Dowcipy o aptece
Chłopak w aptece kupuje prezerwatywy. Przebiera tam, rozmiary dobiera i po kolei wymienia różne smaki:
- Poproszę truskawkową, bananową, oooo i malinową też poproszę!
Wkurzona już mocno aptekarka:
- Panie ... Pan będziesz się kochać czy kompot gotować?
- Poproszę truskawkową, bananową, oooo i malinową też poproszę!
Wkurzona już mocno aptekarka:
- Panie ... Pan będziesz się kochać czy kompot gotować?
04
Dowcip #23210. Chłopak w aptece kupuje prezerwatywy. w kategorii: „Kawały o aptece”.
Przychodzi facet do apteki i wręcza receptę. Zakłopotana aptekarka długo ogląda ją i wytęża wzrok ponieważ na recepcie napisane jest
coś takiego:”CCNWCMKJ DMJSINS”. W końcu rezygnuje i prosi o pomoc kolegę, Pana Czesia. Ten bez zastanowienia bierze lekarstwo z szafki i podaje facetowi, na co ze zdziwieniem patrzy aptekarka. Po załatwieniu wszystkich formalności i wyjściu faceta, pyta:
- Panie Czesiu, skąd Pan wiedział co tu jest napisane?
Na to Pan Czesiu:
- A, to mój znajomy lekarz napisał ”Cześć Czesiu, nie wiem co mu kurde jest, daj mu jakiś syrop i niech spada”.
coś takiego:”CCNWCMKJ DMJSINS”. W końcu rezygnuje i prosi o pomoc kolegę, Pana Czesia. Ten bez zastanowienia bierze lekarstwo z szafki i podaje facetowi, na co ze zdziwieniem patrzy aptekarka. Po załatwieniu wszystkich formalności i wyjściu faceta, pyta:
- Panie Czesiu, skąd Pan wiedział co tu jest napisane?
Na to Pan Czesiu:
- A, to mój znajomy lekarz napisał ”Cześć Czesiu, nie wiem co mu kurde jest, daj mu jakiś syrop i niech spada”.
132
Dowcip #24144. Przychodzi facet do apteki i wręcza receptę. w kategorii: „Śmieszny humor o aptece”.
Apteka, tłum ludzi do okienka, tak, że do środka nie da rady wejść. Nagle przybiega facet z krzykiem:
- Ludzie, pomóżcie, tam człowiek! Leży, czeka, o matko! Prędko! Nie ma czasu.
Część oczekujących go przepuszcza, wchodzi do środka i dalej swoje:
- Ludzie, pomóżcie, tam człowiek! Leży, czeka, o matko! Prędko, nie ma czasu.
No to ludzie przepuszczają go dalej, i znów sytuacja się powtarza:
- Ludzie, pomóżcie, tam człowiek! Leży, czeka, o matko! Prędko, nie ma czasu!
Reszta kolejkowiczów przepuszcza go do okienka. Facet podchodzi i mówi:
- Trzy prezerwatywy proszę!
- Ludzie, pomóżcie, tam człowiek! Leży, czeka, o matko! Prędko! Nie ma czasu.
Część oczekujących go przepuszcza, wchodzi do środka i dalej swoje:
- Ludzie, pomóżcie, tam człowiek! Leży, czeka, o matko! Prędko, nie ma czasu.
No to ludzie przepuszczają go dalej, i znów sytuacja się powtarza:
- Ludzie, pomóżcie, tam człowiek! Leży, czeka, o matko! Prędko, nie ma czasu!
Reszta kolejkowiczów przepuszcza go do okienka. Facet podchodzi i mówi:
- Trzy prezerwatywy proszę!
03
Dowcip #16965. Apteka, tłum ludzi do okienka, tak, że do środka nie da rady wejść. w kategorii: „Żarty o aptece”.
Jasio wbiega do apteki. Tu jak zwykle duża kolejka. Staje na końcu i zaczyna mruczeć pod nosem:
- A ona tam leży i czeka.
Powtarza to coraz głośniej, aż ludzie się zirytowali i przepuścili go. Jasio przepycha się do okienka i mówi do sprzedawczyni:
- Poproszę o paczkę prezerwatyw.
- A ona tam leży i czeka.
Powtarza to coraz głośniej, aż ludzie się zirytowali i przepuścili go. Jasio przepycha się do okienka i mówi do sprzedawczyni:
- Poproszę o paczkę prezerwatyw.
29
Dowcip #12640. Jasio wbiega do apteki. Tu jak zwykle duża kolejka. w kategorii: „Śmieszne kawały o aptece”.
W aptece rozlega się przeraźliwy wybuch. Z zaplecza wychodzi aptekarz w poszarpanej koszuli i z twarzą usmarowaną sadzą.
- Proszę pana, - mówi do stojącego za ladą klienta. - niech pan zaniesie tę receptę z powrotem lekarzowi i powie mu, aby napisał ją na maszynie.
- Proszę pana, - mówi do stojącego za ladą klienta. - niech pan zaniesie tę receptę z powrotem lekarzowi i powie mu, aby napisał ją na maszynie.
27
Dowcip #10073. W aptece rozlega się przeraźliwy wybuch. w kategorii: „Kawały o aptece”.
Pewna blondynka kupiła sobie w aptece podpaski. Chwilę po wyjściu zauważyła jednak, że opakowanie jest podobne lecz rodzaj nie zgadza się z tymi, które zawsze stosuje. Wraca do apteki i pyta:
- Czy może mi pan wymienić?
Młody farmaceuta, zaczerwieniony po uszy odpowiada:
- Pani wybaczy ale nigdy tego jeszcze nie robiłem!
- Czy może mi pan wymienić?
Młody farmaceuta, zaczerwieniony po uszy odpowiada:
- Pani wybaczy ale nigdy tego jeszcze nie robiłem!
112
Dowcip #3992. Pewna blondynka kupiła sobie w aptece podpaski. w kategorii: „Śmieszne kawały o aptece”.
- A pan co chciał? - pyta aptekarka.
- Przepraszam, trutkę na szczury, - mówi Masztalski - pilnie potrzebuję.
- A ma pan receptę?
- Nie mam.
- A po co panu ta trutka?
- Na teściową.
- Na teściową czy na szczury, - śmieje się aptekarka - niestety, musi być recepta.
Na to Masztalski wyjmując portfel:
- A zdjęcie nie wystarczy?
- Przepraszam, trutkę na szczury, - mówi Masztalski - pilnie potrzebuję.
- A ma pan receptę?
- Nie mam.
- A po co panu ta trutka?
- Na teściową.
- Na teściową czy na szczury, - śmieje się aptekarka - niestety, musi być recepta.
Na to Masztalski wyjmując portfel:
- A zdjęcie nie wystarczy?
04
Dowcip #15957. - A pan co chciał? - pyta aptekarka. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o aptece”.
Przychodzi Baca do apteki.
- Poproszę maść z jodu!
- Z jodem? - pyta stażysta.
- Nie, z jodu żmii!
- Poproszę maść z jodu!
- Z jodem? - pyta stażysta.
- Nie, z jodu żmii!
74
Dowcip #29080. Przychodzi Baca do apteki. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o aptece”.
Dlaczego blondynka przechodzi na paluszkach obok apteki?
- Ponieważ nie chce zbudzić tabletek nasennych.
- Ponieważ nie chce zbudzić tabletek nasennych.
24
Dowcip #10570. Dlaczego blondynka przechodzi na paluszkach obok apteki? w kategorii: „Śmieszny humor o aptece”.
Przychodzi stara babcia do apteki i mówi.
- Poproszę dwieście prezerwatyw.
Farmaceutka patrzy na nią, ale jej podała cały karton kondomów. W pewnym momencie nie wytrzymuje i pyta:
- Przepraszam bardzo, ale po co pani te prezerwatywy?
A babcia odpowiada.
- A no telewizor mi się popsuł, przyszedł majster i powiedział żebym kupiła bezpieczniki, bo będzie dużo pieprzenia.
- Poproszę dwieście prezerwatyw.
Farmaceutka patrzy na nią, ale jej podała cały karton kondomów. W pewnym momencie nie wytrzymuje i pyta:
- Przepraszam bardzo, ale po co pani te prezerwatywy?
A babcia odpowiada.
- A no telewizor mi się popsuł, przyszedł majster i powiedział żebym kupiła bezpieczniki, bo będzie dużo pieprzenia.
311