Dowcipy o Jasiu
Mama mówi do taty:
- Porozmawiaj z Jasiem, bo ma słabe oceny.
Ojciec woła Jasia, Jasiu przychodzi, a ojciec wyjmuje piwo:
- Może się napijesz?
- Tato, przecież wiesz, że nie piję.
- Bierz.
Jasiu bierze. Po chwili ojciec wyjmuje fajki.
- Masz, zapal se.
- Ale tato, ja nie palę.
- Bierz.
Ojciec wyjmuje Playboya:
- Masz, oglądaj.
- Ale tato.
- Bierz.
Jasiu bierze, ogląda, po kilku minutach już sam sięga po papierosa i pyta się:
- Hej, tato? No kurcze i kto to wszystko dupczy?
- Prymusi, synu. Prymusi.
- Porozmawiaj z Jasiem, bo ma słabe oceny.
Ojciec woła Jasia, Jasiu przychodzi, a ojciec wyjmuje piwo:
- Może się napijesz?
- Tato, przecież wiesz, że nie piję.
- Bierz.
Jasiu bierze. Po chwili ojciec wyjmuje fajki.
- Masz, zapal se.
- Ale tato, ja nie palę.
- Bierz.
Ojciec wyjmuje Playboya:
- Masz, oglądaj.
- Ale tato.
- Bierz.
Jasiu bierze, ogląda, po kilku minutach już sam sięga po papierosa i pyta się:
- Hej, tato? No kurcze i kto to wszystko dupczy?
- Prymusi, synu. Prymusi.
1431
Dowcip #26110. Mama mówi do taty w kategorii: „Żarty o Jasiu”.
Matka mówi do ojca Jasia:
- Idź zrób z nim coś, bo z niego taka pierdoła ...
Ojciec zabrał Jasia do obory i pokazuje jak wydoić krowę.
- Teraz Twoja kolej. - mówi do Jasia.
Jaś próbuje i nic mu się nie udaje. Ojciec wkurzony, myśli: ”nauczę go strzelać z łuku”. Zabrał Jasia pokazuje mu jak to zrobić naciąga strzałę na cięciwę ustawia się, a tu Jasiu go trącił i strzała gdzieś poleciała.
- Ty debilu, nawet stać nie umiesz. Leć po strzałę.
Jasiu wraca bez strzały ojciec załamany mówi:
- Gdzie masz strzałę?
- Mam dwie wiadomości złą i jeszcze gorszą.
- Dawaj od tej złej.
- Przestrzeliłeś sąsiadowi oba jajka.
- To nawet dobra wiadomość bo nigdy go nie lubiłem, a ta gorsza?
- Przestrzeliłeś mamie oba policzki.
- Idź zrób z nim coś, bo z niego taka pierdoła ...
Ojciec zabrał Jasia do obory i pokazuje jak wydoić krowę.
- Teraz Twoja kolej. - mówi do Jasia.
Jaś próbuje i nic mu się nie udaje. Ojciec wkurzony, myśli: ”nauczę go strzelać z łuku”. Zabrał Jasia pokazuje mu jak to zrobić naciąga strzałę na cięciwę ustawia się, a tu Jasiu go trącił i strzała gdzieś poleciała.
- Ty debilu, nawet stać nie umiesz. Leć po strzałę.
Jasiu wraca bez strzały ojciec załamany mówi:
- Gdzie masz strzałę?
- Mam dwie wiadomości złą i jeszcze gorszą.
- Dawaj od tej złej.
- Przestrzeliłeś sąsiadowi oba jajka.
- To nawet dobra wiadomość bo nigdy go nie lubiłem, a ta gorsza?
- Przestrzeliłeś mamie oba policzki.
816
Dowcip #26071. Matka mówi do ojca Jasia w kategorii: „Kawały o Jasiu”.
Jasiu mówi to swojej koleżanki:
- A mój tata ma stereo.
- A moja mama też. - dziewczynka się broniła.
- A mój tata ma BMW. - powiedział Jasiu.
- A moja mama też ma BMW. - odpowiedziała.
- A mój tata ma siusiaka. - powiedział.
- A moja mama też.
- Ale mamy nie mają siusiaków. - powiedział ze zdziwieniem Jasio.
- Ale moja mama ma w szufladzie.
- A mój tata ma stereo.
- A moja mama też. - dziewczynka się broniła.
- A mój tata ma BMW. - powiedział Jasiu.
- A moja mama też ma BMW. - odpowiedziała.
- A mój tata ma siusiaka. - powiedział.
- A moja mama też.
- Ale mamy nie mają siusiaków. - powiedział ze zdziwieniem Jasio.
- Ale moja mama ma w szufladzie.
1018
Dowcip #26046. Jasiu mówi to swojej koleżanki w kategorii: „Śmieszne żarty o Jasiu”.
Przychodzi mama z pracy i idzie się wykąpać. Jasiu się pyta:
- Mamo mogę z tobą?
- Nie jasiu.
- Mamo proszę.
- Dobrze, ale nie zaglądaj pod piankę.
- Dobrze.
Jasiu nic nie mówiąc zajrzał pod piankę i się pyta:
- Mamo, co to jest?
- Dżungla synku, dżungla.
Wraca tata z pracy i idzie się wykąpać. Jasiu się pyta:
- Tato mogę z tobą?
- Nie.
- Proszę.
- Dobrze, ale nie zaglądaj pod piankę.
- Dobrze.
Jasiu nic nie mówiąc zagląda pod piankę i się pyta:
- Tato, co to jest?
- Wąż koala synku, wąż koala.
Przychodzi babcia i idzie się wykąpać. Jasio się pyta:
- Babciu mogę z tobą?
- Nie.
- Proszę.
- No dobrze, ale nie zaglądaj pod piankę.
- Dobrze.
Jasiu nic nie mówiąc zajrzał pod piankę i się zapytał:
- Babciu co to jest?
- To są reflektory.
W nocy Jasiowi przyśniło się coś strasznego i chciał iść do rodziców gdy wszedł zaczął krzyczeć:
- Babciu, zapalaj reflektory bo wąż koala wchodzi do dżungli!
- Mamo mogę z tobą?
- Nie jasiu.
- Mamo proszę.
- Dobrze, ale nie zaglądaj pod piankę.
- Dobrze.
Jasiu nic nie mówiąc zajrzał pod piankę i się pyta:
- Mamo, co to jest?
- Dżungla synku, dżungla.
Wraca tata z pracy i idzie się wykąpać. Jasiu się pyta:
- Tato mogę z tobą?
- Nie.
- Proszę.
- Dobrze, ale nie zaglądaj pod piankę.
- Dobrze.
Jasiu nic nie mówiąc zagląda pod piankę i się pyta:
- Tato, co to jest?
- Wąż koala synku, wąż koala.
Przychodzi babcia i idzie się wykąpać. Jasio się pyta:
- Babciu mogę z tobą?
- Nie.
- Proszę.
- No dobrze, ale nie zaglądaj pod piankę.
- Dobrze.
Jasiu nic nie mówiąc zajrzał pod piankę i się zapytał:
- Babciu co to jest?
- To są reflektory.
W nocy Jasiowi przyśniło się coś strasznego i chciał iść do rodziców gdy wszedł zaczął krzyczeć:
- Babciu, zapalaj reflektory bo wąż koala wchodzi do dżungli!
105
Dowcip #25949. Przychodzi mama z pracy i idzie się wykąpać. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Jasiu”.
Jasiu pyta podczas obiadu mamę:
- Mamo z czego są te kotlety?
- Wieprzowe.
- A to dobrze, bo myślałem, że ze świni.
- Mamo z czego są te kotlety?
- Wieprzowe.
- A to dobrze, bo myślałem, że ze świni.
010
Dowcip #25959. Jasiu pyta podczas obiadu mamę w kategorii: „Dowcipy o Jasiu”.
Wściekły policjant goni Jasia. Przechodzień pyta się:
- Panie władzo czemu pan gonisz tego chłopca?
- Bo zapytał mnie o godzinę, a jak mu powiedziałem, że za dziesięć minut dwunasta to odpowiedział, że o dwunastej mam go w dupę pocałować.
- To czemu pan się tak spieszy? - mówi przechodzień.- Ma pan jeszcze osiem minut.
- Panie władzo czemu pan gonisz tego chłopca?
- Bo zapytał mnie o godzinę, a jak mu powiedziałem, że za dziesięć minut dwunasta to odpowiedział, że o dwunastej mam go w dupę pocałować.
- To czemu pan się tak spieszy? - mówi przechodzień.- Ma pan jeszcze osiem minut.
016
Dowcip #25968. Wściekły policjant goni Jasia. w kategorii: „Humor o Jasiu”.
Jaś rozmawia z ojcem:
- Tato, tak bardzo chciałbym być choć raz na Twoim miejscu.
- A co byś zrobił, gdyby Twoje marzenie się spełniło synku?!
- Dałbym mojemu ukochanemu synkowi dwadzieścia złotych na ciastko i lody!
- Tato, tak bardzo chciałbym być choć raz na Twoim miejscu.
- A co byś zrobił, gdyby Twoje marzenie się spełniło synku?!
- Dałbym mojemu ukochanemu synkowi dwadzieścia złotych na ciastko i lody!
415
Dowcip #25971. Jaś rozmawia z ojcem w kategorii: „Śmieszny humor o Jasiu”.
Przychodzi synek do ojca i pyta:
- Tatusiu, kreska u kobiety na cztery litery i zaczyna się na P.
- W pionie czy w poziomie?
Synek mówi, że w poziomie.
- To pysk będzie.
- Tatusiu, kreska u kobiety na cztery litery i zaczyna się na P.
- W pionie czy w poziomie?
Synek mówi, że w poziomie.
- To pysk będzie.
515
Dowcip #25973. Przychodzi synek do ojca i pyta w kategorii: „Śmieszne żarty o Jasiu”.
Przychodzi mama z Jasiem do lekarza i mówi:
- Niech pan coś zrobi! Wszyscy koledzy Jasia uważają, że śmierdzi.
Lekarz go bada, maca, sprawdza. W końcu pyta:
- Jasiu, czy ty zmieniasz skarpetki?
- No pewnie! Z lewej nogi na prawą, a z prawej na lewą.
- Niech pan coś zrobi! Wszyscy koledzy Jasia uważają, że śmierdzi.
Lekarz go bada, maca, sprawdza. W końcu pyta:
- Jasiu, czy ty zmieniasz skarpetki?
- No pewnie! Z lewej nogi na prawą, a z prawej na lewą.
516
Dowcip #25984. Przychodzi mama z Jasiem do lekarza i mówi w kategorii: „Humor o Jasiu”.
Przychodzi Jasiu do taty i się go pyta:
- Tato lepiej się ożenić czy pójść do wojska?
Tata na to:
- Jeśli się ożenisz toś przepadł, a jak pójdziesz do wojska to masz dwa wyjścia: albo cię wyślą na front albo cię wypiszą, jak cię wypiszą toś przepadł a jak cię wyślą na front to masz dwa wyjścia: albo cię tam zabiją albo nie, jak nie toś przepadł, a jak cię zabiją to masz dwa wyjścia: albo pochowają cię pod jodliną albo pod brzeziną, jeśli pod jodliną toś przepadł, a jak pod brzeziną to masz dwa wyjścia: albo zgnijesz albo wezmą cię do tartaku, jak zgnijesz toś przepadł, a jak wezmą cię do tartaku to masz dwa wyjścia: albo przerobią cię na deski na opał albo na papier, jak na opał toś przepadł a jak na papier to masz dwa wyjścia: albo przerobią cię na papier toaletowy albo na zeszyty, jak na zeszyty toś przepadł, a jak na papier toaletowy to masz dwa wyjścia: albo dają cię do toalety publicznej albo do jakiegoś domu, jak do domu toś przepadł, a jak do ubikacji publicznej to masz dwa wyjścia: albo dają cię do męskiej albo damskiej toalety, jak do męskiej toś przepadł, a jak do damskiej to masz dwa wyjścia: albo będzie się tobą podcierać stara albo młoda, jak stara toś przepadł, a jak młoda to masz dwa wyjścia: albo ona będzie brzydka albo ładna, jak brzydka toś przepadł, a jak młoda to masz dwa wyjścia: albo się podetrze z przodu albo z tyłu, jak z tylu toś przepadł, a jak z przodu to tak jakbyś się ożenił.
- Tato lepiej się ożenić czy pójść do wojska?
Tata na to:
- Jeśli się ożenisz toś przepadł, a jak pójdziesz do wojska to masz dwa wyjścia: albo cię wyślą na front albo cię wypiszą, jak cię wypiszą toś przepadł a jak cię wyślą na front to masz dwa wyjścia: albo cię tam zabiją albo nie, jak nie toś przepadł, a jak cię zabiją to masz dwa wyjścia: albo pochowają cię pod jodliną albo pod brzeziną, jeśli pod jodliną toś przepadł, a jak pod brzeziną to masz dwa wyjścia: albo zgnijesz albo wezmą cię do tartaku, jak zgnijesz toś przepadł, a jak wezmą cię do tartaku to masz dwa wyjścia: albo przerobią cię na deski na opał albo na papier, jak na opał toś przepadł a jak na papier to masz dwa wyjścia: albo przerobią cię na papier toaletowy albo na zeszyty, jak na zeszyty toś przepadł, a jak na papier toaletowy to masz dwa wyjścia: albo dają cię do toalety publicznej albo do jakiegoś domu, jak do domu toś przepadł, a jak do ubikacji publicznej to masz dwa wyjścia: albo dają cię do męskiej albo damskiej toalety, jak do męskiej toś przepadł, a jak do damskiej to masz dwa wyjścia: albo będzie się tobą podcierać stara albo młoda, jak stara toś przepadł, a jak młoda to masz dwa wyjścia: albo ona będzie brzydka albo ładna, jak brzydka toś przepadł, a jak młoda to masz dwa wyjścia: albo się podetrze z przodu albo z tyłu, jak z tylu toś przepadł, a jak z przodu to tak jakbyś się ożenił.
415