Dowcipy o Wąchocku
Dlaczego na liniach wysokiego napięcia do Wąchocka druty wymienia się na kolczasty?
- Bo Wąchock leży na górce i po zwykłych prąd się ślizgał.
- Bo Wąchock leży na górce i po zwykłych prąd się ślizgał.
28
Dowcip #6997. Dlaczego na liniach wysokiego napięcia do Wąchocka druty wymienia się w kategorii: „Śmieszny humor o Wąchocku”.
Dlaczego w kościele w Wąchocku wykopano pięciometrowy dół pod dzwonnicą?
- Bo sznur był za długi.
- Bo sznur był za długi.
48
Dowcip #7005. Dlaczego w kościele w Wąchocku wykopano pięciometrowy dół pod w kategorii: „Kawały o Wąchocku”.
Dlaczego kiedy uruchamiano linię do Wąchocka, to autobus przyjechał w piątek, a odjechał w poniedziałek?
- Bo sołtys uczył chamstwo jak się wsiada i wysiada.
- Bo sołtys uczył chamstwo jak się wsiada i wysiada.
419
Dowcip #886. Dlaczego kiedy uruchamiano linię do Wąchocka w kategorii: „Kawały o Wąchocku”.
Czy wiecie dlaczego w tym roku w Wąchocku były łatwiejsze tematy maturalne?
- Ponieważ zdawała córka sołtysa.
A wiecie dlaczego w przyszłym roku będą jeszcze łatwiejsze?
- Bo nie zdała.
- Ponieważ zdawała córka sołtysa.
A wiecie dlaczego w przyszłym roku będą jeszcze łatwiejsze?
- Bo nie zdała.
114
Dowcip #2957. Czy wiecie dlaczego w tym roku w Wąchocku były łatwiejsze tematy w kategorii: „Kawały o Wąchocku”.
A dlaczego w lesie koło Wąchocka jest dziura o głębokości półtora metra?
- Bo córka sołtysa potrzebowała fotografie do paszportu.
A dlaczego obok jest jeszcze dziewięć takich dziur?
- Bo od razu zrobiła dziesięć sztuk.
- Bo córka sołtysa potrzebowała fotografie do paszportu.
A dlaczego obok jest jeszcze dziewięć takich dziur?
- Bo od razu zrobiła dziesięć sztuk.
49
Dowcip #2962. A dlaczego w lesie koło Wąchocka jest dziura o głębokości półtora w kategorii: „Żarty o Wąchocku”.
Dlaczego kiedy autobus zatrzymuje się w Wąchocku otwiera tylko środkowe drzwi?
- Bo przednie i tylne to już nie Wąchock.
- Bo przednie i tylne to już nie Wąchock.
28
Dowcip #2966. Dlaczego kiedy autobus zatrzymuje się w Wąchocku otwiera tylko w kategorii: „Śmieszny humor o Wąchocku”.
Wchodzi facet na dyskotekę w Wąchocku. Przy wejściu zatrzymuje go ochroniarz i pyta:
- Ma pan pistolet?
- Nie.
- A może ma pan nóż?
- Nie.
- Siekierę?
- Nie.
- Kastecik?
- Nie, nie mam nic.
Ochroniarz rozbija o schodek butelkę, daje mu ją i mówi:
- Ja pierdziele, to niech chociaż to pan weźmie ...
- Ma pan pistolet?
- Nie.
- A może ma pan nóż?
- Nie.
- Siekierę?
- Nie.
- Kastecik?
- Nie, nie mam nic.
Ochroniarz rozbija o schodek butelkę, daje mu ją i mówi:
- Ja pierdziele, to niech chociaż to pan weźmie ...
110
Dowcip #7567. Wchodzi facet na dyskotekę w Wąchocku. w kategorii: „Kawały o Wąchocku”.
Jest pierwsza w nocy. Mieszkańca Wąchocka budzi pukanie do drzwi. Otwiera, a gość mówi:
- Przepraszam, że pana budzę ...
- Nie ma sprawy i tak musiałem wstać bo ktoś pukał.
- Przepraszam, że pana budzę ...
- Nie ma sprawy i tak musiałem wstać bo ktoś pukał.
110
Dowcip #3091. Jest pierwsza w nocy. Mieszkańca Wąchocka budzi pukanie do drzwi. w kategorii: „Dowcipy o Wąchocku”.
Rankiem z ogrodu słychać krzyki:
- Zielonym do góry, zielonym do góry!
To mieszkańcy Wąchocka kładą murawę.
- Zielonym do góry, zielonym do góry!
To mieszkańcy Wąchocka kładą murawę.
18
Dowcip #4344. Rankiem z ogrodu słychać krzyki w kategorii: „Dowcipy o Wąchocku”.
Uczeń pyta sołtysa Wąchocka:
- A co to jest czasoprzestrzeń?
Sołtys wskazuje na drzewo:
- To jakbym Ci kazał kopać od tego drzewa, do piątej rano.
- A co to jest czasoprzestrzeń?
Sołtys wskazuje na drzewo:
- To jakbym Ci kazał kopać od tego drzewa, do piątej rano.
39