Dowcipy o Jasiu
Kolega Jasia sprzedał mu patent na dobry zarobek. Ma mówić wszystkim dorosłym: ”znam całą prawdę”. Jasiu poszedł wypróbować patent na matce i mówi do niej:
- Znam całą prawdę ...
Na co matka:
- Masz tu pięćdziesiąt złotych tylko nic nie mów ojcu.
Jasiu się rozkręcił, poszedł do ojca i mówi:
- Tato, znam całą prawdę ...
Ojciec dał mu stówę i zastrzegł, żeby nic nie mówił matce. Jasiu taki szczęśliwy i gdy przyszedł listonosz mówi:
- Znam całą prawdę ...
Na co listonosz najpierw zbladł potem pozieleniał i na końcu odrzucił torbę i ze łzami w oczach mówi wzruszony:
- W takim razie chodź, uściskaj ojca.
- Znam całą prawdę ...
Na co matka:
- Masz tu pięćdziesiąt złotych tylko nic nie mów ojcu.
Jasiu się rozkręcił, poszedł do ojca i mówi:
- Tato, znam całą prawdę ...
Ojciec dał mu stówę i zastrzegł, żeby nic nie mówił matce. Jasiu taki szczęśliwy i gdy przyszedł listonosz mówi:
- Znam całą prawdę ...
Na co listonosz najpierw zbladł potem pozieleniał i na końcu odrzucił torbę i ze łzami w oczach mówi wzruszony:
- W takim razie chodź, uściskaj ojca.
237
Dowcip #28674. Kolega Jasia sprzedał mu patent na dobry zarobek. w kategorii: „Humor o Jasiu”.
Tata próbuje zmobilizować Jasia do nauki.
- Jasiu, jak dostaniesz piątkę to dam Ci dziesięć złotych.
Następnego dnia, w szkole, Jasiu podchodzi do nauczycielki i szepcze:
- Proszę pani, chce pani łatwo zarobić pięć złotych?
- Jasiu, jak dostaniesz piątkę to dam Ci dziesięć złotych.
Następnego dnia, w szkole, Jasiu podchodzi do nauczycielki i szepcze:
- Proszę pani, chce pani łatwo zarobić pięć złotych?
525
Dowcip #28070. Tata próbuje zmobilizować Jasia do nauki. w kategorii: „Śmieszny humor o Jasiu”.
Dzieci w szkole miały napisać opowiadanie z morałem.
Jasiu o dziwo zrobił zadanie, więc pani go wybrała.
”A więc części ciała okrutnie się pokłóciły, bo kto ma rządzić?
- My powinnyśmy być władcą, bo to my wszędzie chodzimy! - Mówiły nogi.
- A my wszystko widzimy! - odpowiadały oczy.
- My wszystko podnosimy! - Protestowały ręce.
- To przecież ja wami władam! - Nie mógł nie odezwać się mózg.
Nagle odezwał się tyłek. - Wszyscy w śmiech.
- Skoro tak, to protest. - Powiedział tyłek i przestał cokolwiek robić.
Po jakimś czasie: nogi i ręce się powykręcały, oczy zrobiły się sine, a mózg przestał myśleć. Więc szefem został tyłek.”
Pani myśląc, że w tym opowiadaniu chodzi oto, że nie można nikogo wykluczać, nawet gdy ten ktoś zdaje się być nie zbyt ”fajny” pyta Jasia o morał.
A Jasiu odpowiada:
- Szefem może zostać tylko ten co gówno robi.
Jasiu o dziwo zrobił zadanie, więc pani go wybrała.
”A więc części ciała okrutnie się pokłóciły, bo kto ma rządzić?
- My powinnyśmy być władcą, bo to my wszędzie chodzimy! - Mówiły nogi.
- A my wszystko widzimy! - odpowiadały oczy.
- My wszystko podnosimy! - Protestowały ręce.
- To przecież ja wami władam! - Nie mógł nie odezwać się mózg.
Nagle odezwał się tyłek. - Wszyscy w śmiech.
- Skoro tak, to protest. - Powiedział tyłek i przestał cokolwiek robić.
Po jakimś czasie: nogi i ręce się powykręcały, oczy zrobiły się sine, a mózg przestał myśleć. Więc szefem został tyłek.”
Pani myśląc, że w tym opowiadaniu chodzi oto, że nie można nikogo wykluczać, nawet gdy ten ktoś zdaje się być nie zbyt ”fajny” pyta Jasia o morał.
A Jasiu odpowiada:
- Szefem może zostać tylko ten co gówno robi.
531
Dowcip #24518. Dzieci w szkole miały napisać opowiadanie z morałem. w kategorii: „Śmieszny humor o Jasiu”.
Pani pyta Jasia:
- Ile to jest dwa razy trzy 3?
- Sześć.
Po chwili pani pyta Jasia:
- Ile to jest trzy razy dwa?
- Pięć.
Nauczycielka zastanawia się jak wytłumaczyć Jasiowi, że to jest to samo tylko na odwrót. Spoglądając w okno zauważyła psa, szybko pobiegła na podwórko i przyniosła psa do klasy. Postawiła psa pyskiem do Jasia i pyta:
- Co widzisz Jasiu?
- Psa.
Natychmiast odwróciła psa tak, że ogonem był zwrócony do Jasia i pyta znowu:
- Jasiu, co widzisz?
- Sukę.
- Ile to jest dwa razy trzy 3?
- Sześć.
Po chwili pani pyta Jasia:
- Ile to jest trzy razy dwa?
- Pięć.
Nauczycielka zastanawia się jak wytłumaczyć Jasiowi, że to jest to samo tylko na odwrót. Spoglądając w okno zauważyła psa, szybko pobiegła na podwórko i przyniosła psa do klasy. Postawiła psa pyskiem do Jasia i pyta:
- Co widzisz Jasiu?
- Psa.
Natychmiast odwróciła psa tak, że ogonem był zwrócony do Jasia i pyta znowu:
- Jasiu, co widzisz?
- Sukę.
520
Dowcip #25583. Pani pyta Jasia w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Jasiu”.
Jasiu podchodzi do babci i mówi:
- Nudzi mi się!
- To idź do szafy rodziców.
- No dobra!
Przychodzą rodzice do sypialni. Mama mówi:
- Ale masz pyszną parówkę.
Tata:
- A ty jaką słodziutką bułeczkę.
Jasiu wyskakuje z szafy i mówi:
- A gdzie ketchup?
- Nudzi mi się!
- To idź do szafy rodziców.
- No dobra!
Przychodzą rodzice do sypialni. Mama mówi:
- Ale masz pyszną parówkę.
Tata:
- A ty jaką słodziutką bułeczkę.
Jasiu wyskakuje z szafy i mówi:
- A gdzie ketchup?
1014
Dowcip #21697. Jasiu podchodzi do babci i mówi w kategorii: „Dowcipy o Jasiu”.
Tata mówi do syna:
- Znowu nie trafiłem ani jednej liczby w totka.
Syn na to:
- Nie martw się tato, to tak jak ja na klasówce z matmy.
- Znowu nie trafiłem ani jednej liczby w totka.
Syn na to:
- Nie martw się tato, to tak jak ja na klasówce z matmy.
618
Dowcip #26081. Tata mówi do syna w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Jasiu”.
Pani na lekcji języka polskiego prosi dzieci o wymienienie cech charakteru Maćka z Bogdańca. Do odpowiedzi zgłasza się Jasiu:
- Honor.
- Ależ Jasiu - dziwi się Pani - czy ”honor” to cecha?
- Nie, samo ”h”.
- Honor.
- Ależ Jasiu - dziwi się Pani - czy ”honor” to cecha?
- Nie, samo ”h”.
622
Dowcip #11257. Pani na lekcji języka polskiego prosi dzieci o wymienienie cech w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Jasiu”.
Na lekcji fizyki nauczyciel pyta Jasia:
- Co to jest litr?
- To samo co kilogram, tylko na mokro panie profesorze.
- Co to jest litr?
- To samo co kilogram, tylko na mokro panie profesorze.
424
Dowcip #11372. Na lekcji fizyki nauczyciel pyta Jasia w kategorii: „Śmieszny humor o Jasiu”.
Jasiu! dlaczego masz takie brudne ręce?
Myłem szyję proszę Pani.
Myłem szyję proszę Pani.
115
Dowcip #11546. Jasiu! dlaczego masz takie brudne ręce? w kategorii: „Kawały o Jasiu”.
Na lekcji biologii dzieci mówią jakie znają rodzaje jajek. Dzieci mówią, że w kropki, w łatki, białe, szare, pomarańczowe. Zgłasza się Jasiu.
- Proszę pani, ja widziałem czarne jajka.
- Jasiu, gdzieś ty widział czarne jajka?
- Na plaży u murzyna.
- Boże Jasiu, siadaj, dwa.
- Były dwa.
- Jasiu przestań, pała.
- Pała też wisiała.
- Jezu Chryste, Jasiu koniec. Jurto przychodzisz do szkoły z ojcem, już on ci pokaże.
- On nie ma co pokazywać, on ma białe.
- Proszę pani, ja widziałem czarne jajka.
- Jasiu, gdzieś ty widział czarne jajka?
- Na plaży u murzyna.
- Boże Jasiu, siadaj, dwa.
- Były dwa.
- Jasiu przestań, pała.
- Pała też wisiała.
- Jezu Chryste, Jasiu koniec. Jurto przychodzisz do szkoły z ojcem, już on ci pokaże.
- On nie ma co pokazywać, on ma białe.
451