Dowcipy o antykoncepcji
Przychodzi osiemnastoletnia dziewczyna do apteki i mówi:
- Poproszę środki antykoncepcyjne.
- Jakie? - pyta się sprzedawczyni.
- No dowcipne, koleżanka mi mówiła, że są doustne i dowcipne.
- Poproszę środki antykoncepcyjne.
- Jakie? - pyta się sprzedawczyni.
- No dowcipne, koleżanka mi mówiła, że są doustne i dowcipne.
417
Dowcip #25324. Przychodzi osiemnastoletnia dziewczyna do apteki i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o antykoncepcji”.
Mąż Sue był zawodowym żołnierzem i pojechał na misję do Bośni. Był już tam od ponad pół roku, gdy nadszedł czas na ginekologiczne badania okresowe Sue. Sue poszła do lekarza, doktorek zbadał i zadał rutynowe pytanie:
- Czy używa pani jakiegoś środka antykoncepcyjnego?
- Tak, jednego, ale bardzo skutecznego.
- Doprawdy? A jak się nazywa ten cudowny środek?
- Ocean Atlantycki.
- Czy używa pani jakiegoś środka antykoncepcyjnego?
- Tak, jednego, ale bardzo skutecznego.
- Doprawdy? A jak się nazywa ten cudowny środek?
- Ocean Atlantycki.
127
Dowcip #26790. Mąż Sue był zawodowym żołnierzem i pojechał na misję do Bośni. w kategorii: „Kawały o antykoncepcji”.
Jaki jest najlepszy środek antykoncepcyjny?
- Środek dupy.
- Środek dupy.
715
Dowcip #23950. Jaki jest najlepszy środek antykoncepcyjny? w kategorii: „Żarty o antykoncepcji”.
Jaki jest najlepszy środek antykoncepcyjny?
- Wódka z piaskiem: jak się plemniki spiją, to się kamieniami pozabijają.
- Wódka z piaskiem: jak się plemniki spiją, to się kamieniami pozabijają.
39
Dowcip #23611. Jaki jest najlepszy środek antykoncepcyjny? w kategorii: „Humor o antykoncepcji”.
Do Białki Tatrzańskiej przyjechała ekipa telewizyjna nagrać reportaż o antykoncepcji wśród górali. Wchodzą do pierwszej chałupy:
- Pochwalony! Ile macie Państwo dzieci?
- Dwanaście - odpowiada gaździna.
- A to dziękujemy.
Idą do drugiej chałupy.
- Pochwalony! Ile Państwo macie dzieci?
- Cosik... czternoście.
- A to dziękujemy.
W następnych chałupach ekipa dowiedziała się, że wszędzie jest podobnie...
- Oj chłopaki, nie zrobimy tu dzisiaj reportażu, wracamy do Warszawy, tylko w tej chałupie ostatniej poprosimy o wodę bo gorąco.
Pukają do ostatniej chałupy. Otwiera gaździna - kobieta ogromna... 190 cm wzrostu. Ekipa dostała wody i już miała wychodzić, ale jeden z operatorów z rozpędu zapytał:
- Przepraszam Panią, przy okazji zapytam, ile macie dzieci?
- Dwoje - odpowiada gaździna.
Ekipa szybko rozłożyła sprzęt i zaczęli nagrywać wywiad.
- Proszę nam powiedzieć, jakich środków antykoncepcyjnych Państwo używacie skoro macie tylko dwoje dzieci?
- No jak tu wom powiedzieć... - mówi Gażdzina - No wicie, jo jestem wysoka baba, a mój stary o głowę mniejsy, a lubimy kochać się na stojący. Stary wchodzi na gorcek obrócony do góry nogami i tak się kochomy, kochomy... a jak łobace, ze stary mo ocy montne, to mu ten gorcek nogom wykopuję i jus!
- Pochwalony! Ile macie Państwo dzieci?
- Dwanaście - odpowiada gaździna.
- A to dziękujemy.
Idą do drugiej chałupy.
- Pochwalony! Ile Państwo macie dzieci?
- Cosik... czternoście.
- A to dziękujemy.
W następnych chałupach ekipa dowiedziała się, że wszędzie jest podobnie...
- Oj chłopaki, nie zrobimy tu dzisiaj reportażu, wracamy do Warszawy, tylko w tej chałupie ostatniej poprosimy o wodę bo gorąco.
Pukają do ostatniej chałupy. Otwiera gaździna - kobieta ogromna... 190 cm wzrostu. Ekipa dostała wody i już miała wychodzić, ale jeden z operatorów z rozpędu zapytał:
- Przepraszam Panią, przy okazji zapytam, ile macie dzieci?
- Dwoje - odpowiada gaździna.
Ekipa szybko rozłożyła sprzęt i zaczęli nagrywać wywiad.
- Proszę nam powiedzieć, jakich środków antykoncepcyjnych Państwo używacie skoro macie tylko dwoje dzieci?
- No jak tu wom powiedzieć... - mówi Gażdzina - No wicie, jo jestem wysoka baba, a mój stary o głowę mniejsy, a lubimy kochać się na stojący. Stary wchodzi na gorcek obrócony do góry nogami i tak się kochomy, kochomy... a jak łobace, ze stary mo ocy montne, to mu ten gorcek nogom wykopuję i jus!
59
Dowcip #17058. Do Białki Tatrzańskiej przyjechała ekipa telewizyjna nagrać reportaż w kategorii: „Śmieszny humor o antykoncepcji”.
Zepsuł się kobiecie samochód na drodze, prosi o pomoc przechodzących górali. Górale naprawili, ale gdy chciała im zapłacić okazało się, że górale wolą zapłatę w naturze. Nie bardzo się to jej podobało, ale co miała zrobić. Poprosiła ich tylko żeby założyli prezerwatywy bo nie chce zajść w ciążę. Górale się zgodzili.
Na następny dzień spotykają się w knajpie wioskowej i jeden mówi:
- Josiek, zależny nom na tym zeby nie zasła w ciąże?
- Ni.
- No to sciągamy te gumki!
Na następny dzień spotykają się w knajpie wioskowej i jeden mówi:
- Josiek, zależny nom na tym zeby nie zasła w ciąże?
- Ni.
- No to sciągamy te gumki!
517
Dowcip #817. Zepsuł się kobiecie samochód na drodze w kategorii: „Śmieszne żarty o antykoncepcji”.
Przychodzi osiemnastoletnia dziewczyna do apteki i mówi:
- Poproszę dowcipne środki antykoncepcyjne.
- Jakie? - pyta się sprzedawczyni.
- No dowcipne. - odpowiada dziewczyna - Koleżanka mi mówiła, Że środki antykoncepcyjne dzieli się na doustne i dowcipne.
- Poproszę dowcipne środki antykoncepcyjne.
- Jakie? - pyta się sprzedawczyni.
- No dowcipne. - odpowiada dziewczyna - Koleżanka mi mówiła, Że środki antykoncepcyjne dzieli się na doustne i dowcipne.
14
Dowcip #17581. Przychodzi osiemnastoletnia dziewczyna do apteki i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o antykoncepcji”.
Przychodzi dziewięćdziesięcioletnia babcia do ginekologa i mówi:
- Panie doktorze mam okres.
Lekarz patrzy na babcie i mówi:
- To nie możliwe.
Babcia się upiera, że ma. Lekarz do babci:
- Niech pani się rozbierze i wejdzie na kozetkę.
Lekarz ją bada, bada i mówi:
- Babciu to nie okres.
- Jak to?
- To rdza ze spirali.
- Panie doktorze mam okres.
Lekarz patrzy na babcie i mówi:
- To nie możliwe.
Babcia się upiera, że ma. Lekarz do babci:
- Niech pani się rozbierze i wejdzie na kozetkę.
Lekarz ją bada, bada i mówi:
- Babciu to nie okres.
- Jak to?
- To rdza ze spirali.
913
Dowcip #13230. Przychodzi dziewięćdziesięcioletnia babcia do ginekologa i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o antykoncepcji”.
Przychodzi facet do lekarza z piątką dzieci i pyta:
- Co muszę zrobić, żeby nie mieć więcej dzieci?
Lekarz odpowiada:
- Są różne sposoby prezerwatywy, tabletki, i trzeba szybko wyciągnąć.
Po trzech latach przychodzi ponownie i mówi:
- Jakoś te pana sposoby nie zadziałały.
Facet zaczyna przedstawiać swoje dzieci:
- Iwonka z pękniętego kondomka, Mietek z przeterminowanych tabletek, Walenty za późno wyjęty!
- Co muszę zrobić, żeby nie mieć więcej dzieci?
Lekarz odpowiada:
- Są różne sposoby prezerwatywy, tabletki, i trzeba szybko wyciągnąć.
Po trzech latach przychodzi ponownie i mówi:
- Jakoś te pana sposoby nie zadziałały.
Facet zaczyna przedstawiać swoje dzieci:
- Iwonka z pękniętego kondomka, Mietek z przeterminowanych tabletek, Walenty za późno wyjęty!
1019
Dowcip #9368. Przychodzi facet do lekarza z piątką dzieci i pyta w kategorii: „Śmieszne żarty o antykoncepcji”.
Lekarz pyta się blondynki:
- Jakie środki antykoncepcyjne pani stosuje?
Blondynka:
- Czasami zakładam majtki.
- Jakie środki antykoncepcyjne pani stosuje?
Blondynka:
- Czasami zakładam majtki.
58