach nogą i jak nie kopnie pannę młodą między nogi!
Sędzia:
- Uuuu... To musiało boleć!
- Jeszcze jak, panie sędzio! Trzy palce mi połamał!
Sędzia pyta jednego z gości obecnych na weselu:
- Niech pan opowie jak było.
- Tańczę sobie z panną młodą jeden taniec, drugi, trzeci, czwarty, piąty, zaczynamy się dobrze bawić, a tu nagle pan młody podchodzi zdenerwowany i mnie obraża. Odpaliłem mu, żeby się odwalił i tańczymy dalej. Nagle pan młody wziął zamach nogą i jak nie kopnie pannę młodą między nogi!
Sędzia:
- Uuuu... To musiało boleć!
- Jeszcze jak, panie sędzio! Trzy palce mi połamał!
114
Dowcip #1955. Na wiejskim weselu doszło do bijatyki. w kategorii: „Śmieszne żarty o bójkach”.
Wiadomości:
Dziś została przez policję spacyfikowana manifestacja masochistów.
Jeszcze nigdy obie strony nie miały tyle frajdy z pałowania.
Dziś została przez policję spacyfikowana manifestacja masochistów.
Jeszcze nigdy obie strony nie miały tyle frajdy z pałowania.
212
Dowcip #12292. Wiadomości w kategorii: „Śmieszne kawały o bójkach”.
Mama pyta Jasia.
- Dlaczego nie zadajesz się z Zenkiem?
- Mamo, a ty zadawała byś się z kimś kto pali, przeklina, kłamie, bierze narkotyki i napada na młodszych.
- Oczywiście, że nie synu.
- No widzisz, Zenek też nie chce.
- Dlaczego nie zadajesz się z Zenkiem?
- Mamo, a ty zadawała byś się z kimś kto pali, przeklina, kłamie, bierze narkotyki i napada na młodszych.
- Oczywiście, że nie synu.
- No widzisz, Zenek też nie chce.
05
Dowcip #26396. Mama pyta Jasia. w kategorii: „Humor o bójkach”.
Co to są ręce?
- Dwa patyki do bijatyki.
- Dwa patyki do bijatyki.
810
Dowcip #4619. Co to są ręce? w kategorii: „Humor o bójkach”.
Sędzia pyta:
- Czy świadek widział, jak oskarżeni bili się krzesłami?
- Widziałem.
- Dlaczego ich świadek nie powstrzymał?
- Nie było wolnych krzeseł, proszę Wysokiego Sądu.
- Czy świadek widział, jak oskarżeni bili się krzesłami?
- Widziałem.
- Dlaczego ich świadek nie powstrzymał?
- Nie było wolnych krzeseł, proszę Wysokiego Sądu.
24