Dowcipy o Kowalskim
Kowalska mówi do męża:
- Skocz do sklepu i kup pół litra oleju.
Po jakimś czasie Kowalski wraca. Żona pyta:
- Kupiłeś?
- Pół litra kupiłem, ale na olej już nie wystarczyło.
- Skocz do sklepu i kup pół litra oleju.
Po jakimś czasie Kowalski wraca. Żona pyta:
- Kupiłeś?
- Pół litra kupiłem, ale na olej już nie wystarczyło.
29
Dowcip #8325. Kowalska mówi do męża w kategorii: „Humor o Kowalskim”.
Żona mówi do Kowalskiego:
- Musisz wreszcie wybrać: albo ja albo piwo.
- A ile byłoby tego piwa?
- Musisz wreszcie wybrać: albo ja albo piwo.
- A ile byłoby tego piwa?
213
Dowcip #8362. Żona mówi do Kowalskiego w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Kowalskim”.
Rozmawia dwóch znajomych:
- Kowalski z żoną wreszcie doszli do porozumienia.
- Co ich pogodziło?
- Zdecydowali się na rozwód.
- Kowalski z żoną wreszcie doszli do porozumienia.
- Co ich pogodziło?
- Zdecydowali się na rozwód.
411
Dowcip #8416. Rozmawia dwóch znajomych w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Kowalskim”.
Kowalski opowiada kolegom:
- Wczoraj jak wróciłem z roboty, to się tak pokłóciłem z żoną, jak jeszcze chyba nigdy!
- I co?! I co?!
- Przyszła do mnie na kolanach!
- Tak?! I co powiedziała?!
- Wyłaź spod łóżka, tchórzu!
- Wczoraj jak wróciłem z roboty, to się tak pokłóciłem z żoną, jak jeszcze chyba nigdy!
- I co?! I co?!
- Przyszła do mnie na kolanach!
- Tak?! I co powiedziała?!
- Wyłaź spod łóżka, tchórzu!
49
Dowcip #8417. Kowalski opowiada kolegom w kategorii: „Śmieszny humor o Kowalskim”.
Kowalska mówi do Kowalskiego:
- Skoro chciałeś stuletnie wino, to myślałam, że dwutygodniowy schabowy nie zrobi ci różnicy!
- Skoro chciałeś stuletnie wino, to myślałam, że dwutygodniowy schabowy nie zrobi ci różnicy!
39
Dowcip #8418. Kowalska mówi do Kowalskiego w kategorii: „Śmieszne żarty o Kowalskim”.
Kowalscy strasznie się pokłócili. Po południu Kowalski dzwoni z pracy i pyta:
- Co będzie dziś na kolację?
- Trucizna - lodowatym głosem odpowiada żona.
- To świetnie się składa! Przygotuj tylko dla siebie, bo ja mam dziś służbową kolację na mieście.
- Co będzie dziś na kolację?
- Trucizna - lodowatym głosem odpowiada żona.
- To świetnie się składa! Przygotuj tylko dla siebie, bo ja mam dziś służbową kolację na mieście.
416
Dowcip #8422. Kowalscy strasznie się pokłócili. w kategorii: „Humor o Kowalskim”.
Żona zmusiła Kowalskiego do przysięgi:
- Tu klękaj i przysięgaj, że już więcej pić nie będziesz.
- Klęczy Kowalski i przysięga:
- Już więcej pić nie będę, ale mniej też nie.
- Tu klękaj i przysięgaj, że już więcej pić nie będziesz.
- Klęczy Kowalski i przysięga:
- Już więcej pić nie będę, ale mniej też nie.
513
Dowcip #8428. Żona zmusiła Kowalskiego do przysięgi w kategorii: „Dowcipy o Kowalskim”.
Badania socjologiczne. Ankieter wypytuje Kowalską:
- Co robi pani mąż?
- Jak to co?! Robi to, co mu każę!
- Co robi pani mąż?
- Jak to co?! Robi to, co mu każę!
35
Dowcip #8449. Badania socjologiczne. w kategorii: „Humor o Kowalskim”.
Do drzwi Kowalskiego nieśmiało puka sąsiad:
- Czy odrobił pan już zadanie domowe swojego syna Jasia?
- Tak, właśnie skończyłem.
- A da pan odpisać?
- Czy odrobił pan już zadanie domowe swojego syna Jasia?
- Tak, właśnie skończyłem.
- A da pan odpisać?
36
Dowcip #8586. Do drzwi Kowalskiego nieśmiało puka sąsiad w kategorii: „Śmieszne żarty o Kowalskim”.
Tata Jasia jest słynnym lekarzem. Jaś zawsze przedstawia się:
- Jestem synkiem doktora Kowalskiego.
Mama stwierdziła, że to nieładnie się tak chwalić i mówi:
- Wiesz Jasiu, nie mów, że jesteś synem doktora Kowalskiego. Przedstawiaj się po prostu jako Jaś Kowalski.
Kilka dni później jeden z pacjentów spotkał Jasia na ulicy. Pogłaskał go po głowie i pyta:
- To ty jesteś synkiem doktora Kowalskiego?
- Zawsze tak twierdziłem - odpowiada Jaś. - Ale mama mówi, że nie.
- Jestem synkiem doktora Kowalskiego.
Mama stwierdziła, że to nieładnie się tak chwalić i mówi:
- Wiesz Jasiu, nie mów, że jesteś synem doktora Kowalskiego. Przedstawiaj się po prostu jako Jaś Kowalski.
Kilka dni później jeden z pacjentów spotkał Jasia na ulicy. Pogłaskał go po głowie i pyta:
- To ty jesteś synkiem doktora Kowalskiego?
- Zawsze tak twierdziłem - odpowiada Jaś. - Ale mama mówi, że nie.
28