Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o Jasiu


Jasiu wziął pudełko zapałek. Zapala, zapala i dopiero siódmą zapałkę udało mu się zapalić.
- No nareszcie, - mruczy do siebie - jedna dobra! Zostawię ją sobie na jutro na rozpałkę.
15

Dowcip #25494. Jasiu wziął pudełko zapałek. w kategorii: „Śmieszne kawały o Jasiu”.

Mama poprosiła Jasia, żeby poszedł na zakupy. Dała mu listę i dodała, że ma wziąć też siostrę. No to idą na te zakupy. Wracając z zakupów siostra wpadła do studzienki. Jasiu wrócił sam do domu. Mama się pyta:
- Gdzie jest siostra?
- Wpadła do studni.
- Czemu jej nie pomogłeś?
- Czemu tego nie napisałaś na liście?
617

Dowcip #25547. Mama poprosiła Jasia, żeby poszedł na zakupy. w kategorii: „Śmieszne kawały o Jasiu”.

Jasio przez długi czas nie odzywał się do rodziców. W końcu pewnego dnia przy obiedzie powiedział:
- A gdzie kompot?
Rodzice na to:
- O Jasiu nareszcie się odezwałeś! Czemu tak długo milczałeś?
- Bo był kompot.
19

Dowcip #25667. Jasio przez długi czas nie odzywał się do rodziców. w kategorii: „Kawały o Jasiu”.

Jasiu nie chciał czytać żadnych książek o tematyce religijnej. Aż tu nagle przychodzi do księdza.
- Czytałem ciekawą książkę o tematyce religijnej.
- Naprawdę? Jaki tytuł!?
- Mitologia grecka!
1145

Dowcip #24990. Jasiu nie chciał czytać żadnych książek o tematyce religijnej. w kategorii: „Śmieszny humor o Jasiu”.

Nauczycielka Jasia ma imieniny. Każdy daje jej jakiś prezent. Henio daje pani duży bukiet czerwonych róż, a Zosia czekoladki. W końcu przychodzi kolej Jasia. Podchodzi do pani i daje jej pudełko. Coś z niego wycieka, Pani to zlizuje i pyta się Jasia:
- Jasiu, czy to włoski szampan.
- Nie.
- A może francuskie wino.
- Nie.
- To co to jest?
- Świnka morska.
61

Dowcip #25024. Nauczycielka Jasia ma imieniny. Każdy daje jej jakiś prezent. w kategorii: „Kawały o Jasiu”.

Siedzi Jasiu na krawężniku i beczy. Łzy mu ciurkiem lecą przez palce. Przechodzi jakiś dziadek i pyta:
- Synku, czemu płaczesz?
Jasiu na to:
- Płaczę, bo nie mogę robić tych rzeczy, które robią starsi chłopcy ...
Dziadek usiadł obok niego i też zaczął płakać ...
18

Dowcip #24900. Siedzi Jasiu na krawężniku i beczy. Łzy mu ciurkiem lecą przez palce. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Jasiu”.

Rodzice Jasia mieli poważny problem z synem. Podczas, gdy cała rodzina z przekonaniem chodziła na niedzielne msze, Jasio twierdził zawzięcie, że Boga nie ma! Zdesperowani rodzice zabrali go do księdza, aby ten przemówił mu do rozumu. No to ksiądz się go pyta:
- Jasiu, dlaczego nie wierzysz w Boga?
- Bo go nie ma.
- Ależ Jasiu, Bóg jest wszędzie ...
- Gdzie bym nie spojrzał?
- Dokładnie! - krzyczy uradowany ksiądz.
- A u Kowalskich w piwnicy?
- Też jest!
- A takiego wała! Kowalscy nie mają piwnicy!
35

Dowcip #24751. Rodzice Jasia mieli poważny problem z synem. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Jasiu”.

Jasio miał dziesięć lat i był bardzo ciekawski. Słyszał od starszych kolegów trochę o ”zalotach” i chciał wiedzieć jak to jest i jak to się robi. Co robi mały chłopiec żeby się takich rzeczy dowiedzieć? Idzie do mamusi! A więc Jasio poszedł do mamy. Mamusia się trochę zakłopotała i zamiast wyjaśnić, nakazała Jasiowi, żeby schował się za zasłoną w pokoju siostry w celu podglądania jej ze swoim chłopakiem. Tak też Jasio zrobił. Następnego ranka opowiada wszystko mamie:
- Siostra i jej chłopak usiedli rozmawiając przez chwilę. Po czym on zgasił większość świateł i zostawił tylko jedną nocną lampkę. Zaczął ją całować i obściskiwać. Zauważyłem, że siostra musiała być chora, bo jej twarz zrobiła się taka śmieszna. On też musiał to wyczuć, bo wsadził jej rękę pod bluzkę w celu znalezienia jej serca ... Tak jak lekarze to robią na badaniu, ale on nie był taki zdolny jak lekarz, bo miał problemy ze znalezieniem tego serca. Wydaje mi się, że on też był chory, bo wkrótce zaczęli obydwoje dyszeć i zaczynało im brakować tchu. Druga ręka musiała mu zmarznąć, ponieważ włożył jej ją pod sukienkę. Wtedy siostra poczuła się gorzej i zaczęła jęczeć, wzdychać, skręcać się i ślizgać tam i z powrotem na kanapie. I tu zaczęła się jej gorączka. Wiem, że to była gorączka, ponieważ powiedziała mu, że jest napalona. W końcu dowiedziałem się, co spowodowało, że byli tacy chorzy, wielki węgorz dostał mu się jakoś do spodni. Nagle wyskoczył ze spodni i stał tak długi na dwadzieścia pięć centymetrów. Kiedy siostra to zobaczyła naprawdę się wystraszyła, oczy zrobiły się jej wielkie, a usta otworzyły. Mówiła, że to największy jakiego widziała ... Powinienem jej powiedzieć o tych, jakie łapaliśmy z tatą nad jeziorem, te to dopiero były duże, ale wracając do nich ... Siostra była bardzo dzielna rzuciła się na węgorza i próbowała odgryźć mu głowę ... Potem złapała go w dwie ręce i trzymała mocno kiedy on wyciągnął pysk z worka i zaczęła ślizgać ręka po jego głowie tam i z powrotem, żeby powstrzymać go przed ugryzieniem. Potem siostra położyła się na plecach i rozłożyła nogi, aby móc go ścisnąć, chłopak jej pomagał i położył się na węgorzu. Wtedy dopiero zaczęła się walka. Siostra zaczęła jęczeć i piszczeć, a jej chłopak o mało co nie rozwalił kanapy. Podejrzewam, że chcieli zabić go przez ściśnięcie między nimi ... Po chwili pewni, że zabili węgorza przestali się ruszać i głośno wzdychali. Chłopak był pewien, że zabili węgorza, bo wisiał taki wiotki, a reszta jego wnętrzności wisiała na zewnątrz. Siostra i jej chłopak byli już trochę zmęczeni walką, ale powrócili do zalotów. On zaczął ją znowu całować ... itd, aż tu nagle okazało się, że węgorz żyje! Szybko się podniósł i zaczęli walkę na nowo. Podejrzewam, że węgorze mają dziewięć żyć tak jak koty ... Tym razem siostra próbowała go zabić przez siadanie na nim. Po trzydziestu pięciu minutach ciężkiej walki w końcu zabili węgorza. Jestem tego pewien, bo widziałem jak chłopak siostry ściągnął z niego skórę i wyrzucił do śmietnika ...
Mama zemdlała ...
122

Dowcip #24585. Jasio miał dziesięć lat i był bardzo ciekawski. w kategorii: „Śmieszny humor o Jasiu”.

Nauczycielka w trzeciej klasie pyta dzieci kim chciałyby być. Jasiu powiedział, że seksuologiem.
- Ależ Jasiu, Ty nawet nie rozumiesz co to znaczy!
- Rozumiem. Seksuolog np. leczy obsesje seksualne.
- Tego tym bardziej nie rozumiesz!
- To wytłumaczę pani na przykładzie: Idą ulicą trzy panie i jedzą lody. Jedna liże loda, druga gryzie loda, trzecia ssie loda. Jak zgadnąć, która jest mężatką?
- Jasiu! Do dyrektora!
Jasiu w drzwiach z ręką na klamce:
- Proszę pani, najłatwiej po obrączce. A to, co pani chodzi po głowie, to są właśnie obsesje seksualne.
115

Dowcip #24667. Nauczycielka w trzeciej klasie pyta dzieci kim chciałyby być. w kategorii: „Dowcipy o Jasiu”.

Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem. Historyjki mieli opowiedzieć dzieciom ich rodzice. Następnego dnia dzieci po kolei opowiadają. Pierwsza jest Małgosia:
- Moja mamusia i tatuś hodują kury na mięso. Kiedyś kupiliśmy dużo piskląt, rodzice już liczyli ile zarobią, ale większość zdechła.
- Dobrze Małgosiu, a jaki z tego morał?
- Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną,tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
Następny Mareczek:
- Moi rodzice mają wylęgarnie kurcząt. Kiedyś kury zniosły dużo jaj, rodzice już liczyli ile zarobią, ale z większości wykluły się koguty.
- Dobrze Mareczku, a jaki z tego morał?
- Nie z każdego jajka wylęga się kura, tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
No i wreszcie opowiada Jasio:
- Ojciec to mnie tak pedział: Kiedyś dziadek Staszek w czasie wojny był cichociemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polską. Miał przy sobie tylko mundur, sten’a, sto nabojów, nóż i butelkę szkockiej whisky. Pięćdziesiąt metrów nad ziemią zauważył, że leci w środek niemieckiego garnizonu. Niemcy już go wypatrzyli, więc dziadek Staszek wychlał całą whisky na raz, żeby się nie stłukła, odpiął spadochron i spadł z dwadzieścia metrów w sam środek niemieckiego garnizonu. I tu dawaj! Pandemonium! Dziadek Staszek pruje ze sten’a! Niemcy walą się na ziemię jak afgańskie domki! Juchy więcej niż na filmach z gubernatorem Arnoldem. Z osiemdziesięciu ubił i jak skończyły mu się pestki, wyjął nóż i kosi Niemców jak Boryna zboże. Na trzydziestym klinga poszła, pozostałych dziadek zarąbał z buta i uciekł.
W klasie konsternacja. Pani ostrożnie pyta się:
- Śliczna historyjka dziecko, ale jaki z tego morał?
- Też się taty pytałem, a on na to: ”Nie wkurzaj dziadka Staszka jak se popije”.
119

Dowcip #24074. Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem. w kategorii: „Śmieszne żarty o Jasiu”.

Śmieszne żarty o JasiuŻarty o JasiuŚmieszny humor o JasiuHumor o JasiuŚmieszne dowcipy o JasiuKawały o JasiuŚmieszne kawały o JasiuDowcipy o Jasiu




Przydatne zasoby» Bezpłatne ogłoszenia sprzedaży nieruchomości» Motocykle darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Słownik do krzyżówek» Słownik rymów imiona» Wyliczanki dla dzieci» Słownik odmiany wyrazów» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych» Następna zmiana czasu» Tłumacz alfabetu Morse'a» Stopniowanie przysłówków» Niania» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych» Zagadki edukacyjne dla dzieci z odpowiedziami
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost